<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iBedeker &#187; Główne Miasto</title>
	<atom:link href="http://ibedeker.pl/tag/glowne-miasto/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ibedeker.pl</link>
	<description>Serwis informacyjny i turystyczny Gdańska, Sopotu i Gdyni</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 21:48:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Ulica Tobiasza na Starym Mieście w Gdańsku?</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulica-tobiasza-na-starym-miescie-w-gdansku/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulica-tobiasza-na-starym-miescie-w-gdansku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 May 2012 19:02:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hotel Admirał]]></category>
		<category><![CDATA[Stare Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Tobiasza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=37506</guid>
		<description><![CDATA[Podział historycznego centrum Gdańska na Główne Miasto i Stare Miasto powoduje często spore zamieszanie. Szczególnie turyści go nie rozumieją. Jak się okazuje, nie tylko oni... Do dzisiaj ustalony podział miasta był dla mnie jasny i przejrzysty. Naturalną granicą oddzielającą obie części jest ul. Podwale Staromiejskie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Podział historycznego centrum Gdańska na Główne Miasto i Stare Miasto powoduje często spore zamieszanie. Szczególnie turyści go nie rozumieją. Jak się okazuje, nie tylko oni...</strong></p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMG_0269.jpg" rel="lightbox[37506]"><img class="alignleft size-full wp-image-37507" title="ul. Tobiasza" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMG_0269.jpg" alt="" width="640" height="388" /></a>Do dzisiaj ustalony podział miasta był dla mnie jasny i przejrzysty. Naturalną granicą oddzielającą obie części jest ul. Podwale Staromiejskie, a na południe od niego ulokowane jest Główne Miasto. Ha! Wydawać by się mogło. Sprawa jest jednak znacznie bardziej skomplikowana.</p>
<p>Otóż prostopadła do biegnącej po Głównym Mieście ulicy Targ Rybny - ulica Tobiasza, znajduje się na... Starym Mieście. I to wcale nie jest żart! Wystarczy przyjrzeć się tabliczkom z nazwami ulic. Kamienica przy Targu Rybnym 10 jedną ścianą stoi na Głównym, a drugą na Starym Mieście.<br />
I to nie koniec. W reklamie nowo otwartego hotelu przy ul. Tobiasza czytam: <em>Hotel Admirał oddalony jest o 400 metrów od gdańskiego Starego Miasta</em>. Nie, nie , nie - hotel znajduje się przecież na Starym Mieście - na niewielkiej wyspie oblanej dookoła Głównym Miastem;)</p>
<p>Magda Kosko-Frączek rozpoczęła na iBedekerze nowy cykl:</p>
<blockquote><p><strong><span style="text-decoration: underline;"><a title="światło czy brzdęk" href="http://ibedeker.pl/relacje/swiatlo-czy-brzdek-2-maja-2012-r/">ŚWIATŁO czy BRZĘK</a></span></strong>?</p></blockquote>
<p>Jak Państwo sądzicie, w której kategorii mieści się ulica Tobiasza?</p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMG_0265.jpg" rel="lightbox[37506]"><img class="alignleft size-full wp-image-37511" title="ul. Tobiasza" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/05/IMG_0265.jpg" alt="" width="640" height="478" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulica-tobiasza-na-starym-miescie-w-gdansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdańskie Miniatury &#8211; Główne Miasto</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/gdanskie-miniatury-glowne-miasto/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/gdanskie-miniatury-glowne-miasto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 19:55:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gdańsk 2016]]></category>
		<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[Zapowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Czerwińska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańskie Miniatury]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=32751</guid>
		<description><![CDATA[Gdańsk 2016 i iBedeker zapraszają dzieci i młodzież z gdańskich szkół na kolejne spotkanie z historią, architekturą i legendami Gdańska. Styczniowa wędrówka będzie wiodła uliczkami Głównego Miasta. Gdańskie Miniatury zdobywają coraz większą sympatię dzieci i młodzieży szkolnej. Od trzech lat Gdańsk 2016 realizuje projekt edukacyjny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="text-decoration: underline;"><a title="gdańsk 2016" href="http://www.gdansk2016.eu/title,Zagadki_Glownego_Miasta_z_iBedekerem_czas_odkryc!,pid,36,oid,53,cid,884.html" target="_blank">Gdańsk 2016</a></span> i iBedeker zapraszają dzieci i młodzież z gdańskich szkół na kolejne spotkanie z historią, architekturą i legendami Gdańska. Styczniowa wędrówka będzie wiodła uliczkami Głównego Miasta.</strong></p>
<p><strong><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/01/7-wyjscie-z-wiezy.jpg" rel="lightbox[32751]"><img class="alignleft size-full wp-image-32760" title="Zespół Przedbramia" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2012/01/7-wyjscie-z-wiezy.jpg" alt="" width="640" height="427" /></a>Gdańskie Miniatury</strong> zdobywają coraz większą sympatię dzieci i młodzieży szkolnej. Od trzech lat <strong>Gdańsk 2016</strong> realizuje projekt edukacyjny skierowany do szkół, który łączy naukę z przyjemnością, proponując uczennicom i uczniom poznawanie i odkrywanie miasta podczas spacerów z licencjonowanym przewodnikiem turystycznym. Od kilku miesięcy do organizacji wędrówek włączył się iBedeker oraz przewodniczka <span style="text-decoration: underline;"><strong><a title="przewodnik" href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/przewodnik-po-gdansku-ewa-czerwinska/">Ewa Czerwińska</a></strong></span>. Wspólnie rozwiązywaliśmy już zagadki Starego Przedmieścia i Starego Miasta, przyszedł czas na gdański "towar eksportowy" - <strong>Główne Miasto</strong>, potocznie, acz nieprawidłowo zwane "starówką".</p>
<p>W tej wieży starszy... Zaczniemy spacer w Zespole Przedbramia, w którym dowiemy się, skąd pochodzą ludzkie jęki, niekiedy z niego dobiegające. Usłyszymy o ofiarach straszliwych tortur, którym przed wiekami byli poddawani ludzie. Czy tylko przed wiekami? Tu właśnie, w gotyckich murach dawnego więzienia warto się będzie zadumać nad poniżającym sposobem karania ludzi.</p>
<p>Mijając dostojną Zbrojownią zastanowimy się co wspólnego ma Gdańsk z Lwowem, poznamy jedną z kamienic na ul. Piwnej, a zbliżając się do resztek średniowiecznego muru okalającego miasto od północy, poznamy legendę o Annie i Jakubie. Przy okazji porozmawiamy o problemie żebractwa. Nasz spacer zakończymy przy Złotej Kamienicy i dowiemy się co jej fasada może mieć wspólnego ze sztormem.</p>
<p>Dorośli mieszkańcy Gdańska nie zawsze mają czas na poznawanie jego tajemnic. Dzieci, które uczestniczą w projekcie Gdańskie Miniatury, mogą swoim rodzicom pomóc. Pierwszym krokiem niech będzie ich uczestnictwo w wędrówkach organizowanych przez Gdańsk 2016 i iBedeker. Zapraszamy.</p>
<blockquote><p><strong>Tytuł: </strong>Gdańskie Miniatury - Główne Miasto<br />
<strong>Lokalizacja: </strong>Zespół Przedbramia, Targ Węglowy, Gdańsk<br />
<strong>Godzina rozpoczęcia: </strong>10:00<br />
<strong>Data: </strong>2012-01-26<br />
<strong>Godzina zakończenia: </strong>13:30</p></blockquote>

<blockquote><p><strong>Komunikat Gdańsk 2016:</strong></p>
<p>Zapraszamy do udziału w wyjątkowej grze miejskiej Gdańskie Miniatury połączonej ze zwiedzaniem Głównego Miasta z przewodnikiem!</p>
<p>TERMIN: 26 stycznia 2012 r. (czwartek). Godziny: 10.00 (I kategoria wiekowa), 12.00 (II kategoria wiekowa)</p>
<p>KATEGORIE WIEKOWE:</p>
<p>I kategoria: II – VI klasy szkoły podstawowej, II kategoria: gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne</p>
<p>MIEJSCE SPOTKANIA: pomiędzy Złotą Bramą a Wieżą Więzienną (okolice Targu Węglowego)</p>
<p>CZAS TRWANIA: Około 1,5 h</p>
<p>MAKSYMALNA ILOŚĆ OSÓB W GRUPIE: 50 - 60</p>
<p>KOSZT: Bezpłatne</p>
