<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iBedeker&#187; spacer po Gdańsku</title>
	<atom:link href="http://ibedeker.pl/tag/spacer-po-gdansku/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ibedeker.pl</link>
	<description>Serwis informacyjny i turystyczny Gdańska, Sopotu i Gdyni</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 21:55:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Subiektywny spacer po Gdańsku &#8211; Droga Królewska</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/subiektywny-spacer-po-gdansku-droga-krolewska</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/subiektywny-spacer-po-gdansku-droga-krolewska#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 10:36:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Perz]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Brama Wyżynna]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Ferberów]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Uphagena]]></category>
		<category><![CDATA[Droga Królewska]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Artusa]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Bractwa św. Jerzego]]></category>
		<category><![CDATA[Fontanna Neptun]]></category>
		<category><![CDATA[Katownia]]></category>
		<category><![CDATA[licencjonowany przewodnik po Trójmieście]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Ratusz Głównego Miasta]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Studnia Neptun]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Cecot]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Długa]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Długi Targ]]></category>
		<category><![CDATA[Wieża Więzienna]]></category>
		<category><![CDATA[zawiedzanie Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Zespół Przedbramia]]></category>
		<category><![CDATA[Zielona Brama]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska z przewodnikiem]]></category>
		<category><![CDATA[Złota Brama]]></category>
		<category><![CDATA[Złota Kamienica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=10013</guid>
		<description><![CDATA[Licencjonowani przewodnicy turystyczni - Anna Perz i Tomasz Cecot zaprosili mnie na spacer po Drodze Królewskiej w Gdańsku. Skorzystałam z wielką radością i przyznam, że dawno się tak nie uśmiałam.
Dziękuję Wam Aniu i Tomku i pozwólcie, że teraz ja zaproszę Czytelników iBedekera na wspólną wędrówkę.
Zapraszam.
Ania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10030" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_6081.jpg"><img class="size-large wp-image-10030 " title="Anna Perz i Tomasz Cecot" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_6081-1024x790.jpg" alt="" width="614" height="474" /></a><p class="wp-caption-text">Anna Perz i Tomasz Cecot</p></div>
<p>Licencjonowani przewodnicy turystyczni - Anna Perz i Tomasz Cecot zaprosili mnie na spacer po Drodze Królewskiej w Gdańsku. Skorzystałam z wielką radością i przyznam, że dawno się tak nie uśmiałam.</p>
<blockquote><p>Dziękuję Wam Aniu i Tomku i pozwólcie, że teraz ja zaproszę Czytelników iBedekera na wspólną wędrówkę.</p>
<p>Zapraszam.</p></blockquote>
<p><a href="http://ibedeker.pl/spacery/subiektywny-spacer-po-gdansku-droga-krolewska"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/anna-perz-przewodnik-turystyczny-licensed-tour-guide-english" target="_self">Ania Perz</a></span> zaprasza do zwiedzania Gdańska, Sopotu i Gdyni</p>

<blockquote><p><strong>Jesteś licencjonowanym przewodnikiem turystycznym lub pilotem wycieczek? Chcesz stworzyć swój profil na iBedeker.pl ?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Zapraszam do kontaktu - Ewa Kowalska - sikorzanka@gmail.com</strong></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/subiektywny-spacer-po-gdansku-droga-krolewska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>5 czerwca: Śladami sławnych gdańszczan – spacer</title>
		<link>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/5-czerwca-sladami-slawnych-gdanszczan-%e2%80%93-spacer</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/5-czerwca-sladami-slawnych-gdanszczan-%e2%80%93-spacer#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 12:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańska Organizacja Turystyczna]]></category>
		<category><![CDATA[GOT]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy turystyczni]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik turystyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Śladami sławnych gdańszczan]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[spacer z przewodnikiem Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=7798</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Spacer - Śladami sławnych gdańszczan – Stare i Główne Miasto
Lokalizacja: Fontanna Czterech Kwartałów, ul. św. Ducha, Gdańsk
Godzina rozpoczęcia: 12:00
Data: 2010-06-05
Godzina zakończenia: 14:30
Referat Turystyki UM Gdańsk, Gdańska Organizacja Turystyczna i PTTK o/Gdańsk zapraszają na spacer - Śladami sławnych gdańszczan – Stare i Główne Miasto.
Udział  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tytuł: </strong>Spacer - Śladami sławnych gdańszczan – Stare i Główne Miasto<br />
<strong>Lokalizacja: </strong>Fontanna Czterech Kwartałów, ul. św. Ducha, Gdańsk<br />
<strong>Godzina rozpoczęcia: </strong>12:00<br />
<strong>Data: </strong>2010-06-05<br />
<strong>Godzina zakończenia: </strong>14:30</p>
<blockquote><p>Referat Turystyki UM Gdańsk, <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.gdansk4u.pl/GOT" target="_blank">Gdańska Organizacja Turystyczna</a></span> i PTTK o/Gdańsk zapraszają na spacer - Śladami sławnych gdańszczan – Stare i Główne Miasto.</p>
<p>Udział  w spacerze bezpłatny. Maksymalna liczba osób w grupie: 50.</p>
<p>Ze względu na duże zainteresowanie wycieczkami prosimy o potwierdzenie udziału do dnia 04 czerwca (piątek) do godz.: 15.00 na stronie <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.gdansk4u.pl/spacery" target="_blank">www.gdansk4u.pl</a></span>,  mailowo: miazga@gdansk4u.pl lub tel.: (58) 301 43 55, podając liczbę osób chętnych do udziału w danym spacerze.</p></blockquote>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/5-czerwca-sladami-slawnych-gdanszczan-%e2%80%93-spacer/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>8 maja: Góra Gradowa w Gdańsku &#8211; spacer</title>
		<link>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/8-maja-gora-gradowa-w-gdansku-spacer</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/8-maja-gora-gradowa-w-gdansku-spacer#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 17:05:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Hewelianum]]></category>
		<category><![CDATA[Góra Gradowa]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6734</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł: Spacer - Góra Gradowa w Gdańsku
Godzina rozpoczęcia: 11:00
Data: 2010-05-08
Zaproszenie ze strony Centrum Hewelianum:
Już od 8 maja b.r. rusza cykliczny program sobotnich wycieczek historycznych po forcie Góry Gradowej w Gdańsku!
