<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iBedeker&#187; Główne Miasto</title>
	<atom:link href="http://ibedeker.pl/tag/glowne-miasto/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ibedeker.pl</link>
	<description>Serwis informacyjny i turystyczny Gdańska, Sopotu i Gdyni</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 21:55:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Okaleczone Towarzystwo Przyjaciół Gdańska</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 21:29:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[Brama Świętojańska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Mazurek]]></category>
		<category><![CDATA[podpalenia w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[pożary w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja "Pod Łososiem"]]></category>
		<category><![CDATA[Towarzystwo Przyjaciół Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[TPG]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Warzywnicza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=10208</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsze południe miałam zamiar spędzić w Strefie Historycznej Wolnego Miasta Gdańska. Byłam tam umówiona z prezesem Towarzystwa Przyjaciół Gdańska i jednym z pomysłodawców Strefy - Piotrem Mazurkiem. Chcieliśmy porozmawiać o najnowszej atrakcji turystycznej Strefy - przedwojennej budce granicznej, od niedawna stojącej przez wejściem do muzeum [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10218" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_1339.jpg"><img class="size-large wp-image-10218 " title="Piotr Mazurek" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/07/IMG_1339-1024x699.jpg" alt="" width="614" height="419" /></a><p class="wp-caption-text">Piotr Mazurek na zgliszczach</p></div>
<p>Dzisiejsze południe miałam zamiar spędzić w Strefie Historycznej Wolnego Miasta Gdańska. Byłam tam umówiona z prezesem Towarzystwa Przyjaciół Gdańska i jednym z pomysłodawców Strefy - <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/przewodnicy/piotr-mazurek-przewodnik-turystyczny-stadtfuhrer-%D1%82%D1%83%D1%80%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%B8%D1%87%D0%B5%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9-%D0%BF%D1%83%D1%82%D0%B5%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D0%B8%D1%82%D0%B5%D0%BB" target="_self">Piotrem Mazurkiem</a></span>. Chcieliśmy porozmawiać o najnowszej atrakcji turystycznej Strefy - przedwojennej budce granicznej, od niedawna stojącej przez wejściem do muzeum przy ul. Piwnej.</p>
<p>Niestety, rano odebrałam telefon i usłyszałam głos Piotra:</p>
<p>- Muzeum zamknięte. W nocy ktoś spalił nasz stragan przy siedzibie towarzystwa. Jestem załamany, nie porozmawiamy dzisiaj...</p>
<p>....</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>Nieopodal Bramy Świętojańskiej, u stóp kamienicy, w której ulokowało się Towarzystwo Przyjaciół Gdańska - pogorzelisko. Jeszcze wczoraj stały tu porządne, drewniane stragany wypełnione pamiątkami z Gdańska.</p>
<p>- Wczoraj zamknąłem nasze stanowiska po godzinie 19, a o świcie wszystko stanęło w płomieniach. Czy komuś przeszkadzały nasze stragany? Czy ktoś się "dobrze bawił"? Nie mam pojęcia, co tu się stało, ale niestety podejrzewam świadome działanie. Nie mamy tu energii elektrycznej, nikt z nas nie pali papierosów. Po potężnej ulewie wszystko było przesiąknięte wilgocią. Ktoś tu musiał podłożyć tu ogień. Ale dlaczego? - pyta załamany Piotr.</p>
<p>O tym, czemu służy <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.tpg.info.pl/" target="_blank">Towarzystwo Przyjaciół Gdańska</a></span>, można przeczytać na stronie internetowej miłośników miasta:</p>
<blockquote><p>Towarzystwo Przyjaciół Gdańska istnieje od 1970 roku. Powołano je do życia jako instytucję zrzeszającą głównie członków dawnej Polonii Gdańskiej. Od samego początku TPG zajmowało się także badaniami historycznymi związanymi z historią Gdańska i jego polskimi tradycjami. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku TPG wydało kilkadziesiąt publikacji dotyczących Gdańska, brało udział w licznych badaniach archeologicznych na terenie Pomorza, przez kilka lat było także współorganizatorem Jarmarku Dominikańskiego.</p>