<p>Po Głównym Mieście oprowadzi Was profesjonalna przewodniczka <strong><span style="text-decoration: underline;"><a title="przewodnik" href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/przewodnik-po-gdansku-ewa-czerwinska/">Ewa Czerwińska</a></span></strong>, która w ciekawy sposób, z zabawami, wprowadzi uczestników i uczestniczki w świat gdańskich zabytków i legend. Jest to niezwykła okazja, by zapoznać się z historią nadmotławskiego grodu.</p>
<p>Dodatkową atrakcją dla uczestników spaceru jest obecność podczas wyprawy dziennikarki portalu ibedeker.pl Ewy Kowalskiej. Z wydarzenia powstanie relacja, fotoreportaż oraz film. Wystąpią w nim uczniowie i uczennice Państwa szkoły/ośrodka kultury/grupy nieformalnej.</p>
<p>W związku z obecnością mediów podczas spaceru informujemy, że wzięcie udziału w zabawie jest traktowane jako wyrażenie zgody na publikację wizerunku Państwa kadry pedagogicznej, opiekunów i podopiecznych.</p>
<p>Relacja z poprzednich spacerów:</p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="text-decoration: underline;"><a title="Stare Przedmieście" href="ibedeker.pl/spacery/gdanskie-miniatury-szlakiem-starego-przedmiescia/#axzz1fNuKcZMt">Stare Przedmieście</a></span></strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="text-decoration: underline;"><a title="stare miasto" href="ibedeker.pl/spacery/legendy-starego-miasta-kolejny-spacer-z-cyklu-gdanskie-miniatury/#axzz1j9yNLAsg">Stare Miasto</a></span></strong></p>
<p>Nauczyciele otrzymają od organizatorów pełną informację o Gdańskich Miniaturach oraz o grach miejskich organizowanych przez Gdańsk 2016 i portal iBedeker.</p>
<p>Prosimy o potwierdzenie udziału do dnia 22 stycznia (niedziela) z podaniem nazwy szkoły/placówki kultury/grupy nieformalnej i ilości uczestników, wybranej godziny oraz telefonu komórkowego i nazwisk osób, które 26 stycznia będą towarzyszyć grupie dzieci i młodzieży, na adres e-mail anna.urbanczyk@gdansk2016.eu.</p>
<p>Organizatorzy informują, że zapewniają przewodnictwo po Głównym Mieście. Nie zwalnia to Państwa z obowiązku zapewnienia osobom nieletnim opieki zgodnej z obowiązującymi przepisami prawa.<br />
Organizatorzy zastrzegają, że w przypadku dużej ilości zgłoszeń na wybraną godzinę, będą w konsultacji z grupą zapraszać Państwa na inną porę.<br />
Potwierdzenia zostaną przesłane drogą e-mailową do 24 stycznia.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/gdanskie-miniatury-glowne-miasto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Architektura Gdańska: Jakie ma być Główne Miasto?</title>
		<link>http://ibedeker.pl/relacje/architektura-gdanska-jakie-ma-byc-glowne-miasto/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/relacje/architektura-gdanska-jakie-ma-byc-glowne-miasto/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jul 2011 10:44:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Henschel]]></category>
		<category><![CDATA[architektura Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Długie Pobrzeże]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Matoń]]></category>
		<category><![CDATA[Motława]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Michel]]></category>
		<category><![CDATA[Żukowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=25440</guid>
		<description><![CDATA[Architektura Gdańska nie od dzisiaj budzi emocje. Na temat tego, jakie ma przybrać oblicze, architekci od dziesięcioleci prowadzą zażarte dyskusje. Oto dowód - tekst opublikowany na łamach Dziennika Bałtyckiego w kwietniu 1957 roku, autorstwa Izabeli Trojanowskiej. Jaki Gdańsk będzie się przeglądał w Motławie Na wstępie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Architektura Gdańska nie od dzisiaj budzi emocje. Na temat tego, jakie ma przybrać oblicze, architekci od dziesięcioleci prowadzą zażarte dyskusje. Oto dowód - tekst opublikowany na łamach <span style="text-decoration: underline;"><a title="Dziennik Bałtycki" href="http://www.dziennikbaltycki.pl/" target="_blank">Dziennika Bałtyckiego</a></span> w kwietniu 1957 roku, autorstwa Izabeli Trojanowskiej.</strong></p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_8541.jpg" rel="lightbox[25440]"><img class="alignleft size-full wp-image-25442" title="Dziennik Bałtycki, kwiecień 1957 r." src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_8541.jpg" alt="" width="640" height="384" /></a></p>
<h3>Jaki Gdańsk będzie się przeglądał w Motławie</h3>
<p>Na wstępie sprawy znane, których przypomnienie jest potrzebne jako tło dalszego ciągu. Główne Miasto - chluba Gdańska, od lat jest przedmiotem zażartych sporów - z grubsza dzieląc - dwóch grup w środowisku naszych architektów i urbanistów.</p>
<p>Pierwsza grupa stoi na stanowisku rekonstrukcji jedynego w swoim rodzaju krajobrazu Głównego Miasta z uwzględnieniem, rzecz jasna, potrzeb współczesnego życia. Charakterystyczne, że szeregi tej grupy bodaj jeszcze liczniej niż stara kadra naukowa zasilają młodzi. Druga grupa nie widzi potrzeby kompleksowej rekonstrukcji krajobrazu Głównego Miasta, natomiast opowiada się za dość specyficznie pojętą nowoczesnością (przykładowo: poprzez zestawienia w obrębie Głównego Miasta z poszczególnymi zrekonstruowanymi zabytkami architektury typu długiego, kalenicowego budynku z podcieniem, jaki możemy oglądać przy ul. Kołodziejskiej). Między tymi grupami na tle zasadniczych różnic koncepcji dość często dochodziło również do starć o poszczególne elementy zabudowy Głównego Miasta. Np. ostatnio boje szczególnie przybrały na sile w związku z kotłownią.</p>
<h4>Kotłownia - kość niezgody</h4>
<p>Kiedyś, w przyszłości cały Gdańsk ma ogrzewać wspaniała, nowoczesna elektrociepłownia. Ale to przyszłość, a w mieszkaniach musi być ciepło już dziś. Potrzebna więc kotłownia i to szybko. Gdzie ją zlokalizować? Miastoprojekt ustalił, że najlepiej będzie, gdy stanie ona przy Długim Pobrzeżu w bezpośrednim sąsiedztwie Żurawia. Wkrótce projekt był już gotowy. Duży budynek, zwrócony trzema ostrymi szczytami ku Motławie, nowoczesne połączenie metalu i szkła, budynek, który w nocy dużą przeszkloną i oświetloną powierzchnią efektownie odbijałby się w wodzie Motławy... usuwając w cień stary, poczciwy Żuraw, bramy, kamieniczki.</p>
<p>Rozpętała się burza. Zakład Historii Architektury Polskiej Politechniki Gdańskiej zwrócił się nawet z ankietą do autorytetów w zakresie urbanistyki i architektury w całej Polsce, uzyskując odpowiedzi zgodne ze swym pełnym oburzenia stanowiskiem. Ale plany, ale dokumentacja już zostały wykonane, już niemal przystąpiono do budowy. W tej sytuacji generalna batalia w SARP-ie, musiała zakończyć się kompromisowym rozwiązaniem. Trudno, niech kotłownia będzie w tym miejscu, w którym ją zlokalizowano, ale konieczne jest przepracowanie jej fasady, takie, by nie robiła nieuczciwej konkurencji sędziwym zabytkom.</p>
<p>I teraz już w największym skrócie: DBOR i projektant nie uwzględnili zalecenia, rozpoczęli budowę wg nie poprawionych planów, konserwator miejski wstrzymał ją. Prezydium WRN nieprawnie uchyliło decyzję konserwatora, polecając jednak projektantowi przepracowanie fasady. Na razie tyle.</p>
<p>Ale sprawa kotłowni, to historia nie tylko ciekawa sama w sobie i w obecnym stadium nie ogranicza się tylko do problemu fasady, ale znajduje również specyficzne odbicie w trzech alternatywnych projektach zabudowy północno-wschodniej części Głównego Miasta.</p>
<h4>W paru słowach o trzech projektach</h4>
<p>Autorami tych projektów jak już pisaliśmy są: projektu nr 1 - zespół Zakładu Urbanistyki Politechniki Gdańskiej pod kierownictwem prof. Czernego; projektu nr 2 - przedstawiciele dwóch pracowni Miastoprojektu, urbanistycznej - inż. Piaseczny i inż. Philipp, pracowni Główne Miasto - inż. Anna Henschel i inż. Michel; projektu nr 3 - grupa pracowni Gdynie Miastoprojektu - inż. Żukowski, Matoń, Kępski, Wierzbicki, Dąbrowski.</p>
<p>Dwa pierwsze projekty mieszczą się w kierunku reprezentowanym przez pierwszą z wspominanych na początku grup, trzeci kontrastuje zasadniczo zarówno z uchwałą podjętą swego czasu przez Prezydium MRN o rekonstrukcji Głównego Miasta jak i istniejącymi aktami rawnymi, uznającymi całe Główne Miasto za zabytek.</p>