W ramach 2-godzinnej wycieczki będą Państwo mieli okazję, pod opieką przewodnika, zwiedzić najciekawsze obiekty fortu wraz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tytuł: </strong>Spacer - Góra Gradowa w Gdańsku<strong><br />
Godzina rozpoczęcia: </strong>11:00<br />
<strong>Data: </strong>2010-05-08</p>
<p><em>Zaproszenie ze strony <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.hewelianum.pl/index.php/aktualnosci,96,1" target="_blank">Centrum Hewelianum</a></span>:</em></p>
<blockquote><p>Już od 8 maja b.r. rusza cykliczny program sobotnich wycieczek historycznych po forcie Góry Gradowej w Gdańsku!</p>
<p>W ramach 2-godzinnej wycieczki będą Państwo mieli okazję, pod opieką przewodnika, zwiedzić najciekawsze obiekty fortu wraz z wnętrzami oraz poznać fascynującą historię Góry Gradowej.</p>
<p>Pieszą wycieczkę śladami najważniejszych wydarzeń z historii fortu uatrakcyjni wspaniała panorama Gdańska, którą można podziwiać z kilku punktów widokowych.</p>
<p>W cenę biletu wliczony bilet wstępu na interaktywną wystawę z dziedziny fizyki i astronomii „Energia, Niebo i Słońce” w Kaponierze Południowej, którą będą mogli Państwo zwiedzić po zakończeniu wycieczki z przewodnikiem.</p>
<p>Zbiórka w każdą sobotę o godz. 11:00 przed wejściem do Kaponiery Południowej (wystawa „Energia, Niebo i Słońce”) na terenie fortu Góry Gradowej w Gdańsku, przy ul. 3 Maja 9 a.</p></blockquote>
<p><em><strong>Opłaty:</strong></em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>* opłata normalna - 15 zł,</em></p>
<p><em>* opłata ulgowa (uczniowie, studenci, doktoranci, osoby powyżej 70 lat,) - 10 zł,</em></p>
<p><em>* bezpłatnie - dzieci do lat 5 oraz opiekunowie grup wycieczkowych (nie więcej niż jeden opiekun na 10 osób).</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Liczba miejsc ograniczona (max. 30 osób).</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Opłatę należy uiścić przed rozpoczęciem zwiedzania (wszelkich wskazówek udzieli przewodnik); istnieje możliwość wcześniejszego zakupienia biletów w recepcji Kaponiery Południowej. Do korzystania z opłaty ulgowej, za okazaniem stosownego dokumentu, uprawnieni są:</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>* uczniowie, studenci, doktoranci,</em></p>
<p><em>* osoby, które ukończyły 70 rok życia,</em></p>
<p><em>* nauczyciele.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 058 300 08 42 w. 50 (recepcja Kaponiery Południowej).</em></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/zapowiedzi/8-maja-gora-gradowa-w-gdansku-spacer/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z przewodnikiem po Gdańsku: Kuźniczki, ul. Wajdeloty, Park Strzyża</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/z-przewodnikiem-po-gdansku-kuzniczki-ul-wajdeloty-park-strzyza</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/z-przewodnikiem-po-gdansku-kuzniczki-ul-wajdeloty-park-strzyza#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 08:50:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Wrzeszcza]]></category>
		<category><![CDATA[cukiernia "Paradowski"]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Kuźniczki]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Park Kuźniczki]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Waldeloty]]></category>
		<category><![CDATA[Wrzeszcz]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6322</guid>
		<description><![CDATA[Joanna Miech, licencjonowany przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni i Sopocie, zaprasza na cykl spacerów po Wrzeszczu. Korzystając z wiosennego słońca, tym razem pokazuje uroki parku i Dworu Kuźniczki, ulicy Wajdeloty i Parku Strzyża.
Wszystkie spacery z Joanną



]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Joanna Miech, licencjonowany przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni i Sopocie, zaprasza na cykl spacerów po Wrzeszczu. Korzystając z wiosennego słońca, tym razem pokazuje uroki parku i Dworu Kuźniczki, ulicy Wajdeloty i Parku Strzyża.</p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/joanna-miech-przewodnik-turystyczny-po-trojmiescie" target="_self"><span style="text-decoration: underline;">Wszystkie spacery z Joanną</span></a></p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><p><a href="http://ibedeker.pl/spacery/z-przewodnikiem-po-gdansku-kuzniczki-ul-wajdeloty-park-strzyza"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p></span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;"><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/z-przewodnikiem-po-gdansku-kuzniczki-ul-wajdeloty-park-strzyza/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spacer wzdłuż ul. Kartuskiej &#8211; cz. III</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-spacer-wzdluz-ul-kartuskiej-cz-iii</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-spacer-wzdluz-ul-kartuskiej-cz-iii#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 06:07:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Bock]]></category>
		<category><![CDATA[Brandes]]></category>
		<category><![CDATA[cmentarz św. Franciszka]]></category>
		<category><![CDATA[dwór w Krzyżownikach]]></category>
		<category><![CDATA[Emaus]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[karczma Piekło]]></category>
		<category><![CDATA[Kunszt Wodny]]></category>
		<category><![CDATA[nazwa Łostowice]]></category>
		<category><![CDATA[Pieklisko]]></category>
		<category><![CDATA[Pod Trzema Poziomnicami]]></category>
		<category><![CDATA[Schidlitzer Mühle]]></category>
		<category><![CDATA[Schwarzwald]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Szydlicki Młyn]]></category>
		<category><![CDATA[Tempelburg]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Kartuska]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Nowolipie]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Łostowicka]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Zygmunt III Waza]]></category>
		<category><![CDATA[Łostowice]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=5981</guid>
