<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iBedeker &#187; tour Gdansk</title>
	<atom:link href="http://ibedeker.pl/tag/tour-gdansk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ibedeker.pl</link>
	<description>Serwis informacyjny i turystyczny Gdańska, Sopotu i Gdyni</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 10:24:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Dom Ferberów</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/dom-ferberow/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/dom-ferberow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 17:11:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Ferberów]]></category>
		<category><![CDATA[Eberhard Ferber]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Konstanty Ferber]]></category>
		<category><![CDATA[tour Gdansk]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=2281</guid>
		<description><![CDATA[Dom przy Długiej 28, dzisiaj zwykle nazywany "Domem Ferberów", to obiekt niezwykły, w którym krzyżują się ludzkie losy, wielkość i upadek, wspaniałość i klątwa. To, co możemy oglądać dzisiaj pod tym adresem to powojenna rekonstrukcja, wojna obeszła się bowiem z domami patrycjuszy przy Długiej nader [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2283" class="wp-caption alignleft" style="width: 305px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/01/13-Ferber.jpg" rel="lightbox[2281]"><img class="size-large wp-image-2283   " title="13 Ferber" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/01/13-Ferber-682x1024.jpg" alt="" width="295" height="442" /></a><p class="wp-caption-text">Dom Ferberów</p></div>
<p>Dom przy Długiej 28, dzisiaj zwykle nazywany "Domem Ferberów", to obiekt niezwykły, w którym krzyżują się ludzkie losy, wielkość i upadek, wspaniałość i klątwa. To, co możemy oglądać dzisiaj pod tym adresem to powojenna rekonstrukcja, wojna obeszła się bowiem z domami patrycjuszy przy Długiej nader okrutnie. Jest to rekonstrukcja nader wierna, choć nie pozbawiona istotnego i rzucającego się w oczy błędu, jednak ukazuje siedzibę najpotężniejszego w Gdańsku złotego wieku rodu w kształtach bardziej przypominających oryginalne, niż to, co spłonęło i zawaliło się w 1945 r.</p>
<p>Historia kamienicy zaczyna się w roku 1560, kiedy to Constantin Ferber, syn Eberharda Ferbera, postanawia wznieść rodową siedzibę w kształtach odpowiadających najnowszej modzie architektonicznej, odzwierciedlających ponadto pozycję i bogactwo rodziny, a przy okazji troszeczkę i ferberowskie kompleksy. Eberhard był tak potężny, że zwano go "królem Gdańska", choć był "tylko" jego burmistrzem. Podobnie burmistrzem był Constantin, który wsławić miał się w wkrótce nieustępliwością, sprawną dyplomacją i politycznym zwycięstwem w wojnie gdańsko-polskiej z 1577 r.</p>
<p>Taki właśnie człowiek kazał wznieść dla siebie dom, który jako jeden z pierwszych w Gdańsku zbudowany został w całości według szkoły manierystycznej. Tak właśnie powstał budynek, który rodzienie Ferberów służyć miał aż do 1786 r. - do dnia śmierci ostatniego jej przedstawiciela. Nie nazywano go jednak wówczas "domem Ferberów", miał bowiem znacznie bardziej wpadającą w ucho nazwę, której źródłem była scena ukazana na wspaniałych odrzwiach, na której ukazano wypędzenie z raju Adama i Ewy.</p>
<p>Kamienica "Adam i Ewa" miała wkrótce stać się miejscem, z którym legenda połączyła co najmniej trzy bardzo istotne dla miejskiego krajobrazu opowieści. Pierwszą z nich była historia o dziecku, dziedzicu ferberowskiej fortuny i potęgi, chłopcu, który z okna kamienicy, trzymany przez niańkę, oglądał wspaniałą paradę towarzyszącą wjazdowi do Gdańska któregoś z królów. Gapowata niania zapatrzyła się, jak chce legenda, na jakiegoś szczególnie urodziwego młodzieńca z królewskiego orszaku i rozluźniła przeto chwyt ramion, którymi asekurowała stojące na parapecie dziecko. Nieszczęście tylko czekało na taką okazję. Chłopiec zachwiał się i runął z trzeciego piętra w dół prosto na przedproże. Uratować miał go kosz pełen kapusty ustawiony przez służącą na przedprożu, w którym bezpiecznie wylądował. Mimo że legenda milczy o formie tej kapusty, domyślać się należy, że kosz napełniony był jej liśćmi, lądowania bowiem w koszu pełnym główek kapusty nie skończyłoby się zapewne, nawet w legendzie, tak szczęśliwie.</p>