<p>Oto z konieczności w dużym skrócie charakterystyczne momenty każdego projektu:</p>
<p><strong>Projekt nr 1</strong> przewiduje pełną zabudowę całego Długiego Pobrzeża od Baszty Kotwiczników do Baszty Łabędź, rekonstrukcję bram i niektórych zabytkowych kamieniczek, zaś tam, gdzie brak dokumentacji historycznej, zabudowa utrzymana jest w charakterze ogólnym Głównego Miasta. Partery Długiego Pobrzeża mają charakter usługowy. Przy bramach projekt proponuje zabudowę wysoką (do pięciu kondygnacji), zapewne wzorowaną na Domu Towarzystw przy Bramie Mariackiej, jednak bramy te nieco przytłaczają. Tarb Rybny utrzymany jest w historycznej formie, zgodnie z linią fundamentów. Jako przejście do dzielnicy nowoczesnej - potężny wieżowiec, tuż na granicy Głównego Miasta. Projekt ten pozostawia obecną, częściowo zabytkową zabudowę między ulicami Wartką a Podwalem Staromiejskim i przeprowadza główną arterię komunikacyjną, zmierzającą ku ul. Wałowej przez plac Poczty Polskiej.</p>
<p><strong>Projekt nr 2</strong> przewiduje zwartą zabudowę Długiego Pobrzeża od Baszty Kotwiczników do ul. Tobiasza, otwierając przestrzeń między Targiem Rybnym a Motławą na odcinku od ul. Tobiasza do Baszty Łabędź, rekonstruuje bramy i kamieniczki, dla których istnieją materiały historyczne, a tzw. plomby zabudowuje architektura, utrzymana w charakterze ogólnym Głównego Miasta. Targ Rybny jest nieco powiększony, przez odsunięcie zabudowy na drugą linię w części od ul. Tobiasza do ul. Straganiarskiej.</p>
<p>Na przejściu do dzielnicy nowoczesnej projekt również pozostawia zabudowę między ul. Wartką a Podwalem, zaś arterię komunikacyjną, która w poprzednich planach burzyła część znajdujących się tam zabytków, przesuwa w stronę nowo wybudowanego Technikum Komunikacyjnego. Jednocześnie jako akcent nowoczesnej dzielnicy przewiduje cztery punktowce przy hali starej stoczni nad Motławą.</p>
<p>Ponieważ do zabudowy poza granicą Głównego Miasta nie będę już w dalszym ciągu powracała, chciałabym jedynie zaznaczyć, że koncepcja punktowców i wieżowca wydaje się najbardziej interesująca.</p>
<p><strong>Projekt nr 3</strong> przewiduje niepełną zabudowę Długiego Pobrzeża. I tak: od Baszty Kotwiczników do Bramy Mariackiej uwzględnia rekonstrukcję, od Bramy św. Ducha proponuje nowoczesny kalenicowy budynek, którego ciąg dalszy znajduje się między Bramą św. Ducha a Żurawiem. Budynek ten posiada prześwity w parterach. Po Żurawiu następuje kotłownia i skład opału w wersji nie zatwierdzonej, której charakter stanowi - zdaniem projektantów - doskonałe zakończenie ciągłej zabudowy Długiego Pobrzeża, a nawet na dalszej jego przestrzeni wyklucza tę możliwość. Dlatego też po kotłowni następuje skwer, dalej Brama Św. Jana, nowoczesne niskie pawilony handlowe. Brama Straganiarska i … koniec. W głębi na tyłach Targu Rybnego projektanci proponują również jeden długi, nowoczesny budynek. Już poza Głównym Miastem arterię komunikacyjną prowadzą przez obecną zabudowę między ul. Wartką a Padwalem, w miejsce zburzonych domów nad Motławą lokalizując jeszcze jeden długi, niski, nowoczesny budynek.</p>
<h4>Ważki wpływ dyskusji</h4>
<p>Właśnie te trzy alternatywne projekty były w ubiegłym tygodniu przedmiotem całodziennej dyskusji Wojewódzkiej Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej, w której brali udział również przedstawiciele KUA z Warszawy, przede wszystkim zaś jej przewodniczący inż. Skibniewski. Dyskusja była zbyt obszerna, aby zreferować głosy jej wszystkich uczestników. Dlatego krótko:</p>
<p>Większość dyskutantów wypowiedziała się za koniecznością odbudowy całego Długiego Pobrzeża z otwarciem jedynie przestrzeni przy Targu Rybnym, ze względu na nadanie temu placowi charakteru rzeczywistego targowiska, na którym sprzedawane byłyby ryby, dowożone na kutrach Motławą. Pełna zabudowa Długiego Pobrzeża konieczna jest dla utrzymania niezwykle charakterystycznej i pięknej sylwety starego Gdańska od strony wody, Długie Pobrzeże jest bowiem dla Gdańska - jak to określił prof. Minkiewicz - tym, czym dla Warszawy Krakowskie Przedmieście. Zdania odmiennego byli w zasadzie jedynie inż. Holz, inż. Kadłubowski, który oświadczył, że dla celów dydaktycznych wystarczy 800 m Długiego Pobrzeża, zaś dalsze 600 jest już zbyteczne oraz inż. Pasławski, reprezentujący DBOR, którego wypowiedź niestety nie tylko w treści, ale i w ogólnym swym tonie bardzo niekorzystnie odbijała od reszty głosów.</p>
<p>W pozostałych kwestiach stanowiska były mniej jednolite, w sumie jednak projekt nr 3 spotkał się z generalną oceną negatywną, zaś większość obecnych wypowiedziała się za projektem nr 2 z ewentualnym uwzględnieniem pewnych momentów projektu 1.</p>
<p>Szczególnie interesująca, a zarazem istotna ( przewodniczący KUA!) była wypowiedź inż. Skibniewskiego. Powiedział on, że początkowo zamierzał popierać projekt nr 3, ale dyskusja przekonała go o słuszności koncepcji reprezentowanej przez projekt nr 2. Następnie już w oparciu o tę koncepcję przekazał zebranym szereg istotnych uwag. M.in. przeciwstawił się odbudowywaniu Baszty Łabędź, sprzecznemu z obrazem historycznym, proponując natomiast zamarkowanie po obu jej stronach dawnego muru obronnego. Tak więc na placu boju jako zwycięski pozostał projekt nr 2, co wynikało nie tylko z dyskusji, ale również z podsumowania architekta wojewódźkiego, inż. Gruszkowskiego. A więc stary Gdańsk na nowo w swej dawnej formie przeglądać się będzie w Motławie, Długie Pobrzeże na powrót stanie się pięknym biletem wizytowym naszego miasta od strony wody. Przyszłość to już niedaleka.</p>
<p>Kto będzie jednak realizatorem tej przyszłości? Istnieje bodaj taki zwyczaj, że realizację zatwierdzonego projektu, nadzór autorski nad jego wykonaniem powierza się autorom. W tym przypadku autorami - przypominam - są: Piaseczny, Philipp, Henschel, Michel. Dwaj pierwsi inżynierowie to urbaniści i z nimi nie a kłopotu, ale tak się składa, że pozostała dwójka posiada już aktualne wymówienia pracy w pracowni Głównego Miasta (przy czym Michel to jeden z najstarszych projektantów tej pracowni, zaś Henschel to bodaj jedyna w środowisku projektantów Miastoprojektu przedstawicielka ludności rodzimej Gdańska, której właśnie dziwnym przypadkiem cofnięto ostatnio nakaz pracy, co umożliwiło danie jej zwolnienia). W ogóle redukcje wśród projektantów w Miastoprojekcie jakoś szczególnie drastycznie uderzają właśnie w pracowników Głównego Miasta. Jak na razie zwolniono tu już 10 osób, na 3 - 4 w innych pracowniach. Ale to właściwie już osobny temat.</p>
<p><em><strong>I.Trojanowska</strong></em></p>
<p><em>Architektura Gdańska nie od dzisiaj budzi emocje. Czy kiedyś to się skończy...? [E.K.]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/relacje/architektura-gdanska-jakie-ma-byc-glowne-miasto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>28 grudnia 1476 r. spłonął Dwór Artusa</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/28-grudnia-1476-r-splonal-dwor-artusa/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/28-grudnia-1476-r-splonal-dwor-artusa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2010 09:39:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Bractwo św. Jerzego]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Artusa]]></category>
		<category><![CDATA[Długi Targ]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Chlebnicka]]></category>
		<category><![CDATA[wielki mistrz Heinrich Dusemer]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=16613</guid>
		<description><![CDATA[Działka, na której został zbudowany Dwór Artusa, do 1344 r. należała do gdańskich dominikanów. Kiedy powstawało 'nowe', czyli dzisiejsze Główne Miasto, tereny dominikańskie znalazły się w jego obrębie. Równie nowa jak miasto władza, w osobach braci w białych płaszczach i samorządu miejskiego, bardzo niechętnie widziała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_16614" class="wp-caption alignleft" style="width: 289px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/12/IMG_1543.jpg" rel="lightbox[16613]"><img class="size-large wp-image-16614   " title="Dwór Artusa" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/12/IMG_1543-862x1024.jpg" alt="" width="279" height="331" /></a><p class="wp-caption-text">Dwór Artusa</p></div>
