Dolina Ewy i jej okolice to ulubione miejsce spacerowe mieszkańców Oliwy. Czy Państwo znają ten fragment Gdańska? Jeśli nie, zapraszam do obejrzenia zdjęć i… skorzystania z podpowiedzi.

Na spacer do Doliny Ewy wybraliśmy się w maju. Natychmiast wrzuciłam zdjęcia na panel iBedekera, a przed ich publikacją wstrzymywał mnie jedynie brak opisów. – Wszystko w swoim casie – pomyślałam, wszak każdy materiał musi „dojrzeć”:) Tyle, że moja propozycja trasy spacerowej czekała w poczekalni do… grudnia.
Iskrą, która spowodowała, że przypomniałam sobie o spacerze, było zdjęcie Danuty Kobylarz, opublikowane na facebooku na stronie Kocham Trójmiejskie Lasy. Zdjęcie jest zastanawiające.

Póki co jednak zapraszam na majowo-grudniowy spacer.

Wędrówkę rozpoczęliśmy przy Kuźni Wodnej u zbiegu ulic Bytowskiej i Kwietnej. O obiekcie można przeczytać na stronie www.muzeumgdansk.pl – ciekawe miejsce i historia.

Kiedy nozdrza nasyciliśmy charakterystycznym zapachem zabytku, ruszyliśmy Szlakiem Kartuskim – Gdańską Drogą św. Jakuba w lewo (stojąc tyłem do wejścia), aby po chwili wejść (również w lewo) na ulicę Kościerską.

Leśna droga, budząca się zieleń i Trójmiejski Park Krajobrazowy. Czegóż trzeba więcej.

Po prawej stronie mogliśmy przez ogrodzenie zajrzeć na teren Ogrodu Zoologicznego, a po lewej nasze oczy cieszył uroczy ryglowy Dom Prochowy.

Bez komentarza…

Aplikacja Windy Maps nam podpowiedziała, że jeśli przetniemy wody Potoku Prochowego i wejdziemy na szczyt wzniesienia, dotrzemy do punktu widokowego na Dolinę Ewy.

A więc ruszyliśmy bardzo niewygodną, wąziutką ścieżką wzdłuż ogrodzenia, żeby się przekonać, że albo pomyliliśmy wzgórza, albo widok zarósł. Oj, chyba przydałoby się tu wprawne oko architekta krajobrazu Witolda Pawła Burkiewicza i jego „Spojrzenie na Gdańsk„.

Wróciliśmy zatem na ścieżkę, którą wędrowaliśmy, a ja – Ewa, oczywiście musiałam mieć zdjęcie z Doliną Ewy w tle;)

Czarnym szlakiem ruszyliśmy ku Wzniesieniu Marii. Źródliska potoku wciąż nam towarzyszyły.

Jest i ono – Wzniesienie Marii, które jednocześnie wyznaczyło mniej więcej połowę wędrówki.

Trzymając się CZARNEGO Szlaku Wzgórz Szymbarskich ruszyliśmy na spotkanie z Potokiem Czystej Wody.

Skręcamy w lewo i wchodzimy na Drogę Marnych Mostów, stanowiącą fragment Szlaku Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Po prawej stronie, nieco w oddali, zachwyciło nas położenie pasieki, a po lewej piękna łąka nad Potokiem Czystej Wody.

Szeroka, wygodna droga, na której pojawiło się wielu cyklistów miała nas zaprowadzić do punktu wyjścia…

Tymczasem wspomniana aplikacja Windy Maps wołała: Skręćcie w prawo, a będziecie nagrodzeni.

I rzeczywiście! Oto „Spojrzenie na Gdańsk” czyli Widok VIII nazwany imieniem Andrzeja. Andrzeja Stelmasiewicza oczywiście – Radnego Miasta Gdańska, ale przede wszystkim społecznika i wielkiego miłośnika Oliwy. Widok magiczny!

Schodzimy w dół. Przed nami ogródki działkowe, Dolina Schwabego i dwór, przed którym „dopadła” nas cywilizacja, czyli ogrom samochodów.

I nareszcie kawa z widokiem na Kuźnię Wodną, przy której rozpoczynaliśmy wędrówkę. Za nami 7,3 km.

I teraz czas na zdjęcie opublikowane 19 listopada 2021 r., podpisane następująco:
„Szykuje się nowa ucywilizowana Dolina Ewy. Znika jej naturalny urok.”

Nie wiem zatem jak dzisiaj, na początku grudnia 2021 r. wygląda trasa, którą przeszliśmy w maju. Jedno wiem na pewno – sporo drzew padło ofiarą „pilarzy”…

Opis spaceru jest dosyć lakoniczny, ale liczę, że bez względu na to, zachęci Państwa do wycieczki naszymi śladami. A dlaczego lakoniczny? Tu się pochwalę:) Warszawsko-bielskie Wydawnictwo SBM poprosiło mnie o napisanie SPACEROWNIKA po Gdańsku, Gdyni i Sopocie. W programie szesnaście tras. A więc piszę, od 16 września myślę tylko o tym:)

Jeśli szukają Państwo pomysłu na inny spacer, to zapraszam do lektury kolejnych wpisów:

POMYSŁ NA SPACER