Trwa projekt „Spacery literackie”, stanowiący doskonałą okazję do poznania Gdańska przez pryzmat poezji i literatury. Po pierwszej z cyklu wędrówce w towarzystwie Andrzeja Faca, przyszedł czas na „odlotowy” spacer po Zaspie. W roli przewodniczki wystąpiła autorka książki „Szklanka na pająki” – Barbara Piórkowska.

spacer literacki

Spacer literacki po Zaspie

Na „odlotowy”, bo krążący wokół dawnego lotniska spacer, czekała spora grupa fanów i fanek Barbary Piórkowskiej (Basiu, ta żeńska forma to mój ukłon w Twoim kierunku:)) oraz miłośników gdańskiej Zaspy. Ci, którzy osobiście znają pisarkę wiedzieli, czego mogą się po wspólnej wędrówce spodziewać, pozostali musieli być mocno zaskoczeni ekspresją, fantazją, wiedzą i cudownie pozytywną energią. Mnie zszokowało fantastyczne przygotowanie do występów w roli miejskiego przewodnika. Perfekcyjna metodyka pracy sprawiała, że ponad siedemdziesięcioosobowa grupa uczestników (i uczestniczek:)) nie miała najmniejszych problemów z odbiorem jej narracji.

– Zaczynamy spacer od klubu GAK Plama i muszę powiedzieć, że w tym miejscu spędziłam bardzo dużo czasu. Mojej Zaspy prawie sobie nie wyobrażam bez tego miejsca – rozpoczęła Basia, przybliżając pokrótce topografię Zaspy, jej korzenie i historię związaną z lotniskiem. Autorka spędziła całe dzieciństwo i wczesną młodość wokół ulicy Pilotów, przy której pod numerem 17 mieszkała, i tak wspominała:

– To miejsce (wokół dzisiejszej Plamy) było przestrzenią, w której bardzo chętnie przebywałam grając w badmintona. Długo był tu sklep spożywczy, na którego dach spadały nam lotki. I wtedy szło się do bloku nr 12. Mieszkali w nim bracia (chyba) Marek i Remigiusz (nazwiska nie pamiętam) – zawsze któryś z nich zjeżdżał windą na dół i nam je ściągał. Bardzo chcę podziękować chłopakom, gdziekolwiek się znajdują, bo odwalali kawał porządnej roboty, również ku czci rozwoju polskiej literatury.

YouTube Preview Image