<p>Działka, na której został zbudowany Dwór Artusa, do 1344 r. należała do gdańskich dominikanów. Kiedy powstawało 'nowe', czyli dzisiejsze Główne Miasto, tereny dominikańskie znalazły się w jego obrębie. Równie nowa jak miasto władza, w osobach braci w białych płaszczach i samorządu miejskiego, bardzo niechętnie widziała własność mnichów  w granicach tworzącego się organizmu. W jaki sposób przekonano dominikanów by odstąpili Gdańskowi swoje tereny przy późniejszym Długim Targu – tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że 27 października 1344 r. podpisano stosowną umowę, którą w cztery lata później zatwierdził wielki mistrz Heinrich Dusemer. Dopiero wówczas przystąpiono do wznoszenia kosztownej i reprezentacyjnej budowli, jaką miał się stać Dwór Artusa.</p>
<p>Budowa rozpoczęła się nie wcześniej niż w 1348 r. i trwała prawdopodobnie dwa lata. Już w literaturze z 1350 roku dwór wspominany jest jako wzniesiony, a pierwszy obiekt został sfinansowany przez osoby prywatne. Na pewno w łożeniu na inwestycję brał udział późniejszy gdański burmistrz Johann Walrave. Wszystko wskazuje na to, że jej fundatorami byli członkowie elitarnego Bractwa św. Jerzego - stąd na określenie dworu funkcjonowały równolegle dwie nazwy: Dwór Artusa i Dwór św. Jerzego. Dzisiejszy Dwór (Strzelnica) św. Jerzego, wówczas jeszcze oczywiście nie istniał. Relacje z połowy XIV w. mówią o dworze jako o jedynym murowanym budynku w mieście.</p>
<p>Jak wyglądał ów pierwszy dwór nie wiadomo. Nie istnieje żaden bardziej szczegółowy opis budynku, a tym bardziej żaden jego wizerunek. Sięgał zapewne podobnie głęboko, jak dzisiejszy, czyli niemalże po ulicę Chlebnicką, wówczas nazywaną "Piekarską". Przyjmuje się też, że był węższy o jedną trzecią, brakowało mu więc części tworzącej wschodnią nawę dzisiejszej hali. O wystroju także nie wiadomo praktycznie nic. Zakładać można, że jeśli w ogóle pojawiały się jakieś ozdoby, to daleko było im do niewiarygodnego przepychu, z jakim dwór został udekorowany na przestrzeni wieków.</p>
<p><strong>Życie dworu</strong></p>
<p>Początkowo budowla służyła tylko członkom Bractwa św. Jerzego, a poza nimi w dworze mogły się pojawiać jedynie osoby o statusie gości bractwa. Miało się to zmienić jeszcze w XIV w., kiedy do korzystania z dworu dopuszczono ogół kupiectwa, co było tym łatwiejsze, że niezwykle elitarny charakter bractwa powodował spadek ilości członków. Było to efektem zmian w miejskiej gospodarce oraz dochodzeniem do znaczenia i władzy kupców w ogólności, łącznie z tymi, którzy nie kwalifikowali się na członków Bractwa św. Jerzego. Nie znaczy to oczywiście, że do dworu mógł przychodzić każdy. Z korzystania z dobrodziejstw mieszczańskiej siedziby wykluczeniu byli, niezależnie od posiadanego majątku - rzemieślnicy; szynkarze; kramarze; pracujący za pensję; małżonkowie kobiet o wątpliwej reputacji, a także prowadzący handel z obszarami obłożonymi przez Zakon handlowym embargiem i ci, których kupiecka renoma uległa nadszarpnięciu. Z czasem wprowadzono dla uprawnionych do korzystania z dworu census dochodów, nie zmieniając grona wykluczonych bez względu na uzyskiwany dochód.</p>
<p>Bardzo rygorystyczne były przepisy porządkowe pierwszego Dworu Artusa. Zabronione były kłótnie z użyciem obraźliwych zwrotów, a w razie ich zaistnienia, oponentów zawieszano w prawie do korzystania z dworu, do czasu zawarcia zgody. Czynna napaść mająca miejsce w dworze, skutkowała całkowitym wykluczeniem z grona jego użytkowników. Zabronione było wnoszenie do dworu broni dłuższej niż jeden łokieć (ok. 60 cm) oraz uprawianie na jego terenie gier hazardowych.</p>
<p>W niedziele i dni świąteczne podwoje dworu otwierały się już w porze obiadowej, w dni powszednie dopiero wieczorem. Znak, że czas udać się do dworu dawał specjalny dzwon zwany "piwnym". Ten sam dzwon, dwie godziny przed północą, sygnalizował czas udania się na spoczynek. W dworze pito piwo, urządzano świąteczne uroczystości, fetowano specjalnych gości, w tym raz do roku Radę w pełnym składzie.</p>
<p>Personel służebny dworu liczył jedenaście osób. Uzupełniał go czteroosobowy zespół muzyczny. Zarząd nad całością sprawowało dwanaście osób tzw. starszyzny. Ci odbywali regularne posiedzenia w czasie, kiedy dwór był zamknięty dla swoich normalnych bywalców, decydując o wszystkich sprawach związanych z jego funkcjonowaniem, w tym również sprawując funkcję sądu koleżeńskiego względem osób naruszających dyscyplinę. Oni również określali okoliczności pozwalające na pojawianie się w dworze kobiet, normalnie nie mających wstępu do męskiego świata kupieckiej elity.</p>
<p>Elita ta była jednak niedostatecznie elitarna dla pierwotnych właścicieli i budowniczych dworu. Dlatego też w miarę jak do udziału w korzystaniu z obiektu dopuszczani byli coraz to nowi mieszczanie, członkowie Bractwa św. Jerzego izolowali się coraz bardziej. Wreszcie przenieśli się do przylegającego do dworu od strony ratusza mniejszego budynku, nazywanego odtąd "małym dworem", który dzielili z kolegium ławniczym. Odtąd coraz rzadziej pojawiali się w "dużym" dworze. Pozostali bywalcy nie tworzyli jeszcze żadnych formalnych grup. W "starym" dworze nie istniały jeszcze tak charakterystyczne później "ławy", czyli podział uczestników piwnych libacji na korporacje.</p>
<p><strong>Dramat</strong></p>
<p>W nocy z 27 na 28 grudnia 1457 r., a więc raptem w niecałe cztery lata po przepędzeniu z Gdańska Krzyżaków, wybuchł we dworze pożar, który strawił go niemalże doszczętnie. Walący się szczyt zabił bliżej nie znaną liczbę ludzi, zapewne próbujących gasić ogień. "Mały dwór" uniknął zniszczenia, ale przetrwał zaledwie kilka miesięcy, bowiem spłonął w kwietniu następnego roku. Tak wraz z czasami krzyżackimi odszedł w przeszłość klejnot krzyżackiego Gdańska, a kiedy w tym samym miejscu powstał nowy dwór, był już inny, bo inne było miasto, inna sytuacja polityczna, inni też, choć nie do końca, byli jego nowi użytkownicy.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/28-grudnia-1476-r-splonal-dwor-artusa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okaleczone Towarzystwo Przyjaciół Gdańska</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 21:29:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[Brama Świętojańska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Mazurek]]></category>
		<category><![CDATA[podpalenia w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[pożary w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja "Pod Łososiem"]]></category>
		<category><![CDATA[Towarzystwo Przyjaciół Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[TPG]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Warzywnicza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=10208</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsze południe miałam zamiar spędzić w Strefie Historycznej Wolnego Miasta Gdańska. Byłam tam umówiona z prezesem Towarzystwa Przyjaciół Gdańska i jednym z pomysłodawców Strefy - Piotrem Mazurkiem. Chcieliśmy porozmawiać o najnowszej atrakcji turystycznej Strefy - przedwojennej budce granicznej, od niedawna stojącej przez wejściem do muzeum [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10218" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_1339.jpg" rel="lightbox[10208]"><img class="size-large wp-image-10218 " title="Piotr Mazurek" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_1339-1024x699.jpg" alt="" width="614" height="419" /></a><p class="wp-caption-text">Piotr Mazurek na zgliszczach</p></div>
<p>Dzisiejsze południe miałam zamiar spędzić w Strefie Historycznej Wolnego Miasta Gdańska. Byłam tam umówiona z prezesem Towarzystwa Przyjaciół Gdańska i jednym z pomysłodawców Strefy - <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/piotr-mazurek-przewodnik-turystyczny-stadtfuhrer-%D1%82%D1%83%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D1%87%D0%B5%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9-%D0%BF%D1%83%D1%82%D0%B5%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D0%B8%D1%82%D0%B5%D0%BB" target="_self">Piotrem Mazurkiem</a></span>. Chcieliśmy porozmawiać o najnowszej atrakcji turystycznej Strefy - przedwojennej budce granicznej, od niedawna stojącej przez wejściem do muzeum przy ul. Piwnej.</p>