<div id="attachment_2292" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/01/Marienkirche2009_6290113.jpg" rel="lightbox[2281]"><img class="size-medium wp-image-2292" title="Marienkirche2009_6290113" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/01/Marienkirche2009_6290113-300x254.jpg" alt="" width="300" height="254" /></a><p class="wp-caption-text">Epitafium Ferberów w Bazylice Mariackiej</p></div>
<p>Zestawienie tej legendy z dekoracją epitafium Ferberów w Kościele Mariackim pozwala nam upatrywać w owym chłopcu kolejnego przedstawiciela rodu o imieniu Constantin, kontynuatora rodzinnej wielkości żyjącego w wieku XVII. Na jego epitafium ufundowanym mu przez brata, Johanna, do dzisiaj pyszniącym się dziesiątkami symboli w kaplicy św. Baltazara, widnieje u samej góry figurka spadającego dziecka. To właśnie ma być wspomnienie przerażającego, ale szczęśliwie zakończonego wypadku, który zgodnie z legendą miał mieć miejsce przy Długiej 28.</p>
<p>Kolejna legenda wiązała się z drzwiami, które nadały nazwę całej kamienicy. Miały być one efektem nieudanego seansu spirytystycznego, podczas którego wśród przywoływanych z zaświatów dusz znaleźć mieli się (jako pierwsi oczywiście) Adam i Ewa. Seans skończył się tragicznie, jego sponsor bowiem – będący jednocześnie właścicielem domu – nie przestrzegał zaleceń medium. Na pamiątkę tego wydarzenia. Na pamiątkę tego wydarzenia i ku przestrodze dla innych kazał wyrzeźbić scenę wygnania pierwszych rodziców z raju na drzwiach kamienicy.</p>
<p>Ponura legenda i scena ukazująca upadek pierwszych ludzi, stała się nie tylko źródłem kolejnej legendy, ale również obyczaju związanego z procedurą realizacji wyroków śmierci w Gdańsku. Oto prowadzony na Szubieniczą Górę skazaniec zatrzymywał się na moment na wprost symbolicznych drzwi, gdzie na oczach całego towarzyszącego mu w ostatniej drodze tłumu, głową łamano nad jego głową biały kij, symbolicznie kończąc w ten sposób jego egzystencję w miejskiej społeczności.</p>
<p>Kiedy Ferberowie wymarli budynek przez dłuższy czas był niezamieszkany. W.F. Zernecke pisał o nim w 1843 r. w sposób następujący:</p>
<blockquote><p>Przez długie lata stał niezamieszkany i przez ludowy zabobon był uważany za siedzibę pokutujących duchów byłych właścicieli, które musiały pokutować za swoje grzeszne życie. Prawdopodobnie urzędujące tam sowy, puchacze, szczury i myszy grały rolę duchów. (...) Jednak najbardziej godne uwagi w opustoszałym domu jest to, że mimo całego zaniedbania nie zawalił się on ani całkiem, ani w części. *</p></blockquote>
<p>Na zrekonstruowanej po wojnie fasadzie kamienicy zobaczyć możemy wspaniałą manierystyczną dekorację, pełną pilastrów, fryzów, popiersi i figur. Na attyce umieszczono trzy herby, w charakterystycznym dla Gdańska układzie. Są to godła Rzeczypospolitej, Gdańska i Prus Królewskich, które niestety, zapewne przez nieuwagę, zostały w trakcie odbudowy umieszczone niezgodnie z kanonem gdańskiej triady herbowej, przez co w centrum, zamiast herbu Rzeczypospolitej znalazł się herb Prus Królewskich. Szczegół ten nie wpływa jednak na wspaniałą harmonię całości założenia, które przypomina nam dziś o wspaniałych rodach, które rządziły kiedyś naszym miastem, wśród których rodzina Ferberów przez dłuższy czas zajmowała pozycję porównywalną z książętami włoskich republik kupieckich.</p>
<p><em>* Fragment pochodzi z dzieła "Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy", które ukaże się niedługo nakładem wydawnictwa Yellow Factory.</em></p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong><em><br />
</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/dom-ferberow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baszta Jacek</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 20:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Baszta Jacek]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikaner Turm]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikanie]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hala Targowa w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[kościół św. Mikołaja]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy gdańscy]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy turystyczni]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[tour Gdansk]]></category>
		<category><![CDATA[warto zwiedzić]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=2021</guid>