<p>Obecnie TPG przechodzi okres intensywnych zmian i restrukturyzacji. Tworzymy nowoczesną organizację starającą się jak najlepiej działać na rzecz Gdańska i Pomorza.</p></blockquote>
<p>Wolontariusze pracujący na rzecz TPG natychmiast zabrali się za uprzątnięcie pogorzeliska. Do czasu rozpoczęcia Jarmarku Dominikańskiego zapewne jedynie wypalony tynk kamienicy będzie przypominał o niezrozumiałym pożarze.</p>
<p>- Nie wiem, jak nasze Towarzystwo poradzi sobie bez finansowej pomocy. Ponieśliśmy tu znaczną stratę, pierwszy raz w życiu jestem bezradny - mówi Piotr</p>
<p>....</p>
<p><em>Feralnej nocy ogień pojawił się w dwóch innych miejscach Głównego Miasta. Zniszczył część ogródka i kuchnię </em><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/obiekty/pod-lososiem-%E2%80%93-400-lat-tradycji" target="_self"><em>restauracji Pod Łososiem</em></a></span><em> oraz punkt gastronomiczny przy ul. Powroźniczej. </em></p>
<p><em>Tydzień temu <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/obiekty/zaklady-miesne-w-gdansku-kolejny-pozar" target="_self">płonął zabytkowy budynek byłych Zakładów Mięsnych</a></span></em><em>.</em></p>
<p><em> Przypadek?</em></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/okaleczone-towarzystwo-przyjaciol-gdanska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ulewa, rzygacze i szczęśliwi gdańszczanie</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 20:23:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[rzygacz]]></category>
		<category><![CDATA[ul. św. Ducha Gdańsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=8364</guid>
		<description><![CDATA[Popołudniowy piątek wielu gdańszczanom kojarzył się z końcem świata. Gromowładny Zeus rzucał piorunami, ulice zamieniały się w rwące potoki, a niemal czarne niebo nie wróżyło niczego dobrego.
Tymczasem na ul. św. Ducha życie toczyło się jakby innym torem. Pod pracowitymi rzygaczami mieszkańcy ustawiali wiadra, których brzegi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7574.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-8371" title="Rzygacze w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7574-1018x1024.jpg" alt="" width="611" height="614" /></a>Popołudniowy piątek wielu gdańszczanom kojarzył się z końcem świata. Gromowładny Zeus rzucał piorunami, ulice zamieniały się w rwące potoki, a niemal czarne niebo nie wróżyło niczego dobrego.</p>
<p>Tymczasem na ul. św. Ducha życie toczyło się jakby innym torem. Pod pracowitymi rzygaczami mieszkańcy ustawiali wiadra, których brzegi natychmiast wypełniały się spienioną, szalejącą wodą. Uśmiechnięci gdańszczanie wnosili deszczówkę do mieszkań, gdzie na smakowitą wodę czekały już ich spragnione rośliny.</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>- Ta woda zawiera azot, to wspaniała pożywka dla naszych roślin - cieszył się mieszkaniec kamienicy, a ja idąc na spotkanie, nota bene, z <a href="http://www.rzygacz.webd.pl/" target="_blank">Rzygaczami</a> - Aleksandrem Masłowskim i Romanem Kowaldem, tłumaczami książki "<span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/relacje/caly-gdansk-za-dwadziescia-srebrnych-groszy" target="_self">Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy</a>"</span>, nie mogłam się nadziwić szczęściu biegających z wiadrami gdańszczan.</p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/ulewa-rzygacze-i-szczesliwi-gdanszczanie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baszta Narożna zalążkiem gotyckich fortyfikacji Gdańska</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 20:19:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Baszta Narożna]]></category>
		<category><![CDATA[Dwór Miejski]]></category>
		<category><![CDATA[Ernst Roeber z Düsseldorfu]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk z przewodnikiem]]></category>
