Wronia Górka to zalesione wzniesienie morenowe, położone w granicach osiedla Aniołki (na północ od dzielnicy Gdańsk Śródmieście) – to również cel naszego wiosennego spaceru.

Wejście na Wronia Górkę od strony ul. Wroniej

Wejście na Wronia Górkę od strony ul. Wroniej

Pierwsza wiosenna niedziela zmobilizowała nas do spaceru na Wronią Górkę – wzniesienie o wysokości 55 m n.p.m., doskonale widoczne z Placu Zebrań Ludowych. Zatrzymaliśmy się przy Cmentarzu Garnizonowym i wąską ścieżką wzdłuż ogrodzenia restauracji-gospody ruszyliśmy na północ. Początkowe wrażenie było bardzo negatywne, a to z powodu bałaganu panującego „z tyłu sklepu”, czyli na zapleczu gospody.

Zaplecze gospody na Placu Zebrań Ludowych
Szczęśliwie szybko minęliśmy teren niedbałego gospodarza. Rzucając okiem w kierunku Alei Zwycięstwa podziwialiśmy przez chwilę stoczniowe żurawie i po chwili odbiliśmy w kierunku wzniesienia.

Stoczniowe żurawie

Wędrując wzdłuż stosunkowo szerokiego, zalesionego wąwozu, dotarliśmy do szerokich schodów, prowadzących ku ulicy Wroniej. Rozpościera się stąd rozległy widok na przemysłową część Gdańska. Widać urządzenia portowe i stoczniowe, potężny spichlerz i kominy elektrociepłowni, a w dali połyskuje bryła stadionu PGE Arena Gdańsk. Już za kilka dni ten widok zasłonią liście drzew…

Wronia Górka - widok

Schody prowadzące w dół fascynują ukrytym w sobie potencjałem. Szerokie, wygodne (gdyby nie były zdewastowane) i ten widok… Niestety stan schodów nie napawa optymizmem, podobnie jak króciutka i kiedyś urokliwa, a dzisiaj umierająca z zaniedbania ulica Wronia.

Wronia 14

ul. Wronia 14

Na przemian podziwiając okolicę i smucąc się jej stanem, wróciliśmy na schody. Pokonaliśmy prawie siedemdziesiąt płytkich stopni i ponownie znaleźliśmy się w lesie, przeciętym licznymi ścieżkami. Naszą uwagę przykuły kolejne, tym razem niewielkie schody, prowadzące na „platformę widokową”, z pozostałością podstawy pod działo przeciwlotnicze FLAK. Tutaj zastanawialiśmy się, dlaczego nie ma w tym miejscu przecinki (koszenia samosiejek), umożliwiającej podziwianie latem rozległego widoku.

Wronia Górka

Spacerując leśnymi ścieżkami i podziwiając budzącą się przyrodę, rozmawialiśmy o Budżecie Obywatelskim, w ramach którego mieszkańcy zgłosili projekt na rewitalizację terenów zielonych w rejonie ulic: Marszałka Ferdynanda Focha, Świdnickiej, Generała Antoniego Giełguda, K. Stanisława Przybyszewskiego, Wroniej, Dębowej i Kopernika. Projekt zdobył zaledwie 822 głosy i nie uzyskał finansowania. Szkoda. Może za rok?

Wronie Wzgórze

Brukowaną uliczką Generała Giełguda zeszliśmy na parking, po drodze mijając Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Niemal tysiąc gwiazd „wyrastających” z ziemi robi wrażenie.

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich

Tych z Państwa, którzy nigdy nie byli na Wroniej Górce, przed wojną znanej Krähenberg, zachęcam do spaceru. To urocze miejsce, położone przecież tak blisko centrum miasta. Wystarczy wolna godzina:)

Lektura uzupełniająca:

Spacer po Gdańsku – Pusty Staw

Aniołki – warte poznania