		<description><![CDATA[Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2024" class="wp-caption alignleft" style="width: 563px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13.jpg" rel="lightbox[2021]"><img class="size-large wp-image-2024  " src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13-768x1024.jpg" alt="" width="553" height="737" /></a><p class="wp-caption-text">Baszta Jacek</p></div>
<p>Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, św. Jacek Odrowąż. W ten sposób nawiązano do najdawniejszej historii miejsca, w którym wieża stoi. Wzniesiono ją bowiem dokładnie w miejscu odpowiadającym położeniu wejścia do pierwszego, nieistniejącego już kościoła św. Mikołaja, którego relikty oglądać można w podziemiach Hali Targowej. Ten właśnie kościół nadany został przez gdańskiego księcia sprowadzonym z Krakowa Dominikanom w 1227 r.</p>
<p>Jak zatem nazywała się wieża zanim otrzymała imię polskiego Dominikanina? Od połowy XIX w. aż do 1945 r. nazywano ją „Kiek en den Kök”, czyli „patrz do kuchni”. Tę osobliwą nazwę wyjaśniano w ten sposób, że miejscy strażnicy mogli z wysokości wieży zaglądać do kuchni klasztoru Dominikanów, dzięki czemu wiedzieli co mnisi gotują, co było niejednokrotnie źródłem plotek o obżarstwie, nieprzestrzeganiu postów i innych tym podobnych. Jeśli jednak przyjrzymy się  planowi rozkładu pomieszczeń w nieistniejącym klasztorze (znajdował się tam, gdzie obecnie stoi Hala Targowa i na placu między nią, a kościołem św. Mikołaja), z łatwością zauważymy, że z miejsca w którym stoi wieża do klasztornej kuchni w żaden sposób zajrzeć się nie dało.</p>
<p>W rzeczywistości nazwę „Kiek en den Kök” nosiła inna wieża, rozebrana w XIX w., której lokalizację wskazuje do dziś zarys jej przyziemia, zaznaczony na płytach chodnikowych pomiędzy halą a pawilonami przy Podwalu Staromiejskim. Wieża ta nosiła oficjalną nazwę „Dominikańskiej” (Dominikaner Turm), a odkąd spłonęła w początkach XIX w., stała pozbawiona dachu i obrośnięta roślinnością, co zyskało jej nazwę  „Doniczki” (Blumentopf). Skoro więc zwolniła się atrakcyjna nazwa „patrz do kuchni”, przeniesiono ją na sąsiednią, zachowaną do dziś, wysoką wieżę.</p>
<p>A jak nazywała się dzisiejsza „Baszta Jacek” w średniowieczu? Tego, jak na razie, nie udało się ustalić. Niektórzy twierdzą, że nie miała nazwy, co jest mocno wątpliwe, skoro była to najwyższa baszta ciągu fortyfikacji Głównego Miasta, a swoje nazwy miały wszystkie pozostałe. Czemu zatem nikt nie zanotował nazwy wieży? Te pytania pozostaną zapewne bez odpowiedzi jeszcze przez długi czas, o ile kiedykolwiek uda się komuś rozwikłać zagadkę oryginalnej nazwy „Baszty Jacek”</p>
<p>Wieża ta, będąca ośmiokątną w rzucie konstrukcją o trzydziestosześciometrowej wysokości, jest, jak wspomniano wyżej najwyższą basztą gotyckich fortyfikacji Głównego Miasta. Jej znaczna wysokość służyć miała umożliwieniu obserwacji z niej szerokiej okolicy, a zwłaszcza perspektywy doliny Potoku Siedleckiego (dzisiejszej ul. Nowe Ogrody i Kartuskiej). Z tamtej strony Gdańsk nie raz doczekał się niechcianych gości, więc obserwacja tego kierunku była kluczową sprawą dla bezpieczeństwa miasta.</p>
<p>Dzisiejsza „Baszta Jacek” ma 10 kondygnacji (wliczając w to podziemia i poddasze). Najwyższe piętro pod dachem wyposażone jest w tzw. machikuły, czyli urządzenia umożliwiające zrzucanie na atakujących pocisków pionowo wzdłuż muru. Umiejscowienie ich dookoła wieży świadczy o tym, że baszta miała oprócz funkcji obronnej i obserwacyjnej również znaczenie jako „ostatni punkt oporu”, pozwalający obrońcom zamknąć się w niej i razić wroga zbliżającego się do muru wieży. Ukształtowanie owych machikułów świadczy ponadto o tym, że baszta, jeszcze zanim jej militarne znaczenie stało się przeszłością, musiała mieć dodatkową kondygnację, bez której machikuły byłyby bezużyteczne.</p>
<p>Piękna wieża, odrestaurowana po II wojnie światowej ze zniszczeń, które na szczęście pozostawiły jej murowaną konstrukcję prawie nietkniętą, stoi dzisiaj na straży symbolicznej granicy między Głównym i Starym Miastem, przypominając o wielkiej przeszłości Gdańska i o zagadkach tej przeszłości. Od kilkudziesięciu lat mieści się w niej zakład fotograficzny. Nawet jeśli nie uda się nigdy rozwikłać tajemnic smukłej wieży, zasługuje ona na uwagę pod każdym względem, a by ją zobaczyć wystarczy tylko odrobinę wydłużyć trasę standardowej gdańskiej wycieczki.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