		<category><![CDATA[Gotyckie fortyfikacje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Ludolf König]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Sala Wety Ratusza Głównego Miasta]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Ogarna]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=8264</guid>
		<description><![CDATA[By miasto było miastem, ktoś musi nadać mu stosowny przywilej, wydzielający je z normalnej, a więc wiejskiej przestrzeni. W ten sposób przez całe wieki osady ludzkie stawały się miastami. Niespokojne czasy, a rzadko w historii zdarzały się czasy spokojne, wymagały też, by osiedle wydzielić nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7244.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-8270" title="Baszta Narożna w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7244-243x300.jpg" alt="" width="243" height="300" /></a>By miasto było miastem, ktoś musi nadać mu stosowny przywilej, wydzielający je z normalnej, a więc wiejskiej przestrzeni. W ten sposób przez całe wieki osady ludzkie stawały się miastami. Niespokojne czasy, a rzadko w historii zdarzały się czasy spokojne, wymagały też, by osiedle wydzielić nie tylko pod względem prawnym, ale i faktycznie, widocznie, trwale i bezpiecznie odgrodzić je od reszty świata. Już w legendzie o założeniu Rzymu czytamy, że zakładanie miasta zaczęło się nie od wytyczenia forum, przebiegu ulic, zastanowienia się skąd właściwie wziąć mieszkańców i co mieszkańcy ci mieliby robić w mieście. Początkiem procesu miastotwórczego było dokonane przez Romulusa wyraźne i magiczne zakreślenie granic Rzymu w postaci bruzd wykonanych pługiem. Wyryte w ziemi bruzdy były w istocie projektem miejskich murów – widocznej granicy między Rzymem a nie-Rzymem.</p>
<p>Kiedy w połowie XIV wieku, pod czujnym okiem rycerzy w białych płaszczach, Gdańsk odradzał się po niedawnej likwidacji w ramach tzw. "rzezi", jasną sprawą było to, że oprócz przywilejów lokacyjnych, nadających osadnikom nad  Motławą charakter mieszczan, a ich osiedlu miasta, osiedle to musi zostać otoczone fortyfikacjami. Tak się też stało. Krzyżackie władze łaskawie zezwoliły na otoczenie nowego Gdańska murami, nie było jednak tak, jak chcieliby to wiedzieć piewcy krzyżackiego wkładu we wszystko co we wczesnym Gdańsku dobre, mądre, postępowe, żeby budowę sfinansował skarb zakonny. Miasto musiało zebrać środki na tę ogromną inwestycję samo. Zbieranie środków, które nam kojarzy się przeważnie z gromadzeniem pieniędzy, wyglądało wówczas nieco inaczej. Kwestie finansowe, ważne w całej historii, na jej etapie, na którym otaczano Gdańsk murami, miały znaczenie drugorzędne. Sprawą podstawową były natomiast materiały budowlane, których dostępność wynikała z mocy produkcyjnych cegielni. Finansowe koszty budowy redukowano w ten sposób, że <strong>do pracy przy inwestycjach służących ogólnemu dobru</strong> – a do takich niewątpliwie należało wzniesienie murów – <strong>zobowiązani byli wszyscy mieszkańcy miasta</strong>.</p>
<p><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7268.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-8281" title="Baszta Narożna w Gdańsku" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/IMG_7268-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" /></a></p>
<p>Mimo pewnych rozbieżności co do daty przystąpienia do prac budowlanych przy gotyckich fortyfikacjach Gdańska, przyjmuje się, że kamień węgielny wmurowano uroczyście między niedzielą, 23 marca 1343 r., a środą, 26 marca tegoż roku. Odbyło się to zapewne z wielką pompą, legenda chce nawet widzieć wśród uczestników uroczystości samego wielkiego mistrza Ludolfa Königa, a nawet przypisuje mu osobiste wmurowanie kamienia węgielnego. Miejscem, od którego zaczęto wznoszenie murów miejskich, był południowo-zachodni narożnik Głównego Miasta, a obiektem, od którego zaczyna się historia gotyckich fortyfikacji Gdańska była, istniejąca do dziś, Baszta Narożna przy Dworze Miejskim.</p>
