Miasto Gdańsk postanowiło 9 mln złotych przeznaczyć na budżet obywatelski. To doskonała okazja do zrealizowania marzeń związanych z Gdańskiem. Marzeń tzw. zwykłych mieszkańców – takich, jak ja. Mi na sercu leży zegar słoneczny położony nieopodal Wielkiego Młyna i pomnika Jana Heweliusza.

zegar słoneczny

Gdańsk, 29 maja 2006 r. / Fot. Zdzisław G. Piekut

Miałem szczęście chodzić do pięknie położonej szkoły na Osieku. Dzięki temu codziennie wędrowałem śladami Jana Heweliusza. Przechodziłem przez podwórko przy kamienicy Jana Heweliusza; mijałem Ratusz Staromiejski, w którym wielki astronom był rajcą; podziwiałem pomnik, z którego zadumany astronom patrzy na niebo. O czym myśli? Być może o pięknym zegarze słonecznym, stojącym tuż nieopodal. Czy zastanawia się dlaczego ktoś go pięć lat temu zniszczył?

Zegar słoneczny na zieleńcu Jana Heweliusza został zbudowany w 2003 r. i od razu stał się miejscową atrakcją. Liczne grupy turystów podziwiały pięknie zdobioną tarczę, a lokalni mieszkańcy z dumą czytali napis „Wielkiemu Astronomowi Janowi Heweliuszowi Gdańszczanie„. Od czasu do czasu przewodnicy rozjaśniali zaciekawionym słuchaczom zasadę działania zegara słonecznego, która wbrew pozorom nie jest taka prosta. Dzięki znajomości kilku reguł oraz tabliczce poprawek, w którą twórca wyposażył zegar, czas można odczytać bardzo precyzyjnie.

29 maja 2006 r. - zegar słoneczny

Fot. Zdzisław G. Piekut

Wszystko to zakończyło się w sierpniu 2007 r., kiedy to wykonana z brązu wskazówka została skradziona. Podobnie jak w przypadku zniszczenia innych zabytków: przyjechała policja, wypowiedział się rzecznik Zarządu Dróg i Zieleni, fotoreporter wykonał kilka zdjęć i niestety na tym się temat zakończył. Po zdobionej wskazówce z brązu pozostał tylko ślad.

Dziś w słoneczne dni na zieleńcu Heweliusza wciąż wypoczywa wiele osób. Jest to w końcu pięknie położony park z wieloma ławeczkami. Mało kto jednak zauważa zubożoną tarczę, posadowioną na środku skweru. Przechodnie bezwiednie omijają zegar, przy którym na dłużej zatrzymują się już tylko gołębie.

Czasem pojawi się w mediach jakiś artykuł opisujący opłakany stan zegara, ale zawsze brakuje pieniędzy.

Aż dzisiaj, w 2013 roku pojawia się szansa. Gdańsk ogłasza budżet obywatelski – planuje 9 mln zł przeznaczyć na pomysły mieszkańców. Jako aktywny obywatel, mam zamiar zaproponować odbudowę zegara słonecznego Jana Heweliusza.

Rusza zatem akcja na facebooku. Bardzo szybko zyskuję poparcie iBedekera. Próbuję zainteresować tematem również specjalistę – Dariusza Oczki z portalu www.gnomonika.pl. W komentarzach rozpoczyna się dyskusja – czyżby zegar był źle wykonany? Może odbudowa pozwoli na korektę kilku błędów konstrukcyjnych?

W międzyczasie przybywa „lajków”. Mam nadzieję, że do polubienia tej inicjatywy zachęcę i Ciebie, drogi Czytelniku. A w lutym poproszę o zagłosowanie na ten projekt w internetowym głosowaniu. Każde kliknięcie przybliży zegar do odbudowy, a Gdańsk do oddania hołdu Wielkiemu Astronomowi.

W razie pytań, zapraszam do kontaktu: ad.dabrowski@gmail.com

Tekst: Adam Dąbrowski

Lektura uzupełniająca:
Osiek i jego sąsiedztwo cz. I
Osiek i jego sąsiedztwo cz. II
Ratusz Staromiejski cz. I
Ratusz Staromiejski cz. II
Spacer śladami Jana Heweliusza
Jan Heweliusz i kultura heweliuszowska