Centralny Bedeker Śledczy: Kto namalował Marysieńkę?
Każdy odwiedzający Gdańską Galerię Güntera Grassa na rogu ulic Szerokiej i Grobli I, bez trudu odnajdzie kolumnę podpierającą strop.
U jej zwieńczenia, pod sufitem, widoczny jest portret leżącej kobiety. Jej prawdopodobne wdzięczne imię to Marysieńka, czyli pierwsza patronka, pierwszego po wojnie i nader prestiżowego lokalu w tym miejscu - restauracji o nazwie "Marysieńka".
Kobieta, zwłaszcza że po przejściach, bardzo cierpi. Nieznany bowiem jest autor jej wizerunku. Cierpienia związane są z lukami w opisie tożsamości.
Proszę o podjęcie wszelkich możliwych czynności dla ustalenia sprawcy - twórcy obrazu Marysieńki na zwieńczeniu kolumny.
Ten kto ustali nazwisko artysty może liczyć na wdzięczność kobiety. Ja natomiast, niżej podpisany, zobowiązuję się do dostarczenia nagrody dodatkowej, w postaci książki o grodzie nad Motławą.
Autor: Marek Bumblis
Relacja z wernisażu rysunków G. Grassa
Odpowiedzi (4) »
Skomentuj

Wpisy(RSS)
Pierwsza reakcja pojawiła się w emailu:
"Restauracja Marysieńka otwarta była w okresie I połowie lat 60. i należała do
PSS Społem. Myślę, że należy zapytać takich ludzi jak W. Soroczynski
-Tawerna J. Sitkowski - Velewetka lub R.Kokoszka - chyba Pasibrzuch lub
byłych Prezesów PSS Społem Pan Maj lub Jerzy Komornicki - oni zapewne
będą wiedzieć coś więcej pozdrawiam - Andrzej Młot, Przewodnik PTTK"
Kolejna podpowiedź, tym razem konserwatora zabytków:
Ewa, przyjrzałam się Marysieńce w galerii i śmiem twierdzić, że musiał to namalować ktoś z PWSSP, kto brał udział w projektowaniu wnętrza kawiarni. Może Hugon Lasecki, Kachu Ostrowski, Wnukowa, a może ktoś inny, ale można zapytać Laseckiego lub Jackiewicza może będą pamiętać. Pozdrawiam, jak coś ustalisz to daj znać. A.
Poszukiwania trwają. Najnowszy trop to prof. Juliusz Studnicki. Ale czy to właściwy trop? Czy profesor bywał w Marysieńce?
Z emaila od córki znanego, gdańskiego artysty:
Tato nie kojarzy tego malowidła. Studnickiego raczej wyklucza. Studnicki wymalował kiedyś ścianę na podeście w Grand Hotelu, którą potem zamalowali, a w 'Marysieńce" nie bywał, zdaniem taty