Na początku maja 2015 roku Europejskie Centrum Solidarności udostępniło zwiedzającym taras widokowy, umieszczony na dachu obiektu. Po roku od otwarcia założony na nim kwietnik przeistoczył się w prawdziwie polską łąkę.

Taras widokowy na dachu ECS

Na tarasie po raz pierwszy miałam przyjemność być już 2 maja, a więc dzień po otwarciu. Oczy zachwycał nie tylko rozległy widok, ale także uporządkowana rabata, zwiastująca pięknie ukwiecony ogród.

Taras widokowy na dachu ECS

Taras widokowy na dachu ECS / Fot. Julia Kowalska

I tak rzeczywiście było. Po kilku miesiącach efektowne trawy pochylały się nad kolorowym kwieciem, licznie pokrywającym dach. Zdjęcia można zobaczyć na stronie ECS.

A jak jest dzisiaj, kilkanaście miesięcy później? Po regularnych rabatach nie ma śladu. Ozdobne rośliny stopniowo przegrywają walkę o teren z ostem polnym, bujną koniczyną czy kwitnącym już szczawiem. Jest pięknie – to typowa łąka polska, chociaż przychodzi do głowy myśl, czy tak właśnie miało być:)

Od dziesięcioleci ubolewam, że na lekcjach biologii uczy się dzieci i młodzież „gdzie pantofelek ma odbyt” (to cytat z mojego kolegi z czasów szkolnych, a więc sprzed kilkudziesięciu lat), podczas gdy po ukończeniu szkoły rzadko kto umie odróżnić liść klonu od jarzębiny. Łąka polska na dachu ECS imponuje różnorodnością gatunków, dzięki czemu może stanowić doskonały poligon edukacyjny. A może oprócz lekcji najnowszej historii warto tu uczyć dzieci również botaniki?:)