		<description><![CDATA[Poprzednią część spaceru po ulicy Kartuskiej zakończyliśmy tuż za skrzyżowaniem z Łostowicką i Nowolipiem. Ruszając ponownie ku zachodowi natkniemy się wkrótce na duży kompleks dworu Krzyżowniki. To centrum majątku ziemskiego, który pojawia się w dokumentach już w XV w. Początkowo miejsce to nazywało się Szydlickim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_5986" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Karthauserweg2002_02.jpg"><img class="size-large wp-image-5986  " title="Karthauserweg" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Karthauserweg2002_02-768x1024.jpg" alt="" width="614" height="819" /></a><p class="wp-caption-text">Dwór w Krzyżownikach / Fot. A. Masłowski</p></div>
<p><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-spacer-wzdluz-ul-kartuskiej-cz-ii" target="_self">Poprzednią część spaceru po ulicy Kartuskiej</a></span> zakończyliśmy tuż za skrzyżowaniem z Łostowicką i Nowolipiem. Ruszając ponownie ku zachodowi natkniemy się wkrótce na duży kompleks dworu Krzyżowniki. To centrum majątku ziemskiego, który pojawia się w dokumentach już w XV w. Początkowo miejsce to nazywało się Szydlickim Młynem (Schidlitzer Mühle), później w tym właśnie miejscu leżała wieś Emaus, przeniesiona później nieco niżej, w stronę Gdańska. Z czasem, dla samej posiadłości patrycjuszowskiej przyjęła się dość zagadkowa nazwa "Tempelburg", co w dosłownym tłumaczeniu znaczy "Zamek Świątyni". Idąc tropem nazwy, której pierwszy człon na zachodzie Europy związany jest przeważnie z rycerskim zakonem Templariuszy, próbuje się im właśnie przypisać taki czy inny udział w zaistnieniu majątku. Wnioski takie należy jednak raczej włożyć między bajki.</p>
<p>Z pewnością wiadomo za to, że należący do Krzyżaków majątek był dzierżawiony przez rodzinę Bock, a już za polskich czasów przeszedł w ręce gdańskiej rodziny patrycjuszowskiej Brandesów, a następnie Schwartzwaldów. W 1623 r. gościem tego miejsca i jego gospodarzy był sam król Zygmunt III Waza. Zachowane do dziś elementy dworskiego kompleksu pochodzą z połowy XVII. Kiedy dworem władali Schwarzwaldowie zapadła decyzja o budowie rurociągu, którym miała być dostarczana do Miasta woda pitna. Rezerwuarem tej wody stał się staw młyński w Krzyżownikach, zasilany przez Potok Siedlecki niosący wodę z Jeziora Jasień. Podziemny, drewniany rurociąg prowadził stąd wzdłuż dzisiejszej ulicy Kartuskiej i Nowych Ogrodów aż na Targ Sienny. Tam stanęła stacja pomp zwana Kunsztem Wodnym, która, napędzana przez nurt Raduni, pompowała wodę dalej, ponad fosą przy Bramie Wyżynnej do rozgałęziającego się już w Mieście systemu wodociągowego. W 1763 r. gdańska loża masońska "Pod Trzema Poziomnicami" urządziła w majątku Krzyżowniki obchody nocy świętojańskiej. Kolejni dzierżawcy byli nieodmiennie członkami masonerii, masoni korzystali więc z dworu i jego otoczenia także w XIX w.</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>Pod koniec XIX w. dworski kompleks służył zakładowi wychowawczemu dla trudnej młodzieży męskiej, zwanemu wprost "zakładem przymusowego wychowania". W okresie międzywojennym funkcjonowała tam szkoła, a po wojnie na wiele lat rozsiadła się we dworze Milicja Obywatelska. Milicyjna posiadłość, już w rękach Policji, ograniczona została na przełomie XX i XXI w. do  nowych budynków w dawnym kompleksie. Od tego momentu dwór użytkowała przez jakiś czas szkoła poligraficzna, a obecnie mieści się tam prywatna szkoła i schronisko młodzieżowe.</p>
<p>Krzyżowniki razem z kilkoma innymi przedmieściami zostały włączone do Gdańska w 1814 r.</p>
<p>Na przeciw dworu w Krzyżownikach, w pewnym oddaleniu od ulic Kartuskiej znajduje się Cmentarz św. Franciszka. Kwadratowy teren, z którego rozrosła się ogromna gdańska nekropolia, powstał tuż po wybudowaniu katolickiego Kościoła w Emaus, o którym pisałem w poprzednim odcinku naszego spaceru. Stuletni z górą cmentarz ma całkowicie inny charakter od przyrośniętego do niego olbrzyma. Stary drzewostan i coraz bardziej wiekowe (w tym nieliczne przedwojenne), zupełnie odmienne od dzisiejszej mody cmentarnej nagrobki upodabniają go do starych podmiejskich, lub wręcz wiejskich cmentarzyków.</p>
<p>Tuż za nim zaczyna się cmentarz komunalny, który w wyniku nieporozumienia ugruntowanego urzędniczą beztroską, zaczęto w pewnym momencie nazywać "Łostowickim". Nazwa ta, umownie (z powodu braku nazwy oficjalnej) ukuta została przez ludność od nazwy ulicy, najbliżej której cmentarz zlokalizowano. O ile "cmentarz przy Łostowickiej" nie budziłby specjalnych zastrzeżeń, to skrót myślowy "cmentarz łostowicki", lub pisany wielkimi literami "Cmentarz Łostowicki" jest absolutnie nie do przyjęcia. Ale cóż można poradzić, skoro ta całkowicie błędna nazwa nie tylko ugruntowała się już w świadomości mieszkańców Gdańska, ale pojawia się także w urzędowej korespondencji i (sic!) na planie Gdańska na stronie internetowej magistratu. Co gorsze, liczni obywatele przekonani są, że skoro cmentarz jest "Łostowicki", to zmarłych chowa się "na Łostowicach". I tak położona o dobre dwa kilometry dalej na południe  wieś Łostowice pozbawiona została (zapewne już na zawsze) wyłączności na swoją własną nazwę.</p>
<p>Ogromny cmentarz, o powierzchni z górą 55 hektarów, to główne miejsce spoczynku mieszkańców Gdańska, które powoli nabiera swojego charakteru, wraz ze wzrostem zadrzewienia wydzielaniem miejsc upamiętniających ważne, a tragiczne momenty historii. Od 1998 r. istnieje tam kwatera sybiraków z pomnikiem poświęconym ofiarom Golgoty wschodu. Na cmentarzu funkcjonuje też od 2008 r. specjalna kwatera dla dzieci nienarodzonych.</p>
<p>Zostawmy jednak cmentarz i ruszajmy dalej. Jesteśmy więc ciągle przed dworem w Krzyżownikach, a kiedy przejdziemy parędziesiąt metrów w górę Kartuskiej, natkniemy się na obszar po lewej stronie ulicy, na którym od kilkunastu lat wznoszone są nowoczesne osiedla domów jedno- i wielorodzinnych. Osiedla te mają urocze nazwy takie jak "Zielony Stok", czy "Słoneczna Dolina". A tak naprawdę miejsce to nazywa się Piekło. Przedwojenna nazwa "Hölle", została, nie wiedzieć czemu, rozbudowana po 1945 r. do "Piekliska". Piekielna nazwa pochodzi od istniejącej w tym miejscu (zanotowanej pierwszy raz na początku XVIII w.) karczmy "Piekło". Nazwy osiedli skutecznie wyparły i oficjalną nazwę okolicy i pamięć o nieco krótszej, ale jakże wymownej nazwie historycznej. Trudno się zresztą dziwić, bo wyobraźmy sobie jak wyglądałyby reklamowe banery deweloperów zachęcające: "Zamieszkaj w Piekle"...</p>