<p>Tak się zaczęło. Projekt był realizowany przez następne dziesięciolecia. Główne Miasto otoczone zostało murem od południa, zachodu i północy. Mur przerwany był wieloma bramami, a wzmocniony wieżami. Nad Motławą wzniesiono ciąg bram wodnych, a chociaż nie ma potwierdzenia dla istnienia wzdłuż rzeki muru, to jest to bardzo prawdopodobne. Zabudowa miejska musiała być oddalona od muru o jeden pręt, czyli prawie cztery metry, tworząc w ten sposób drogę, umożliwiającą sprawną komunikację wzdłuż fortyfikacji w razie oblężenia.</p>
<p>To, co zaprojektowano i zaczęto realizować w Gdańsku w dziedzinie miejskich umocnień w marcu 1343 r. było już w momencie rozpoczęcia prac budowlanych przestarzałe. W tym samym mniej więcej czasie bowiem do Europy dotarła nowa broń – armaty. Nic więc dziwnego, że zanim jeszcze dokończono długotrwały proces otaczania miasta murem, rejon od którego zaczęto, wymagał modernizacji. Tak zaczęła się fascynująca opowieść o gdańskich fortyfikacjach, które wznoszono i rozbierano, poprawiano i ulepszano przez wieki, a wszystko po to, by ochronić wspaniałe portowe miasto przed zachłannością władców obcych, a czasem nawet swoich własnych.</p>
<div id="attachment_8276" class="wp-caption alignleft" style="width: 570px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/156_131.jpg"><img class="size-full wp-image-8276" title="Rozpoczęcie prac przy budowie gotyckich fortyfikacji w Gdańsku " src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/06/156_131.jpg" alt="" width="560" height="338" /></a><p class="wp-caption-text">Scena z rozpoczęcia prac przy budowie gotyckich fortyfikacji pędzla Ernsta Roebera z Düsseldorfu </p></div>
<p>Kiedy pod koniec XIX w., w ramach reinterpretacji gdańskiej historii w kierunku "wiecznie niemieckiego Gdańska", tworzono także odpowiednią ikonografię, zamówiono ogromne malowidła, które ozdobić miały przebudowaną Salę Wety Ratusza Głównomiejskiego. Tematem sześciu obrazów miały być istotne wydarzenia z niemieckiej historii miasta. Tak ważnego momentu, jak położenie kamienia węgielnego pod miejskie mury nie mogło oczywiście w tym katalogu zabraknąć. Pędzel Ernsta Roebera z Düsseldorfu wyczarował romantyczną i patriotyczną wizję sceny rozpoczęcia prac przy budowie gotyckich fortyfikacji, która zdobiła ścianę Sali Wety aż do końca II wojny światowej. Rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod miejskie mury czczona była od 1925 r. przez wywieszenia flag państwowych Wolnego Miasta.</p>
<p>Ceglane fortyfikacje sprzed ponad sześciuset lat, zachowane w licznych fragmentach, częściowo oryginalne, częściowo zrekonstruowane, dodają niezwykłego klimatu Głównemu Miastu. Warto odbyć spacer wzdłuż ich linii, który zacząć można właśnie tam, gdzie przed 667 lat temu położono kamień węgielny pod ich budowę, czyli przy Baszcie Narożnej.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/przewodnik-po-gdansku-baszta-narozna-zalazkiem-gotyckich-fortyfikacji-gdanska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szlakiem umierających murów: Ulica Podwale Staromiejskie w Gdańsku</title>
		<link>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 May 2010 11:40:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[NaGo]]></category>
		<category><![CDATA[fortyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[mur ceglany]]></category>
		<category><![CDATA[przytułek św. Ducha]]></category>
		<category><![CDATA[szlakiem umierających murów]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Podwale Staromiejskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6563</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że mamy sezon na niszczenie starych murów w Gdańsku. Nie tak dawno iBedeker.pl informował o tym, że ktoś pozyskuje cegłę rozbiórkową z muru bramy kolejowej przy Bastionie Żubr. Dzisiaj czujny informator dał mi znać, że coś podobnego dzieje się z fragmentem muru [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6567" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/05/mur07.jpg"><img class="size-large wp-image-6567 " title="Szlakiem umierających murów" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/05/mur07-1024x768.jpg" alt="" width="614" height="461" /></a><p class="wp-caption-text">ul. Podwale Staromiejskie</p></div>