<p>Niestety, rano odebrałam telefon i usłyszałam głos Piotra:</p>
<p>- Muzeum zamknięte. W nocy ktoś spalił nasz stragan przy siedzibie towarzystwa. Jestem załamany, nie porozmawiamy dzisiaj...</p>
<p>....</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>Nieopodal Bramy Świętojańskiej, u stóp kamienicy, w której ulokowało się Towarzystwo Przyjaciół Gdańska - pogorzelisko. Jeszcze wczoraj stały tu porządne, drewniane stragany wypełnione pamiątkami z Gdańska.</p>
<p>- Wczoraj zamknąłem nasze stanowiska po godzinie 19, a o świcie wszystko stanęło w płomieniach. Czy komuś przeszkadzały nasze stragany? Czy ktoś się "dobrze bawił"? Nie mam pojęcia, co tu się stało, ale niestety podejrzewam świadome działanie. Nie mamy tu energii elektrycznej, nikt z nas nie pali papierosów. Po potężnej ulewie wszystko było przesiąknięte wilgocią. Ktoś tu musiał podłożyć tu ogień. Ale dlaczego? - pyta załamany Piotr.</p>
<p>O tym, czemu służy <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.tpg.info.pl/" target="_blank">Towarzystwo Przyjaciół Gdańska</a></span>, można przeczytać na stronie internetowej miłośników miasta:</p>
<blockquote><p>Towarzystwo Przyjaciół Gdańska istnieje od 1970 roku. Powołano je do życia jako instytucję zrzeszającą głównie członków dawnej Polonii Gdańskiej. Od samego początku TPG zajmowało się także badaniami historycznymi związanymi z historią Gdańska i jego polskimi tradycjami. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku TPG wydało kilkadziesiąt publikacji dotyczących Gdańska, brało udział w licznych badaniach archeologicznych na terenie Pomorza, przez kilka lat było także współorganizatorem Jarmarku Dominikańskiego.</p>
<p>Obecnie TPG przechodzi okres intensywnych zmian i restrukturyzacji. Tworzymy nowoczesną organizację starającą się jak najlepiej działać na rzecz Gdańska i Pomorza.</p></blockquote>
<p>Wolontariusze pracujący na rzecz TPG natychmiast zabrali się za uprzątnięcie pogorzeliska. Do czasu rozpoczęcia Jarmarku Dominikańskiego zapewne jedynie wypalony tynk kamienicy będzie przypominał o niezrozumiałym pożarze.</p>
<p>- Nie wiem, jak nasze Towarzystwo poradzi sobie bez finansowej pomocy. Ponieśliśmy tu znaczną stratę, pierwszy raz w życiu jestem bezradny - mówi Piotr</p>
<p>....</p>
<p><em>Feralnej nocy ogień pojawił się w dwóch innych miejscach Głównego Miasta. Zniszczył część ogródka i kuchnię </em><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/obiekty/pod-lososiem-%E2%80%93-400-lat-tradycji" target="_self"><em>restauracji Pod Łososiem</em></a></span><em> oraz punkt gastronomiczny przy ul. Powroźniczej. </em></p>
<p><em>Tydzień temu <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/obiekty/zaklady-miesne-w-gdansku-kolejny-pozar" target="_self">płonął zabytkowy budynek byłych Zakładów Mięsnych</a></span></em><em>.</em></p>
<p><em> Przypadek?</em></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ulewa, rzygacze i szczęśliwi gdańszczanie</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 20:23:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[rzygacz]]></category>
		<category><![CDATA[ul. św. Ducha Gdańsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=8364</guid>
		<description><![CDATA[Popołudniowy piątek wielu gdańszczanom kojarzył się z końcem świata. Gromowładny Zeus rzucał piorunami, ulice zamieniały się w rwące potoki, a niemal czarne niebo nie wróżyło niczego dobrego. Tymczasem na ul. św. Ducha życie toczyło się jakby innym torem. Pod pracowitymi rzygaczami mieszkańcy ustawiali wiadra, których [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7574.jpg" rel="lightbox[8364]"><img class="alignleft size-large wp-image-8371" title="Rzygacze w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7574-1018x1024.jpg" alt="" width="611" height="614" /></a>Popołudniowy piątek wielu gdańszczanom kojarzył się z końcem świata. Gromowładny Zeus rzucał piorunami, ulice zamieniały się w rwące potoki, a niemal czarne niebo nie wróżyło niczego dobrego.</p>
<p>Tymczasem na ul. św. Ducha życie toczyło się jakby innym torem. Pod pracowitymi rzygaczami mieszkańcy ustawiali wiadra, których brzegi natychmiast wypełniały się spienioną, szalejącą wodą. Uśmiechnięci gdańszczanie wnosili deszczówkę do mieszkań, gdzie na smakowitą wodę czekały już ich spragnione rośliny.</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>- Ta woda zawiera azot, to wspaniała pożywka dla naszych roślin - cieszył się mieszkaniec kamienicy, a ja idąc na spotkanie, nota bene, z <a href="http://www.rzygacz.webd.pl/" target="_blank">Rzygaczami</a> - Aleksandrem Masłowskim i Romanem Kowaldem, tłumaczami książki "<span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/relacje/caly-gdansk-za-dwadziescia-srebrnych-groszy" target="_self">Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy</a>"</span>, nie mogłam się nadziwić szczęściu biegających z wiadrami gdańszczan.</p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baszta Narożna zalążkiem gotyckich fortyfikacji Gdańska</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 20:19:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Baszta Narożna]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Miejski]]></category>
		<category><![CDATA[Ernst Roeber z Düsseldorfu]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk z przewodnikiem]]></category>
		<category><![CDATA[Gotyckie fortyfikacje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Ludolf König]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Sala Wety Ratusza Głównego Miasta]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Ogarna]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=8264</guid>
		<description><![CDATA[By miasto było miastem, ktoś musi nadać mu stosowny przywilej, wydzielający je z normalnej, a więc wiejskiej przestrzeni. W ten sposób przez całe wieki osady ludzkie stawały się miastami. Niespokojne czasy, a rzadko w historii zdarzały się czasy spokojne, wymagały też, by osiedle wydzielić nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7244.jpg" rel="lightbox[8264]"><img class="alignleft size-medium wp-image-8270" title="Baszta Narożna w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7244-243x300.jpg" alt="" width="243" height="300" /></a>By miasto było miastem, ktoś musi nadać mu stosowny przywilej, wydzielający je z normalnej, a więc wiejskiej przestrzeni. W ten sposób przez całe wieki osady ludzkie stawały się miastami. Niespokojne czasy, a rzadko w historii zdarzały się czasy spokojne, wymagały też, by osiedle wydzielić nie tylko pod względem prawnym, ale i faktycznie, widocznie, trwale i bezpiecznie odgrodzić je od reszty świata. Już w legendzie o założeniu Rzymu czytamy, że zakładanie miasta zaczęło się nie od wytyczenia forum, przebiegu ulic, zastanowienia się skąd właściwie wziąć mieszkańców i co mieszkańcy ci mieliby robić w mieście. Początkiem procesu miastotwórczego było dokonane przez Romulusa wyraźne i magiczne zakreślenie granic Rzymu w postaci bruzd wykonanych pługiem. Wyryte w ziemi bruzdy były w istocie projektem miejskich murów – widocznej granicy między Rzymem a nie-Rzymem.</p>