<p>I tak, jako że nic nie wyszło z drastycznego przyspieszenia tempa naszego spaceru, odwołując się do ugruntowanej już w poprzednich odcinkach praktyki przystanków w kolejnych lokalach gastronomicznych z przeszłości, zapraszam Państwa do karczmy "Piekło", gdzie odpoczniemy przed dalszą wędrówką.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-spacer-wzdluz-ul-kartuskiej-cz-iii/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdańsk okiem pisarki: Zapomniany dom</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/spacer-po-gdansku-zapomniany-dom</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/spacer-po-gdansku-zapomniany-dom#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 07:32:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Emma Popik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Siedlce]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Kościelna]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Ogińskiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=5937</guid>
		<description><![CDATA[Tu stał  mój dom na Siedlcach przy ulicy Ogińskiego 28, przytulony do długiego parterowego baraczku, gdzie mieszkała liczna rodzina. Pamiętam, że wciąż pili wódkę i mieli bardzo dużo dzieci, kilkoro opóźnionych w rozwoju. Byłam wtedy dzieckiem i nie wiedziałam, dlaczego dzieci nie umieją mówić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_5939" class="wp-caption alignleft" style="width: 235px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-budynek-do-rozbiorki.jpg"><img class="size-medium wp-image-5939" title="Siedlce - budynek do rozbiorki" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-budynek-do-rozbiorki-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Budynek do rozbiórki / Fot. Emma Popik</p></div>
<p>Tu stał  mój dom na Siedlcach przy ulicy Ogińskiego 28, przytulony do długiego parterowego baraczku, gdzie mieszkała liczna rodzina. Pamiętam, że wciąż pili wódkę i mieli bardzo dużo dzieci, kilkoro opóźnionych w rozwoju. Byłam wtedy dzieckiem i nie wiedziałam, dlaczego dzieci nie umieją mówić i uśmiechają się dziwnie. Moja matka chodziła do tych ludzi, bo ta kobieta umiała szyć. Słychać było w domu, jak terkoce maszyna. Kobiety szyły sukienki z tkanin w kwiaty. Nosiły do nich haftowane kołnierzyki i widziałam, jak moja matka wycinała wzorki w kołnierzykach i potem obszywała wewnętrzne brzegi wzorków. Suknie były bardzo piękne, sięgały do połowy łydki. Do tego nosiło się buty na grubej podeszwie i na koturnie z korka. Pamiętam również loki, podpinane wysoko nad uszami, malowane na czerwono paznokcie – wszystko  kolorowe i wesołe, jakby nie było wokoło gruzów pozostałych po wojnie.</p>
<p>Na ulicy Ogińskiego od strony ulicy Kościelnej były tylko trzy domy. Przedzielały je usypiska gruzów, zarośnięte trawą. Nie ma domów, nie ma ludzi, jest brukowana ulica i puste miejsca jak wybite zęby.</p>
<p>Za kuchennym oknem było małe podwórko i skarpa. Rosły na niej kwiaty, moja matka zrobiła ogródek.  Gałęzie drzew rosnące na skarpie sięgały otwartych okien.</p>
<p>Nie ma już tego domu, jest puste miejsce. Tuż obok jest płaski pagórek kryjący w sobie gruzy po domu zburzonym podczas wojny. Po moim domu nie ma nic, tylko pusty plac.</p>
<p>Pozostały tylko schody. Wiodą donikąd. Przejście zasłaniają gałęzie drzew. Na ostatnim stopniu jest kocia restauracja. Nie można tędy przejść, ale i tak nikt tu nie chodzi. Po drugiej stronie za zasłoną z drzew jest zupełnie nowy świat: olbrzymia szafa budynku leżący na swym dłuższym boku. Pomalowana teraz w landrynkowe wzorki, podobno bardzo gustowne, przypomina pudełko na cukierki. I pewnie również słodkie życie wiodą mieszkańcy budynku, przejeżdżający samochodami obok starej ulicy Ogińskiego.</p>
<div id="attachment_5943" class="wp-caption alignright" style="width: 235px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-schody-i-kocia-restauracja.jpg"><img class="size-medium wp-image-5943" title="Siedlce schody i kocia restauracja" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-schody-i-kocia-restauracja-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Kocia restauracja / Fot. Emma Popik</p></div>
<p>Idę brukiem, przypominam sobie frazy skrzypiec „Pożegnanie Ojczyzny”. Nie sądziłam nigdy, że to miejsce stanie się ojczyzną mojego dzieciństwa i będę szukać własnych śladów na starej ulicy.</p>
<p>Barak przylegający do mojego domu z powietrza i pamięci jest ładnie odmalowany, pewnie mieszkają tam porządni ludzie, którzy nie płodzą dzieci, które się uśmiechają dziwnie i nic nie mówią. Jedna z dziewczyn, Jagoda, była moją najpierwszą przyjaciółką. Miałam podobna inną, która zagubiła się na starych drogach zapominania. Zagadnęła mnie kiedyś na ulicy jakaś kobieta – Jestem Marysia – powiedziała. – Tak? – zdziwiłam się, nie wiedząc, z kim rozmawiam. – Bawiłyśmy się razem, jak miałaś pięć lat. Pamiętam. – Przerywa na chwilę i dodaje – Jestem gdańszczanką. – Jak też – wykrzykuję wesoło, zbywając jej poważne słowa. – Nie, ty jesteś Polką – wyjaśnia. – Tylko ty jedna się ze mną bawiłaś. Inne dzieci rzucały we mnie kamieniami.</p>
<p>Idąc teraz brukiem i słuchając w wyobraźni płaczu skrzypiec tęskniących za Ojczyzną, widzę tamte sceny. Słyszę również, jak moja matka uczyła się do egzaminu nocami, powtarzając głośno: „sinus, cosinus”. Te zabawne słowa stały się dla mnie wyliczanką, pewnie bawiłam się w chowanego z Marysią, powtarzając je i nie rozumiejąc, ani co znaczą, ani dlaczego inni rzucają w nią kamieniami.</p>
<p>Przecież  jest tak pięknie. Kobiety noszą kolorowe sukienki i haftowane kunsztownie kołnierzyki. Ich włosy są kręcone „żelazkiem”  i pomalowawszy paznokcie mocną czerwienią, odsuwają ręce, chwilę się przyglądają, sprawdzając czy równo nałożyły lakier, a potem chuchają na paznokcie.</p>
<p>Na wzgórkach po drugiej stronie ulicy są łąki i kwitną tu całe masy chabrów. Jest ich tak dużo, że zrobiłam sobie potrójny wianek. Kolorowe, szczęśliwe życie. Wszyscy są weseli.</p>