<p>Wygląda na to, że mamy sezon na niszczenie starych murów w Gdańsku. Nie tak dawno iBedeker.pl informował o tym, że ktoś pozyskuje cegłę rozbiórkową <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://ibedeker.pl/na-goraco/oplyw-motlawy-remont-czy-dewastacja" target="_self">z muru bramy kolejowej przy Bastionie Żubr</a></span>. Dzisiaj czujny informator dał mi znać, że coś podobnego dzieje się z fragmentem muru o średniowiecznym jeszcze rodowodzie, który znajduje się tuż za budynkiem przytułku św. Ducha od strony Podwala Staromiejskiego.</p>
<p>Gdańskie fortyfikacje gotyckie, wznoszone od połowy XIV w. w znakomitej większości zostały rozebrane kiedy zastępowano je nowszymi rozwiązaniami obronnymi w XVI w. Wyjątkiem były gotyckie mury, baszty i bramy Głównego Miasta. Te zostały nie tylko zachowane, ale były nawet remontowane i utrzymywane w stanie gotowości do odparcia szturmu. Nie chodziło jednak o stworzenie wewnętrznego pierścienia obrony przed wrogiem oblegającym Gdańsk. Tymi, których miały zatrzymać stare mury obronne, byli mieszkańcy innych, poza Głównym Miastem, części gdańskiej aglomeracji.</p>
<p>Główne Miasto było najbogatszą częścią Gdańska. Różnice w zamożności poszczególnych części miasta, przyjmowane były jako coś oczywistego i akceptowane przez biedniejszych tak długo, jak najbiedniejsi z nich mieli co jeść. Kiedy nachodził kryzys, a te zdarzały się kiedyś równie regularnie, jak dzisiaj, cierpliwość biedoty kończyła się bardzo szybko. I właśnie wtedy z odsieczą przychodziła możliwość skutecznego odcięcia bogatego Głównego Miasta od jego biedniejszych przedmieść. Temu właśnie celowi miało służyć zachowanie średniowiecznych miejskich murów.</p>
<p>W całkiem niezłym stanie przetrwały zatem gotyckie fortyfikacje Głównego Miasta cały okres funkcjonowania gdańskiej kupieckiej republiki. W czasach pruskich zaczęły stopniowo popadać w ruinę, a w końcu zaczęto je rozbierać, żeby zwolnić miejsce pod nową zabudowę, albo poprawić układ komunikacyjny miasta. Szansę na przetrwanie miały te fragmenty starych fortyfikacji, które uzyskały nowe przeznaczenie - tak było w przypadku wież i bram - albo zostały wykorzystane jako ściany nowych budynków - w tym celu wykorzystano całe odcinki średniowiecznych murów.</p>
<p>Mury te, ukryte przez dziesięciolecia wśród XIX-wiecznej zabudowy, odsłonięte zostały w całej swojej, mocno wprawdzie wyszczerbionej, okazałości przez pożary 1945 r. W ramach podjętej po wojnie odbudowy, nie tylko nie zasłonięto na powrót ocalałe fragmenty miejskich murów, ale nawet wyeksponowano je w wielu miejscach, rezygnując z odtwarzania zasłaniającej je zabudowy. Niektóre fragmenty zostały przy tym zrekonstruowane.</p>
[[Pokaż jako pokaz slajdów]]
<p>Tak wygląda w skrócie historia gdańskich murów miejskich. Ich częścią jest mur, od którego zacząłem tę opowieść. Mur , który uniknął rozbiórki w XIX w. i zawalenia się razem z przylegającą do niego przed wojną kamienicą, niszczeje na naszych oczach. Wypadają z niego jedna po drugiej ciężkie, gotyckie cegły, których część leży po prostu na trawniku od strony ul. Podwale Staromiejskie, a część po drugiej stronie, w podwórkowej piaskownicy. Niektóre spośród tych cegieł ktoś układa w coś na kształt malutkiego sztapelka, miejmy nadzieję, że po to, by nie poniewierały się po okolicy, a nie po to by je stamtąd zabrać.</p>
<p>To świetnie, że tyle się w Gdańsku buduje nowych obiektów, że remontuje się drogi, a nawet zabytki (te przy głównych szlakach), ale wypadałoby się czasem zająć również stanem ewidentnych zabytków, choćby były tak niepozorne jak fragment gotyckiego muru. Tym bardziej, że mur taki jest, w odróżnieniu od sporej części budynków uchodzących za zabytkowe, całkowicie autentyczny i starszy od sporej części tego, co pokazuje się na co dzień turystom.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/na-goraco/szlakiem-umierajacych-murow-ulica-podwale-staromiejskie-w-gdansku/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wędrując ulicą Chlebnicką</title>