<p>Kiedy w połowie XIV wieku, pod czujnym okiem rycerzy w białych płaszczach, Gdańsk odradzał się po niedawnej likwidacji w ramach tzw. "rzezi", jasną sprawą było to, że oprócz przywilejów lokacyjnych, nadających osadnikom nad  Motławą charakter mieszczan, a ich osiedlu miasta, osiedle to musi zostać otoczone fortyfikacjami. Tak się też stało. Krzyżackie władze łaskawie zezwoliły na otoczenie nowego Gdańska murami, nie było jednak tak, jak chcieliby to wiedzieć piewcy krzyżackiego wkładu we wszystko co we wczesnym Gdańsku dobre, mądre, postępowe, żeby budowę sfinansował skarb zakonny. Miasto musiało zebrać środki na tę ogromną inwestycję samo. Zbieranie środków, które nam kojarzy się przeważnie z gromadzeniem pieniędzy, wyglądało wówczas nieco inaczej. Kwestie finansowe, ważne w całej historii, na jej etapie, na którym otaczano Gdańsk murami, miały znaczenie drugorzędne. Sprawą podstawową były natomiast materiały budowlane, których dostępność wynikała z mocy produkcyjnych cegielni. Finansowe koszty budowy redukowano w ten sposób, że <strong>do pracy przy inwestycjach służących ogólnemu dobru</strong> – a do takich niewątpliwie należało wzniesienie murów – <strong>zobowiązani byli wszyscy mieszkańcy miasta</strong>.</p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7268.jpg" rel="lightbox[8264]"><img class="alignright size-medium wp-image-8281" title="Baszta Narożna w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7268-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" /></a></p>
<p>Mimo pewnych rozbieżności co do daty przystąpienia do prac budowlanych przy gotyckich fortyfikacjach Gdańska, przyjmuje się, że kamień węgielny wmurowano uroczyście między niedzielą, 23 marca 1343 r., a środą, 26 marca tegoż roku. Odbyło się to zapewne z wielką pompą, legenda chce nawet widzieć wśród uczestników uroczystości samego wielkiego mistrza Ludolfa Königa, a nawet przypisuje mu osobiste wmurowanie kamienia węgielnego. Miejscem, od którego zaczęto wznoszenie murów miejskich, był południowo-zachodni narożnik Głównego Miasta, a obiektem, od którego zaczyna się historia gotyckich fortyfikacji Gdańska była, istniejąca do dziś, Baszta Narożna przy Dworze Miejskim.</p>
<p>Tak się zaczęło. Projekt był realizowany przez następne dziesięciolecia. Główne Miasto otoczone zostało murem od południa, zachodu i północy. Mur przerwany był wieloma bramami, a wzmocniony wieżami. Nad Motławą wzniesiono ciąg bram wodnych, a chociaż nie ma potwierdzenia dla istnienia wzdłuż rzeki muru, to jest to bardzo prawdopodobne. Zabudowa miejska musiała być oddalona od muru o jeden pręt, czyli prawie cztery metry, tworząc w ten sposób drogę, umożliwiającą sprawną komunikację wzdłuż fortyfikacji w razie oblężenia.</p>
<p>To, co zaprojektowano i zaczęto realizować w Gdańsku w dziedzinie miejskich umocnień w marcu 1343 r. było już w momencie rozpoczęcia prac budowlanych przestarzałe. W tym samym mniej więcej czasie bowiem do Europy dotarła nowa broń – armaty. Nic więc dziwnego, że zanim jeszcze dokończono długotrwały proces otaczania miasta murem, rejon od którego zaczęto, wymagał modernizacji. Tak zaczęła się fascynująca opowieść o gdańskich fortyfikacjach, które wznoszono i rozbierano, poprawiano i ulepszano przez wieki, a wszystko po to, by ochronić wspaniałe portowe miasto przed zachłannością władców obcych, a czasem nawet swoich własnych.</p>
<div id="attachment_8276" class="wp-caption alignleft" style="width: 570px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/156_131.jpg" rel="lightbox[8264]"><img class="size-full wp-image-8276" title="Rozpoczęcie prac przy budowie gotyckich fortyfikacji w Gdańsku " src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/156_131.jpg" alt="" width="560" height="338" /></a><p class="wp-caption-text">Scena z rozpoczęcia prac przy budowie gotyckich fortyfikacji pędzla Ernsta Roebera z Düsseldorfu </p></div>
<p>Kiedy pod koniec XIX w., w ramach reinterpretacji gdańskiej historii w kierunku "wiecznie niemieckiego Gdańska", tworzono także odpowiednią ikonografię, zamówiono ogromne malowidła, które ozdobić miały przebudowaną Salę Wety Ratusza Głównomiejskiego. Tematem sześciu obrazów miały być istotne wydarzenia z niemieckiej historii miasta. Tak ważnego momentu, jak położenie kamienia węgielnego pod miejskie mury nie mogło oczywiście w tym katalogu zabraknąć. Pędzel Ernsta Roebera z Düsseldorfu wyczarował romantyczną i patriotyczną wizję sceny rozpoczęcia prac przy budowie gotyckich fortyfikacji, która zdobiła ścianę Sali Wety aż do końca II wojny światowej. Rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod miejskie mury czczona była od 1925 r. przez wywieszenia flag państwowych Wolnego Miasta.</p>
<p>Ceglane fortyfikacje sprzed ponad sześciuset lat, zachowane w licznych fragmentach, częściowo oryginalne, częściowo zrekonstruowane, dodają niezwykłego klimatu Głównemu Miastu. Warto odbyć spacer wzdłuż ich linii, który zacząć można właśnie tam, gdzie przed 667 lat temu położono kamień węgielny pod ich budowę, czyli przy Baszcie Narożnej.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szlakiem umierających murów: Ulica Podwale Staromiejskie w Gdańsku</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 May 2010 11:40:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[mur ceglany]]></category>
		<category><![CDATA[przytułek św. Ducha]]></category>
		<category><![CDATA[szlakiem umierających murów]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Podwale Staromiejskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6563</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że mamy sezon na niszczenie starych murów w Gdańsku. Nie tak dawno iBedeker.pl informował o tym, że ktoś pozyskuje cegłę rozbiórkową z muru bramy kolejowej przy Bastionie Żubr. Dzisiaj czujny informator dał mi znać, że coś podobnego dzieje się z fragmentem muru [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6567" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/05/mur07.jpg" rel="lightbox[6563]"><img class="size-large wp-image-6567 " title="Szlakiem umierających murów" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/05/mur07-1024x768.jpg" alt="" width="614" height="461" /></a><p class="wp-caption-text">ul. Podwale Staromiejskie</p></div>
<p>Wygląda na to, że mamy sezon na niszczenie starych murów w Gdańsku. Nie tak dawno iBedeker.pl informował o tym, że ktoś pozyskuje cegłę rozbiórkową <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/na-goraco/oplyw-motlawy-remont-czy-dewastacja" target="_self">z muru bramy kolejowej przy Bastionie Żubr</a></span>. Dzisiaj czujny informator dał mi znać, że coś podobnego dzieje się z fragmentem muru o średniowiecznym jeszcze rodowodzie, który znajduje się tuż za budynkiem przytułku św. Ducha od strony Podwala Staromiejskiego.</p>
<p>Gdańskie fortyfikacje gotyckie, wznoszone od połowy XIV w. w znakomitej większości zostały rozebrane kiedy zastępowano je nowszymi rozwiązaniami obronnymi w XVI w. Wyjątkiem były gotyckie mury, baszty i bramy Głównego Miasta. Te zostały nie tylko zachowane, ale były nawet remontowane i utrzymywane w stanie gotowości do odparcia szturmu. Nie chodziło jednak o stworzenie wewnętrznego pierścienia obrony przed wrogiem oblegającym Gdańsk. Tymi, których miały zatrzymać stare mury obronne, byli mieszkańcy innych, poza Głównym Miastem, części gdańskiej aglomeracji.</p>
<p>Główne Miasto było najbogatszą częścią Gdańska. Różnice w zamożności poszczególnych części miasta, przyjmowane były jako coś oczywistego i akceptowane przez biedniejszych tak długo, jak najbiedniejsi z nich mieli co jeść. Kiedy nachodził kryzys, a te zdarzały się kiedyś równie regularnie, jak dzisiaj, cierpliwość biedoty kończyła się bardzo szybko. I właśnie wtedy z odsieczą przychodziła możliwość skutecznego odcięcia bogatego Głównego Miasta od jego biedniejszych przedmieść. Temu właśnie celowi miało służyć zachowanie średniowiecznych miejskich murów.</p>
<p>W całkiem niezłym stanie przetrwały zatem gotyckie fortyfikacje Głównego Miasta cały okres funkcjonowania gdańskiej kupieckiej republiki. W czasach pruskich zaczęły stopniowo popadać w ruinę, a w końcu zaczęto je rozbierać, żeby zwolnić miejsce pod nową zabudowę, albo poprawić układ komunikacyjny miasta. Szansę na przetrwanie miały te fragmenty starych fortyfikacji, które uzyskały nowe przeznaczenie - tak było w przypadku wież i bram - albo zostały wykorzystane jako ściany nowych budynków - w tym celu wykorzystano całe odcinki średniowiecznych murów.</p>