<div id="attachment_5946" class="wp-caption alignleft" style="width: 235px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-schody-komorki.jpg"><img class="size-medium wp-image-5946 " title="Siedlce schody komorki" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/Siedlce-schody-komorki-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Schody do komórki /Fot. Emma Popik</p></div>
<p>Skrzypce zawodzą boleśnie w mojej głowie. Żegnam się ze starym domem, niewidocznym w czasie teraźniejszym. Pamiętam każdą deskę podłogi i szafę przy drzwiach, a przy niej stołeczek, na którym lubiłam siadywać i czytać bajki. Mieliśmy już elektryczność i uniósłszy głowę, nie widzieliśmy gwiazd lecz sufit, położono już bowiem dach.</p>
<p>Wciąż słysząc te bolesne skrzypce, idę dalej. Jest tu dwupiętrowa kamienica. Przy otwartych drzwiach mężczyzna na rowerze żegna się z innym, odwróconym już do odejścia. Zagaduję go jednak, pytając o starsze osoby. – Tak, jest tu jedna pani na piętrze, ma 88 lat. – Chętnie prowadzi mnie do niej.</p>
<p>- Czy pani pamięta tych ludzi spod 28? – pytam z bijącym sercem.</p>
<p>- Tak, mieszkał  tam samotny mężczyzna.</p>
<p>Moje serce bije mocniej.</p>
<p>- Wyprowadził się na Morenę.</p>
<p>Podaję  nazwisko, jakie wtedy nosiliśmy.</p>
<p>Kobieta jednak zaprzecza. – Nie tak się nazywał. Już nie żyje – dodała. – Nie pamiętam niczego.</p>
<p>Skrzypce łkają. To nie była moja rodzina, nikt nas nie zachował w pamięci.</p>
<p>Powracam po miękkich ze starości deskach. Wąskie schody, obszerne hole, przejście na drugą stronę, gdzie były ogródki i komórki.</p>
<p>Wszystko to zniszczone, cegły mają pokruszone brzegi, deski komórek są  zbutwiałe. Na następnym budynku tablica – „Dom do rozbiórki”. Nic już nie opłaca się naprawiać. Ulica dożywa swoich dni. Nie pamięta nawet sama o sobie. Tylko obok przy Kościelnej 3 jest dom sióstr zakonnych. To było moje pierwsze przedszkole. Pamiętam metalowe kubki z gorącym kakao. Ten dom jest zadbany, cegła porządna, parkan nie zniszczony. Jak to się dzieje, że dom ludzi biednych staje się ruderą, dom bogatszych jest zabytkiem?  O ten dom wciąż się ktoś troszczy i o nim pamięta. Odnawia się poprzez młode pokolenie. Nadal jest tu przedszkole, ale teraz nazywa się kindergarten. Pre-school z językiem angielskim. Mojego domu nie ma, przynajmniej w czasie teraźniejszym.</p>
<p><strong>Autor: Emma Popik</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/spacer-po-gdansku-zapomniany-dom/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wokół Twierdzy Grodzisko</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/wokol-twierdzy-grodzisko</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/wokol-twierdzy-grodzisko#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 16:29:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[Cmentarz Garnizonowy]]></category>
		<category><![CDATA[Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy]]></category>
		<category><![CDATA[Cmentarz Żołnierzy Radzieckich]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Bractwa Kurkowego]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Góra Gradowa]]></category>
		<category><![CDATA[Grodzisko]]></category>
		<category><![CDATA[Horst Hoffman Wall]]></category>
		<category><![CDATA[krążownik Magdeburg]]></category>
		<category><![CDATA[Luneta Senarmonta]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Chomicki]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy turystyczni]]></category>
		<category><![CDATA[Rejnowy Urząd Pracy]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Szkoła Wojenna]]></category>
		<category><![CDATA[szpital Bożego Ciała]]></category>
		<category><![CDATA[Towarzystwo Strzeleckie]]></category>
		<category><![CDATA[Twierdza Grodzisko]]></category>
		<category><![CDATA[warto zobaczyć]]></category>
		<category><![CDATA[Willi Klawitter]]></category>
		<category><![CDATA[wokół Grodziska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=2044</guid>
		<description><![CDATA[Spacer zatytułowany „Wokół Twierdzy Grodzisko” rozpoczynamy przy dzisiejszym budynku Rejonowego Urzędu Pracy przy ul. 3-go Maja, sąsiadującym z terenem, który od początku XVI wieku należał do bardzo bogatego Towarzystwa Strzeleckiego, tzw. Bractwa Kurkowego. W połowie XIX wieku organizacja ta sprzedała część swojej ziemi miastu, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2045" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/urzad-pracy.jpg"><img class="size-medium wp-image-2045 " title="urzad pracy" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/urzad-pracy-250x300.jpg" alt="" width="250" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Budynek Rejonowego Urzędu Pracy, dawnej Szkoły Wojennej</p></div>
<p>Spacer zatytułowany „Wokół Twierdzy Grodzisko” rozpoczynamy przy dzisiejszym budynku Rejonowego Urzędu Pracy przy ul. 3-go Maja, sąsiadującym z terenem, który od początku XVI wieku należał do bardzo bogatego Towarzystwa Strzeleckiego, tzw. Bractwa Kurkowego. W połowie XIX wieku organizacja ta sprzedała część swojej ziemi miastu, które zbudowało przy Nowych Ogrodach, kompleks budynków związanych z wymiarem sprawiedliwości – sąd, więzienie i areszt śledczy. W miejscu, w którym do niedawna funkcjonowało mini-targowisko, do 1945 r. stał trzykondygnacyjny Dom Bractwa Kurkowego. Wyróżniał się nietuzinkową urodą, a hala widowiskowa dla pięciuset osób obsługiwała wszystkie znaczące imprezy ówczesnego Gdańska. Niemcy nazywali go Friedrich Wilhelm Schützenhaus. Pod koniec wojny przebywali w nim uchodźcy z Prus Wschodnich, głównie kobiety i dzieci. W styczniową, mroźną noc 1945 r., trafiony bombą lotniczą spłonął i unicestwił żywot wielu bezbronnych ludzi.</p>
<p>Sąsiadujący z Domem Kurkowym budynek, mieszczący dzisiaj Rejonowy Urząd Pracy, powstał na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX w. jako Szkoła Wojenna. Gdańsk był w tym czasie tzw. miastem garnizonowym, gdyż aż 10 procent mieszkańców było związanych z wojskiem, więc istnienie tego typu szkoły było uzasadnione. Po demilitaryzacji w budynku funkcjonował Urząd Podatkowy.</p>