		<link>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 20:34:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław Kaczmarczyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Spacery]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Dirk Lilie]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Angielski]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Anielski]]></category>
		<category><![CDATA[Długie Pobrzeże]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hans Kramer]]></category>
		<category><![CDATA[Jadwiga Łuszczewska]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Chlebnicka]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Piwna]]></category>
		<category><![CDATA[Wilhelm Jacobsen]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedanie Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[ławy chlebowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=6044</guid>
		<description><![CDATA[Ulica Chlebnicka jest jedną z głównych ulic układu urbanistycznego Głównego Miasta. Wzmiankowana była  już w połowie XIV wieku, jako mieszcząca osiedle piekarzy. Znajdowały się tu tzw. ławy chlebowe, gdyż ten sposób sprzedaży był najpopularniejszy. Często sprzedawano również bezpośrednio z domów piekarzy, a w soboty ogłaszano [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6054" class="wp-caption alignleft" style="width: 207px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3073.jpg"><img class="size-medium wp-image-6054" title="Dom Angielski" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3073-197x300.jpg" alt="" width="197" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Dom Angielski</p></div>
<p>Ulica Chlebnicka jest jedną z głównych ulic układu urbanistycznego Głównego Miasta. Wzmiankowana była  już w połowie XIV wieku, jako mieszcząca osiedle piekarzy. Znajdowały się tu tzw. ławy chlebowe, gdyż ten sposób sprzedaży był najpopularniejszy. Często sprzedawano również bezpośrednio z domów piekarzy, a w soboty ogłaszano wolny targ na chleb, który odbywał się przy ul. Św. Ducha niedaleko Kościoła Mariackiego. Tak jak w innych dziedzinach, tak w piekarnictwie wykształciły się specjalizacje: od wyrabiających razowiec po producentów sucharów i białego pieczywa. Na przestrzeni kilku wieków, cech piekarzy zdobył sobie w mieście pozycję tzw. cechu głównego (jednego z czterech), których reprezentanci wchodzili z urzędu w skład władz (Trzeciego Ordynku).</p>
<p>Po wejściu na ul. Chlebnicką z Długiego Pobrzeża, na pierwszy plan wysuwa się „drapacz chmur” pod nr 16, zwany Domem Anielskim lub Angielskim.</p>
<p><strong>O życiu zabytku słów kilka …</strong></p>
<p>Kiedy bogaty  kupiec westfalski Dirk Lilie (Lygle) wżenił się w rodzinę Rosenbergów, a jednocześnie prowadząc interesy rodziny Loitzów  dorobił się sporego majątku, stać go było na zakup podwójnej działki na ul. Chlebnickiej i budowę nowej kamienicy. Zatrudnił wybitnego architekta Hansa Kramera (autora Bramy Wyżynnej), a ponieważ działka była duża, więc puścił on wodze fantazji i stworzył największą na tamte czasy kamienicę gdańską. Prace trwały 3 lata i  zakończyły się w 1570 roku. Zaledwie 16 lat cieszyła się nowym domem rodzina Lilie (Lygle), gdyż najpierw bankructwa rodziny Loitzów w latach 70-tych XVI wieku, a później kłopoty finansowe samego Dirka i śmierć jego żony zrujnowały ich. Wielokrotnie zmieniają się właściciele, którzy w latach 1640-90 dzierżawią sień angielskim kupcom na miejsce zebrań i modlitw. Wtedy to pojawiła się nazwa Dom Angielski, co przypisuje się często podobieństwu słów anielski-Engelische (od figury anioła na szczycie budynku) i angielski-Englische. Od końca XVIII wieku do początków XX wieku służył za hotel, w którym mieszkali m.in. Julian Ursyn Niemcewicz, oraz Jadwiga Łuszczewska – Deotyma. Ta ostatnia to autorka książki „Panienka z okienka”, której akcja toczy się w Gdańsku.</p>
<p>II wojna światowa przyniosła ogromne zniszczenia Domu Angielskiego, a usunięto je dopiero w latach 70-tych. Po odbudowie to jednak nie gwar prowadzonych tam interesów można było usłyszeć, lecz codziennego życia studenckiego, gdyż ten „renesansowy drapacz chmur” stał się domem akademickim.</p>