<p>Mury te, ukryte przez dziesięciolecia wśród XIX-wiecznej zabudowy, odsłonięte zostały w całej swojej, mocno wprawdzie wyszczerbionej, okazałości przez pożary 1945 r. W ramach podjętej po wojnie odbudowy, nie tylko nie zasłonięto na powrót ocalałe fragmenty miejskich murów, ale nawet wyeksponowano je w wielu miejscach, rezygnując z odtwarzania zasłaniającej je zabudowy. Niektóre fragmenty zostały przy tym zrekonstruowane.</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>Tak wygląda w skrócie historia gdańskich murów miejskich. Ich częścią jest mur, od którego zacząłem tę opowieść. Mur , który uniknął rozbiórki w XIX w. i zawalenia się razem z przylegającą do niego przed wojną kamienicą, niszczeje na naszych oczach. Wypadają z niego jedna po drugiej ciężkie, gotyckie cegły, których część leży po prostu na trawniku od strony ul. Podwale Staromiejskie, a część po drugiej stronie, w podwórkowej piaskownicy. Niektóre spośród tych cegieł ktoś układa w coś na kształt malutkiego sztapelka, miejmy nadzieję, że po to, by nie poniewierały się po okolicy, a nie po to by je stamtąd zabrać.</p>
<p>To świetnie, że tyle się w Gdańsku buduje nowych obiektów, że remontuje się drogi, a nawet zabytki (te przy głównych szlakach), ale wypadałoby się czasem zająć również stanem ewidentnych zabytków, choćby były tak niepozorne jak fragment gotyckiego muru. Tym bardziej, że mur taki jest, w odróżnieniu od sporej części budynków uchodzących za zabytkowe, całkowicie autentyczny i starszy od sporej części tego, co pokazuje się na co dzień turystom.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wędrując ulicą Chlebnicką</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 20:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław Kaczmarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Dirk Lilie]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Angielski]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Anielski]]></category>
		<category><![CDATA[Długie Pobrzeże]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hans Kramer]]></category>
		<category><![CDATA[Jadwiga Łuszczewska]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Chlebnicka]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Piwna]]></category>
		<category><![CDATA[Wilhelm Jacobsen]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedanie Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[ławy chlebowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6044</guid>
		<description><![CDATA[Ulica Chlebnicka jest jedną z głównych ulic układu urbanistycznego Głównego Miasta. Wzmiankowana była  już w połowie XIV wieku, jako mieszcząca osiedle piekarzy. Znajdowały się tu tzw. ławy chlebowe, gdyż ten sposób sprzedaży był najpopularniejszy. Często sprzedawano również bezpośrednio z domów piekarzy, a w soboty ogłaszano [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6054" class="wp-caption alignleft" style="width: 207px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3073.jpg" rel="lightbox[6044]"><img class="size-medium wp-image-6054" title="Dom Angielski" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3073-197x300.jpg" alt="" width="197" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Dom Angielski</p></div>
<p>Ulica Chlebnicka jest jedną z głównych ulic układu urbanistycznego Głównego Miasta. Wzmiankowana była  już w połowie XIV wieku, jako mieszcząca osiedle piekarzy. Znajdowały się tu tzw. ławy chlebowe, gdyż ten sposób sprzedaży był najpopularniejszy. Często sprzedawano również bezpośrednio z domów piekarzy, a w soboty ogłaszano wolny targ na chleb, który odbywał się przy ul. Św. Ducha niedaleko Kościoła Mariackiego. Tak jak w innych dziedzinach, tak w piekarnictwie wykształciły się specjalizacje: od wyrabiających razowiec po producentów sucharów i białego pieczywa. Na przestrzeni kilku wieków, cech piekarzy zdobył sobie w mieście pozycję tzw. cechu głównego (jednego z czterech), których reprezentanci wchodzili z urzędu w skład władz (Trzeciego Ordynku).</p>
<p>Po wejściu na ul. Chlebnicką z Długiego Pobrzeża, na pierwszy plan wysuwa się „drapacz chmur” pod nr 16, zwany Domem Anielskim lub Angielskim.</p>
<p><strong>O życiu zabytku słów kilka …</strong></p>
<p>Kiedy bogaty  kupiec westfalski Dirk Lilie (Lygle) wżenił się w rodzinę Rosenbergów, a jednocześnie prowadząc interesy rodziny Loitzów  dorobił się sporego majątku, stać go było na zakup podwójnej działki na ul. Chlebnickiej i budowę nowej kamienicy. Zatrudnił wybitnego architekta Hansa Kramera (autora Bramy Wyżynnej), a ponieważ działka była duża, więc puścił on wodze fantazji i stworzył największą na tamte czasy kamienicę gdańską. Prace trwały 3 lata i  zakończyły się w 1570 roku. Zaledwie 16 lat cieszyła się nowym domem rodzina Lilie (Lygle), gdyż najpierw bankructwa rodziny Loitzów w latach 70-tych XVI wieku, a później kłopoty finansowe samego Dirka i śmierć jego żony zrujnowały ich. Wielokrotnie zmieniają się właściciele, którzy w latach 1640-90 dzierżawią sień angielskim kupcom na miejsce zebrań i modlitw. Wtedy to pojawiła się nazwa Dom Angielski, co przypisuje się często podobieństwu słów anielski-Engelische (od figury anioła na szczycie budynku) i angielski-Englische. Od końca XVIII wieku do początków XX wieku służył za hotel, w którym mieszkali m.in. Julian Ursyn Niemcewicz, oraz Jadwiga Łuszczewska – Deotyma. Ta ostatnia to autorka książki „Panienka z okienka”, której akcja toczy się w Gdańsku.</p>
<p>II wojna światowa przyniosła ogromne zniszczenia Domu Angielskiego, a usunięto je dopiero w latach 70-tych. Po odbudowie to jednak nie gwar prowadzonych tam interesów można było usłyszeć, lecz codziennego życia studenckiego, gdyż ten „renesansowy drapacz chmur” stał się domem akademickim.</p>
<div id="attachment_6057" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3070.jpg" rel="lightbox[6044]"><img class="size-large wp-image-6057 " title="Przedproże Domu Angielskiego" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3070-1024x682.jpg" alt="" width="614" height="409" /></a><p class="wp-caption-text">Przedproże Domu Angielskiego</p></div>
<p><strong>Ważne daty:</strong></p>
<p>1565 r.       - Dirk Lilie (Lylge) staje się właścicielem parceli</p>
<p>1568-70 r. -  budowa obecnego budynku</p>
<p>1586 r.       - Dirk Lilie (Lylge) opuszcza kamienicę, która  później wielokrotnie zmienia właścicieli</p>
<p>1640-90 r.  - sień  wykorzystują na nabożeństwa i zebrania kupcy  angielscy</p>
<p>1772 r.       -  adaptacja kamienicy na hotel</p>
<p>1924-28 r. - kapitalny remont budynku</p>
<p>1945 r.      -  zniszczenie budynku</p>
<p>1970-75 r. -  odbudowa i przekazanie na Dom Studencki dla żaków  gdańskich uczelni artystycznych</p>
<p><strong>Architektura:</strong></p>
<p>Renesans niderlandzki.</p>
<p><strong>Budowniczowie:</strong></p>
<p>Projekt – Hans Kramer</p>
<p>Dekoracje rzeźbiarskie –  Wilhelm Jacobsen z Brukseli.</p>
<div id="attachment_6063" class="wp-caption alignright" style="width: 227px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3064.jpg" rel="lightbox[6044]"><img class="size-medium wp-image-6063" title="Brama cmentarna" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3064-217x300.jpg" alt="" width="217" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Brama cmentarna</p></div>
<p>Idąc dalej, po tej samej stronie ulicy pod nr 14, mijamy późnogotycką kamienicę zwaną Domem Schlieffów. Tym zagrożonym rozbiórką cennym zabytkiem zainteresował się dwór króla Fryderyka Wilhelma III i tym samym w 1824 r. rozłożona na „ …272 ciosy kamienne, 15 elementów towarzyszących, jedno drewniane, szczelinowe okno znad drzwi wejściowych i 21 różnych prętów żelaznych”, dotarła drogą wodną do Poczdamu, gdzie na Pawiej Wyspie została wkomponowana w wieżę (tworząc jej lico) rozbudowanego pawilonu mieszkalnego, tzw. Domu Kawalerów. Do dziś można ją tam oglądać. Obecna fasada kamienicy przy ul. Chlebnickiej 14 jest wiernie odtworzoną kopią.</p>
<p>Dochodzimy na wysokość Kościoła Mariackiego, gdzie ul. Chlebnicka przechodzi w ul. Piwną. Stoi tu brama dawnego cmentarza przykościelnego. Po drugiej stronie ulicy, na tyłach Dworu Artusa, u zbiegu ulic Piwnej i Chlebnickiej, znajdował się tzw. Targ Wąchany, którego nazwa wzięła się od sprawdzania węchem świeżości oferowanych tu produktów spożywczych. Kamienica przy ul. Chlebnickiej 2 mieściła Szkołę Mariacką dla pauprów (biedaków).</p>
<p><strong>Autor: Jarosław Kaczmarczyk</strong></p>