<p>Ulica 3-go Maja, którą dochodzimy do dworca PKS, oddanego do użytku w 1972 r., została wytyczona w pierwszej połowie XIX w. Od początku była nazywana promenadą i gdańszczanie byli z niej bardzo dumni. W latach wojennych hitlerowcy zmienili nazwę ulicy na Horst Hoffman Wall. Od XIX w. tereny leżące wzdłuż ulicy, u podnóża Grodziska, służyły jako nekropolie. Wcześniej zmarli byli chowani w świątyniach lub ich pobliżu, a dopiero Kodeks Napoleona, który został wprowadzony podczas pierwszego Wolnego Miasta Gdańska nakazywał, ze względów epidemiologicznych, chowanie zmarłych poza obrębem murów miejskich.</p>
<div id="attachment_2050" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/promenada.jpg"><img class="size-medium wp-image-2050" title="promenada" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/promenada-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Promenada</p></div>
<p>Dostojny <a href="http://ibedeker.pl/obiekty/dworzec-glowny-w-gdansku" target="_self">dworzec kolejowy</a>, budowany przez cztery lata, przyjął pierwszego podróżnego w 1900 roku i od początku podbił serca gdańszczan. Neorenesansowa budowla z elementami secesji była wspaniałą wizytówką i dumą miasta, niewiele bowiem dworców w Europie mogło równać się z nim urodą. Architekci Rudell, Thoemer i Cuny, stworzyli budynek, kojarzący się z ... lokomotywą, w którym wieża przypomina komin, duże okrągłe okno głównego budynku - koło zamachowe, a niższa część - tender.</p>
<p>Po raz pierwszy kolej pojawiła się w Gdańsku w 1852 r. Dotarła do miasta od strony południowej, więc dworzec zlokalizowano przy ul. Toruńskiej. Wybudowanie w 1870 r. linii biegnącej na zachód, w kierunku Szczecina, wymusiło przebudowę infrastruktury kolejowej. Jednocześnie likwidacja wałów i fos (koniec XIX w) spowodowała, że znalazła się odpowiednio duża, wolna parcela. Zapadła więc słuszna decyzja o ulokowaniu nowego dworca w pobliżu dotychczasowego przystanku „Brama Wyżynna”, do którego schodziło się z prowadzącej osiem metrów wyżej promenady krętym zejściem, nazwanym żartobliwie przez mieszkańców „trąbą słonia”</p>
<p>Stosunkowo nowym obiektem na trasie spaceru jest Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy. Jego „matką chrzestną” jest p. Kalina Zabuska, starszy kustosz w Muzeum Narodowym w Gdańsku . Jej pomysł stworzenia miejsca, gdzie 1 listopada mogą postawić świeczkę wszyscy ci, których bliscy z różnych powodów nie mają swoich grobów, został zrealizowany przez władze miasta w 2002 roku .</p>
<p>Usytuowanie cmentarza w pobliżu kościoła Bożego Ciała nie jest przypadkowe. Tutaj bowiem, do 1956 roku znajdowała się nekropolia, zlikwidowana, jak wiele innych, w drugiej połowie XX wieku. Spacerując po niewielkim, zadbanym terenie napotkamy macewę żydowską, grób luteranina, kalwinisty czy katolika, i wszystkie te cenotafy są jakby krzykiem cmentarzy, które nie chciały i nadal nie chcą umierać.</p>
<div id="attachment_2053" class="wp-caption alignleft" style="width: 189px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Klawiter_2.jpg"><img class="size-medium wp-image-2053" title="Klawiter_2" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Klawiter_2-179x300.jpg" alt="" width="179" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Grobowiec przedwojennego właściciela stoczni w Gdańsku</p></div>
<p>Spoglądając z nekropolii w kierunku Grodziska, nie sposób nie zauważyć u jego podnóża samotnie stojącego grobowca. Miejsce wiecznego spoczynku znalazł tutaj Willi Klawitter, właściciel stoczni na Polskim Haku, od 1920 roku prezes Gdańskiej Izby Gospodarczej i doktor honoris causa Politechniki Gdańskiej. Jego stocznia, dotknięta kryzysem na przełomie lat 20 i 30 XX wieku zbankrutowała, ale schowany w krzakach grobowiec przetrwał.</p>
<p>Pod koniec XIV wieku poza murami miasta zaczął funkcjonować szpital Bożego Ciała. Było to leprozorium, czyli przebywali w nim ludzie chorzy na trąd (lepra). Funkcjonował przez wiele stuleci, najpierw jako szpital, później kapliczka, a wreszcie kościół. Najstarsze jego elementy - nawa i prezbiterium (orientowane wschód - ołtarz, zachód – wieża), powstały po wojnie polsko-gdańskiej w końcu XVI. Boczna nawa krzyżowa została pod koniec XVII w nietypowy sposób dobudowana przez Bartłomieja Ranischa.</p>
<p>Dla historii luterańskiego Gdańska to było miejsce święte. Tutaj bowiem, u podnóża Gradowej Góry, 13 lipca 1522 Jakub Hegge, który przeszedł na nową wiarę, wygłosił swoje pierwsze kazanie. Na pamiątkę tego wydarzenia kościół Bożego Ciała wybudował zewnętrzną ambonę, która w Gdańsku jest osobliwością.</p>
<p>Szczęśliwie w 1945 r. budynek nie został zniszczony i przejęła go społeczność Kościoła Polskiego. Powstanie tego ruchu spowodowała duża emigracja Polaków do Stanów Zjednoczonych, która wyszła z kościoła rzymsko-katolickiego, ponieważ nie uzyskała zgody papieża na odprawianie mszy św. w języku polskim. Po drugim Soborze Watykańskim w 1962 r., który wprowadził język narodowy do liturgii, różnice przestały mieć znaczenie, ale Kościół Polski istnieje do dzisiaj. W zabytkowym wnętrzu na uwagę zasługują, pochodzące z XVII w., empora organowa z herbami wielu wybitnych rodów, chrzcielnica, oraz ołtarz z kopią obrazu Rafaela.</p>
<div id="attachment_2056" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/kościół-bożego-ciała-małe.jpg"><img class="size-medium wp-image-2056" title="kościół bożego ciała małe" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/kościół-bożego-ciała-małe-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">Kościół Bożego Ciała</p></div>
<p>Nie miały szczęścia stare cmentarze wzdłuż ul. 3-go Maja czy Wielkiej Alei, nie miały go te na Siedlcach, czy Chełmie, likwidowane do 1972 roku, ale Cmentarz Garnizonowy okazał się nieśmiertelny. Powstał po wojnach napoleońskich, początkowo jako cmentarz cywilny, później garnizonowy. Tutaj w cieniu wiekowych drzew spoczywają szczątki ciał żołnierzy rozmaitych narodowości, poległych w różnych czasach, tutaj też nasuwa się asocjacja z Westerplatte. Schlezwig Holstein przypłynął bowiem w sierpniu 1939 roku do Gdańska pod pretekstem corocznego, tradycyjnego złożenia wieńców na mogile marynarzy, którzy zginęli na krążowniku „Magdeburg” i zostali uroczyście pochowani 28 sierpnia 1914 roku w tej właśnie nekropolii.</p>
<div id="attachment_2059" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/5-pomnik-gdańskich-policjantów.jpg"><img class="size-medium wp-image-2059" title="5 pomnik gdańskich policjantów" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/5-pomnik-gdańskich-policjantów-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Cmentarz Garnizonowy</p></div>
<p>Tutaj czas się zatrzymał i nawet ewangelicka kaplica cmentarna przetrwała do dzisiaj w niezmienionym kształcie, a dzięki Günterowi Grassowi i jego „Wróżbom kumaka” na stałe zapisał się w historii miasta.</p>
<p>Zupełnie odmienny charakter ma znajdujący się w pobliżu Cmentarz Żołnierzy Radzieckich, żołnierzy II frontu Białoruskiego, którzy pod wodzą marszałka Konstantego Rokossowskiego w 1945 r. zdobywali Gdańsk. Rosyjskie źródła podają, że zginęło wówczas ok. 3 tysięcy Rosjan, którzy byli na bieżąco grzebani w wielu miejscach, a w 1949 roku zostali ekshumowani i pochowani na nowo otwartym cmentarzu.</p>
<p>W okolicy nekropolii, między ul. gen. A. Giełguda i gen. H. Dąbrowskiego widać małe domki należące do Kolonii Jordana i Ochota. Żeby dowiedzieć się co kryje się pod określeniem „kolonia”, trzeba wrócić do okresu dwudziestolecia międzywojennego. Po „czarnym wtorku” na giełdzie nowojorskiej (29 listopada 1929 roku), kryzys dotarł do Europy, a w 1932 do Gdańska. Masowo bankrutowały fabryki, banki, stocznie, a ludzie pozostawali bez źródła utrzymania, aż 58 procent mieszkańców nie miało pracy. I tu z odsieczą najbiedniejszym przyszły władze Gdańska. Uzbroiły tereny podmiejskie, zakupione dla miasta przez burmistrzów w XIX wieku i za niewielkie pieniądze wydzierżawiali pięćsetmetrowe działki bezrobotnym, którzy stawiali na nich nieduże domki. W ten sposób najbiedniejsi zaoszczędzali na czynszu, a jednocześnie mogli uprawiać warzywa na własny użytek. Te kolonie przetrwały wojnę, a i dzisiaj jest ich jeszcze około 20 w różnych częściach miasta.</p>
<p>Większość mieszkań w Gdańsku była czynszowa. Rozpiętość w wysokości czynszu była ogromna. Na Wisłoujściu, w mieszkaniu o bardzo niskim standardzie, bez toalety, czynsz wynosił 8 guldenów, a w 11 pokojowym, które wynajmował Harald Koch (duński konsul)- 500 guldenów miesięcznie. W latach dwudziestych miasto zaczęło budować mieszkania socjalne.</p>
<p>Wracamy na ul. gen. H. Dąbrowskiego, która stanowi granicę Cmentarza Garnizonowego i jakby odrywa Lunetę Senarmonta, czyli najbardziej wysuniętą część fortyfikacji od właściwego Grodziska. Dochodząc do ul. Powstańców Warszawy po prawej stronie mijamy kościół Baptystów.</p>
<p>Jest to szeroko rozpowszechniony Kościół ewangelicki, który powstał w Anglii w czasach poluterańskich, a rozpowszechnił się głównie w Holandii. Do Gdańska dotarł po 1945 roku. Baptyści zajęli dawną kaplicę ewangelicką i w niej mieli swój zbór. W 1992 r. na jej miejscu powstała nowa, bardzo ascetyczna w formie świątynia. W jej wnętrzu znajdziemy jedynie ambonę, baptysterium, czyli chrzcielnicę oraz tzw. stół komunijny, który spełnia funkcję ołtarza.</p>
<div id="attachment_2063" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/16-pomnik.jpg"><img class="size-medium wp-image-2063" title="16 pomnik" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/16-pomnik-300x287.jpg" alt="" width="300" height="287" /></a><p class="wp-caption-text">Pomnik ofiar tyfusu</p></div>
<p>Po przeciwnej stronie ulicy ciągnie się uporządkowany park należący do Grodziska. Tutaj, w cieniu drzew w latach 1945-46 pochowano ponad tysiąc ofiar epidemii tyfusu, która dotknęła więźniów pobliskiego aresztu. Dzisiaj wydarzenie to upamiętnia pomnik-głaz, z inskrypcją w języku polskim i niemieckim.</p>
<p>Hałaśliwa ulica Nowe Ogrody nie przypomina tej sprzed wieków oazy spokoju, tonącej w kwiatach podmiejskiej dzielnicy. To tutaj na letni wypoczynek przyjeżdżali gdańscy patrycjusze, a nieopodal, przy dzisiejszej ul. Zakopiańskiej, Brygidki założyły winnice i produkowały wino mszalne. Przeszły one do historii również jako autorki wspaniałych ornatów, których produkowały spore ilości. Reguła zakonna kazała im bowiem codziennie przez sześć godzin haftować szaty liturgiczne.</p>
<p>Pod koniec XVII wieku, na końcu ul. Nowe Ogrody, u zbiegu ul. Pohulanka i dzisiejszej Powstańców Warszawskich, stanęła Brama Siedlecka, zaprojektowana przez Fryderyka Gettkanta. Do końca XIX wieku spinała ona od strony zachodniej umocnienia Grodziska i Biskupiej Górki.</p>
<div id="attachment_2066" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/golab.jpg"><img class="size-medium wp-image-2066" title="golab" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/golab-300x233.jpg" alt="" width="300" height="233" /></a><p class="wp-caption-text">Emblemat na budynku szpitala</p></div>
<p>Prezentację obiektów znajdujących się na Nowych Ogrodach zaczniemy od pierzei południowej. Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika wybudowany w 1875 r. początkowo był tzw. szpitalem wyznaniowym, prowadzonym przez siostry diakonisy. Ich emblemat – na niebieskim tle biały gołąb w locie, trzymający w dziobie zieloną gałązkę, można do dzisiaj dojrzeć na szczycie najstarszej, ceglanej części budynku. Szpital został zbudowany ze składek pomorskich gmin protestanckich. Początkowo służył tylko dzieciom, ale intensywnie się rozwijał i już z początkiem XX wieku miał do dyspozycji 300 łóżek, także dla dorosłych.</p>
<p>Pałacowy gmach senatu Wolnego Miasta Gdańska, zaprojektowany przez Engela, a wybudowany w latach 1882-86, został po wojnie zastąpiony socrealistycznym gmachem Urzędu Miejskiego.</p>
<p>Pierzeja północna Nowych Ogrodów, należała od XIX wieku do wymiaru sprawiedliwości (tereny zakupione przez miasto od Towarzystwa Strzeleckiego). W tym czasie zaczął powstawać sądowniczo-więzienny zespół, którego perełką był, wzniesiony jako pierwszy, dwukondygnacyjny, klasycystyczny w formie budynek dzisiejszego Sądu Apelacyjnego, w którym przed wojną mieściła się Rada Portu i Dróg Wodnych. Elewacja obiektu wykończona tynkiem w formie boniowania, pilastry rozdzielające okna, ozdobna attyka i wykończone łukiem dwie potężne bramy wjazdowe – to wszystko sprawiało, że budynek korzystnie wyróżniał się od sąsiadującej z nim budowli dzisiejszej Komendy Miejskiej Policji i najmłodszego, monumentalnego gmachu sądowego. Niestety wojna nie pozwoliła nam podziwiać siedziby sejmu WMG, który stał w miejscu dzisiejszego parkingu policji.</p>