<p><strong><em>Źródła:</em></strong></p>
<p>1. F. Mamuszka – Gdańsk i okolice.</p>
<p><em>2. A. Januszajtis, Z. Jujka -  Z uśmiechem przez Gdańsk.</em></p>
<p><em>3. A. Januszajtis – Mleka dzbany nieśli na Targ Wąchany. „Gazeta Wyborcza” 10.03.2006</em></p>
<p><em>4. Historia Gdańska  tom 2.– pod red. E.Cieślaka.</em></p>
<p><em>5. J. Friedrich – Gdańskie zabytki architektury do końca XVIII wieku.</em></p>
<p><em>6. A. Kościelecka, P.Dzianisz – Nadbałtyckie spotkania.</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielka Zbrojownia &#8211; przewodnik po Gdańsku</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku/</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 21:56:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Abraham van den Block]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni van Obberghen]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Trójmiasta]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje turystyczne Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Strakowski]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Targ Węglowy]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Piwna]]></category>
		<category><![CDATA[warto zwiedzić w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Zbrojownia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=3768</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko się zaczęło od … łaźni. W miejscu bowiem, w którym gdańszczanie w obawie przed zachłannymi Szwedami postawili pierwszy arsenał z prawdziwego zdarzenia, wcześniej znajdowała się łaźnia miejska. W powstałym magazynie broni - wielkiej sali przykrytej imponującym krzyżowym sklepieniem, wspartym na piętnastu granitowych filarach, rozgościły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3778" class="wp-caption alignleft" style="width: 378px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/IMG_0831.jpg" rel="lightbox[3768]"><img class="size-large wp-image-3778  " title="IMG_0831" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/IMG_0831-1024x682.jpg" alt="" width="368" height="245" /></a><p class="wp-caption-text">Herb z Wielkiej Zbrojowni</p></div>
<p>Wszystko się zaczęło od  … łaźni. W miejscu bowiem, w którym gdańszczanie w obawie przed zachłannymi Szwedami postawili pierwszy arsenał z prawdziwego zdarzenia, wcześniej znajdowała się łaźnia miejska. W powstałym magazynie broni - wielkiej sali przykrytej imponującym krzyżowym sklepieniem, wspartym na piętnastu granitowych filarach, rozgościły się militaria, którymi dysponowało miasto. Szczególnie ważni goście, którzy oglądali tutaj hakownice, falkonety, moździerze, kartaczownice, żelazne kule, garłacze i inny sprzęt napawający grozą, zapewne nabierali szacunku dla miasta. I taka też być może była polityka włodarzy miasta - zastraszenie ewentualnego wroga, a nie obawa przed potencjalnymi szpiegami.</p>
<p>Zbrojownia pełniła też  funkcję swego rodzaju muzeum techniki,  wojskowości, ale i  … sztuki. Ponad reprezentacyjną salą przyziemia, oczy cieszyły okazy białej broni, rycerskie zbroje, maczugi, kusze, urządzenie będące pierwowzorem pompy, części powozów czy karet, a wszystkiemu temu towarzyszyły porozwieszane na ścianach obrazy.</p>
<p>Niewątpliwa atrakcją Zbrojowni był swoisty teatr figur, czyli zbiór napędzanych mechanicznie manekinów, odzianych w stylowe szaty lub zbroje, które potrafiły niejednego gościa solidnie przestraszyć. Królową Marię Ludwikę Gonzagę przywitała figura żołnierza … wystrzałem z muszkietu.</p>
<p>Przez prawie dwieście lat arsenał był schronieniem dla rzeźby Wilhelma van den Blocka. Artysta otrzymał życiowe zlecenie od Zygmunta III na wykonanie pomnika jego ojca, króla Szwecji Jana III, ale z powodu trudności finansowych i wojen szwedzkich nie zdołał go ukończyć. Dopiero pod koniec XVIII wieku pomnik został wywieziony na drugi brzeg Bałtyku, do Uppsali.  Abraham van den Block upiększył zatem obiekt, w którym wcześniej azyl znalazło największe dzieło jego wielkiego ojca Wilhelma.</p>
<div id="attachment_3782" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/zbrojownia.jpg" rel="lightbox[3768]"><img class="size-large wp-image-3782 " title="zbrojownia" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/zbrojownia-1024x682.jpg" alt="" width="614" height="409" /></a><p class="wp-caption-text">Wielka Zbrojownia</p></div>
<p>Z wszystkim tym, co znajdowało się we wnętrzach zbrojowni bezwzględnie rozprawił się, długo wyczekiwany, Napoleon. Francuzi urządzili bowiem w Zbrojowni lazaret, a po ich odejściu z miasta okazało się, że wnętrza zostały ogołocone. Nie przestraszyła Francuzów, zdobiąca zachodnią pierzeję, kamienna postać Kozaka z mieczem w ręku, u stóp którego spoczywa głowa jego dowódcy Iwana Podkowy. Wąsaty wojak ściął swego dowódcę na rozkaz króla Stefana Batorego, a gdańszczanie uznali ten fakt za godny podziwu akt dyscypliny i poszanowania prawa. Napoleońscy żołnierze za nic sobie jednak mieli prawo, prawo własności.</p>
<p>Po powojennej odbudowie zabytek przeszedł w ręce artystów, co zapewne ucieszyło rzymską  boginię sztuki Minerwę, otaczającą opieką gdański arsenał. Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych, przemianowana z czasem na Akademię Sztuk Pięknych, przyciągała młodych artystów, którzy czynnie brali udział w procesie zmartwychwstawania miasta. Zbrojownia stała się jednak nie tylko symbolem pracy artystów lecz także życia kulturalnego Gdańska. Odbywały się tu przedstawienia teatralne, koncerty, wystawy, karnawałowe bale przebierańców i konkursy recytatorskie. Swoją działalność artystyczną rozpoczynali tu Zbyszek Cybulski, Jacek Fedorowicz, Bogumił Kobiela i Wowo Bielicki.</p>
<p>Na początku XXI wieku Zbrojownia odzyskała swoją dawną świetność. Konserwatorzy wzmocnili ceglane mury, kamienne rzeźby i detale architektoniczne, a dla nadania całości odpowiedniego blasku, zużyli dwa i pół tysiąca płatków 24-karatowego złota. Ostatnim elementem restauracji zabytku było zamontowanie pięciu turkusowych rzygaczy (rynien), wystających na trzy metry poza obręb budynku. Smocze pyski, stanowiące zakończenie rynien śmieją się w czasie deszczu z przechodniów, którzy z obawą spoglądają w ich kierunku. Rzygacze zostały zasklepione przez konserwatorów, o czym turyści ani gdańszczanie często nie wiedzą.</p>
<p><strong>Ważne daty:</strong></p>
<p>Koniec XVI w. - decyzja o budowie arsenału</p>
<p>1601-1609 r. - budowa obiektu</p>
<p>1699, 1768, 1911-1913 r. - istotne renowacje Zbrojowni</p>
<p>1945 r. - pożar wnętrza w wyniku działań wojennych</p>
<p>1947- 1965 r. - powojenna odbudowa</p>
<p>2004 - 2006 r. - gruntowna renowacja</p>
<p><strong>Architektura:</strong></p>
<p>Typowy przykład renesansu niderlandzkiego, obiekt zbudowany z czerwonej cegły holenderki, bogato zdobiony złoceniami i rzeźbami z piaskowca gotlandzkiego</p>
<p><strong>Budowniczowie:</strong></p>
<p>Autor projektu - Antoni van Obberghen</p>
<p>Kierownik prac budowlanych - Antoni van Obberghen, Jan Strakowski</p>
<p>Prace rzeźbiarskie - Abraham van den Block</p>
<p><strong>Przyciąga wzrok:</strong></p>
<p>Fasada od strony Targu Węglowego:</p>
<p>Czterosegmentowy układ elewacji przypominający patrycjuszowskie kamieniczki, kamienne portale ozdobione herbami podtrzymywanymi przez lwy, kopia rzeźby Kozaka z mieczem w ręku, postaci wojowników i pękające kule armatnie na szczytach</p>
<p>Fasada od strony ul. Piwnej:</p>
<p>Wysunięte ośmiokątne wieżyczki, wolno stojąca studzienka ozdobiona kratą, postać Minerwy – bogini sztuki i rzemiosła, kamienne portale ozdobione herbami podtrzymywanymi przez lwy, pięć rynien zakończonych smoczymi głowami, postaci halabardników na szczycie budowli, ozdobna attyka</p>
<p><em><strong>Źródła:</strong></em></p>
<p><em>1. Katalog Zabytków Sztuki - miasto Gdańsk</em></p>
<p><em>2. Jacek Friedrich, Gdańskie zabytki architektury do końca XVIII w.</em></p>
<p><em>3. Andrzej Januszajtis, Z uśmiechem przez Gdańsk</em></p>
<p><em>4. Piotr Mazurek,  <a href="http://www.spacery.gdansk.pl/" target="_blank">www.spacery.gdansk.pl</a></em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