<p>Na początku XIX wieku za pierzeją reprezentacyjnych budynków sądowniczych zaczął powstawać zespół więzień, ale to już jest temat na następny spacer ...</p>
<p>Oprac. <a href="http://www.markus.gda.pl/firma.php" target="_blank">Marek Chomicki</a> i Ewa Kowalska</p>
<p><em>Źródła</em></p>
<p><em>1. „Historia Gdańska” – praca zbiorowa pod red. E. Cieślaka</em></p>
<p><em>2. „Słownik biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego” - pod redakcją St. Gierszewskiego</em></p>
<p><em>3. „Z uśmiechem przez Gdańsk” – A. Januszajtis, Zb. Jujka</em></p>
<p><em>4. „Wspomnienia gdańskiego bówki” cz. I – B. Zwarra</em></p>
<p><em>5. „Więzienie w Gdańsku w systemach represji XX wieku” – pod red. T. Szymanowskiego</em></p>
<p><em>6. „Miasto magicznych przestrzeni” – J. Samp</em></p>
<p><em>Artykuł był opublikowany na stronie <a href="http://przewodnicygdanscy.naszemiasto.pl/artykul/2772.html" target="_blank">www.przewodnicygdanscy.pl</a></em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/wokol-twierdzy-grodzisko/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baszta Jacek</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 20:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Baszta Jacek]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikaner Turm]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikanie]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hala Targowa w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[kościół św. Mikołaja]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy gdańscy]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy turystyczni]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[tour Gdansk]]></category>
		<category><![CDATA[warto zwiedzić]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=2021</guid>
		<description><![CDATA[Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2024" class="wp-caption alignleft" style="width: 563px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13.jpg"><img class="size-large wp-image-2024  " src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13-768x1024.jpg" alt="" width="553" height="737" /></a><p class="wp-caption-text">Baszta Jacek</p></div>
<p>Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, św. Jacek Odrowąż. W ten sposób nawiązano do najdawniejszej historii miejsca, w którym wieża stoi. Wzniesiono ją bowiem dokładnie w miejscu odpowiadającym położeniu wejścia do pierwszego, nieistniejącego już kościoła św. Mikołaja, którego relikty oglądać można w podziemiach Hali Targowej. Ten właśnie kościół nadany został przez gdańskiego księcia sprowadzonym z Krakowa Dominikanom w 1227 r.</p>
<p>Jak zatem nazywała się wieża zanim otrzymała imię polskiego Dominikanina? Od połowy XIX w. aż do 1945 r. nazywano ją „Kiek en den Kök”, czyli „patrz do kuchni”. Tę osobliwą nazwę wyjaśniano w ten sposób, że miejscy strażnicy mogli z wysokości wieży zaglądać do kuchni klasztoru Dominikanów, dzięki czemu wiedzieli co mnisi gotują, co było niejednokrotnie źródłem plotek o obżarstwie, nieprzestrzeganiu postów i innych tym podobnych. Jeśli jednak przyjrzymy się  planowi rozkładu pomieszczeń w nieistniejącym klasztorze (znajdował się tam, gdzie obecnie stoi Hala Targowa i na placu między nią, a kościołem św. Mikołaja), z łatwością zauważymy, że z miejsca w którym stoi wieża do klasztornej kuchni w żaden sposób zajrzeć się nie dało.</p>
<p>W rzeczywistości nazwę „Kiek en den Kök” nosiła inna wieża, rozebrana w XIX w., której lokalizację wskazuje do dziś zarys jej przyziemia, zaznaczony na płytach chodnikowych pomiędzy halą a pawilonami przy Podwalu Staromiejskim. Wieża ta nosiła oficjalną nazwę „Dominikańskiej” (Dominikaner Turm), a odkąd spłonęła w początkach XIX w., stała pozbawiona dachu i obrośnięta roślinnością, co zyskało jej nazwę  „Doniczki” (Blumentopf). Skoro więc zwolniła się atrakcyjna nazwa „patrz do kuchni”, przeniesiono ją na sąsiednią, zachowaną do dziś, wysoką wieżę.</p>
<p>A jak nazywała się dzisiejsza „Baszta Jacek” w średniowieczu? Tego, jak na razie, nie udało się ustalić. Niektórzy twierdzą, że nie miała nazwy, co jest mocno wątpliwe, skoro była to najwyższa baszta ciągu fortyfikacji Głównego Miasta, a swoje nazwy miały wszystkie pozostałe. Czemu zatem nikt nie zanotował nazwy wieży? Te pytania pozostaną zapewne bez odpowiedzi jeszcze przez długi czas, o ile kiedykolwiek uda się komuś rozwikłać zagadkę oryginalnej nazwy „Baszty Jacek”</p>
<p>Wieża ta, będąca ośmiokątną w rzucie konstrukcją o trzydziestosześciometrowej wysokości, jest, jak wspomniano wyżej najwyższą basztą gotyckich fortyfikacji Głównego Miasta. Jej znaczna wysokość służyć miała umożliwieniu obserwacji z niej szerokiej okolicy, a zwłaszcza perspektywy doliny Potoku Siedleckiego (dzisiejszej ul. Nowe Ogrody i Kartuskiej). Z tamtej strony Gdańsk nie raz doczekał się niechcianych gości, więc obserwacja tego kierunku była kluczową sprawą dla bezpieczeństwa miasta.</p>
<p>Dzisiejsza „Baszta Jacek” ma 10 kondygnacji (wliczając w to podziemia i poddasze). Najwyższe piętro pod dachem wyposażone jest w tzw. machikuły, czyli urządzenia umożliwiające zrzucanie na atakujących pocisków pionowo wzdłuż muru. Umiejscowienie ich dookoła wieży świadczy o tym, że baszta miała oprócz funkcji obronnej i obserwacyjnej również znaczenie jako „ostatni punkt oporu”, pozwalający obrońcom zamknąć się w niej i razić wroga zbliżającego się do muru wieży. Ukształtowanie owych machikułów świadczy ponadto o tym, że baszta, jeszcze zanim jej militarne znaczenie stało się przeszłością, musiała mieć dodatkową kondygnację, bez której machikuły byłyby bezużyteczne.</p>
<p>Piękna wieża, odrestaurowana po II wojnie światowej ze zniszczeń, które na szczęście pozostawiły jej murowaną konstrukcję prawie nietkniętą, stoi dzisiaj na straży symbolicznej granicy między Głównym i Starym Miastem, przypominając o wielkiej przeszłości Gdańska i o zagadkach tej przeszłości. Od kilkudziesięciu lat mieści się w niej zakład fotograficzny. Nawet jeśli nie uda się nigdy rozwikłać tajemnic smukłej wieży, zasługuje ona na uwagę pod każdym względem, a by ją zobaczyć wystarczy tylko odrobinę wydłużyć trasę standardowej gdańskiej wycieczki.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