<div id="attachment_6057" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3070.jpg"><img class="size-large wp-image-6057 " title="Przedproże Domu Angielskiego" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3070-1024x682.jpg" alt="" width="614" height="409" /></a><p class="wp-caption-text">Przedproże Domu Angielskiego</p></div>
<p><strong>Ważne daty:</strong></p>
<p>1565 r.       - Dirk Lilie (Lylge) staje się właścicielem parceli</p>
<p>1568-70 r. -  budowa obecnego budynku</p>
<p>1586 r.       - Dirk Lilie (Lylge) opuszcza kamienicę, która  później wielokrotnie zmienia właścicieli</p>
<p>1640-90 r.  - sień  wykorzystują na nabożeństwa i zebrania kupcy  angielscy</p>
<p>1772 r.       -  adaptacja kamienicy na hotel</p>
<p>1924-28 r. - kapitalny remont budynku</p>
<p>1945 r.      -  zniszczenie budynku</p>
<p>1970-75 r. -  odbudowa i przekazanie na Dom Studencki dla żaków  gdańskich uczelni artystycznych</p>
<p><strong>Architektura:</strong></p>
<p>Renesans niderlandzki.</p>
<p><strong>Budowniczowie:</strong></p>
<p>Projekt – Hans Kramer</p>
<p>Dekoracje rzeźbiarskie –  Wilhelm Jacobsen z Brukseli.</p>
<div id="attachment_6063" class="wp-caption alignright" style="width: 227px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3064.jpg"><img class="size-medium wp-image-6063" title="Brama cmentarna" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/04/IMG_3064-217x300.jpg" alt="" width="217" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Brama cmentarna</p></div>
<p>Idąc dalej, po tej samej stronie ulicy pod nr 14, mijamy późnogotycką kamienicę zwaną Domem Schlieffów. Tym zagrożonym rozbiórką cennym zabytkiem zainteresował się dwór króla Fryderyka Wilhelma III i tym samym w 1824 r. rozłożona na „ …272 ciosy kamienne, 15 elementów towarzyszących, jedno drewniane, szczelinowe okno znad drzwi wejściowych i 21 różnych prętów żelaznych”, dotarła drogą wodną do Poczdamu, gdzie na Pawiej Wyspie została wkomponowana w wieżę (tworząc jej lico) rozbudowanego pawilonu mieszkalnego, tzw. Domu Kawalerów. Do dziś można ją tam oglądać. Obecna fasada kamienicy przy ul. Chlebnickiej 14 jest wiernie odtworzoną kopią.</p>
<p>Dochodzimy na wysokość Kościoła Mariackiego, gdzie ul. Chlebnicka przechodzi w ul. Piwną. Stoi tu brama dawnego cmentarza przykościelnego. Po drugiej stronie ulicy, na tyłach Dworu Artusa, u zbiegu ulic Piwnej i Chlebnickiej, znajdował się tzw. Targ Wąchany, którego nazwa wzięła się od sprawdzania węchem świeżości oferowanych tu produktów spożywczych. Kamienica przy ul. Chlebnickiej 2 mieściła Szkołę Mariacką dla pauprów (biedaków).</p>
<p><strong>Autor: Jarosław Kaczmarczyk</strong></p>
<p><strong><em>Źródła:</em></strong></p>
<p>1. F. Mamuszka – Gdańsk i okolice.</p>
<p><em>2. A. Januszajtis, Z. Jujka -  Z uśmiechem przez Gdańsk.</em></p>
<p><em>3. A. Januszajtis – Mleka dzbany nieśli na Targ Wąchany. „Gazeta Wyborcza” 10.03.2006</em></p>
<p><em>4. Historia Gdańska  tom 2.– pod red. E.Cieślaka.</em></p>
<p><em>5. J. Friedrich – Gdańskie zabytki architektury do końca XVIII wieku.</em></p>
<p><em>6. A. Kościelecka, P.Dzianisz – Nadbałtyckie spotkania.</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/spacery/zwiedzanie-gdanska-wedrujac-ulica-chlebnicka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielka Zbrojownia &#8211; przewodnik po Gdańsku</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 21:56:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Kowalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Abraham van den Block]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni van Obberghen]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Trójmiasta]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje turystyczne Gdańska]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Strakowski]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Targ Węglowy]]></category>
		<category><![CDATA[ul. Piwna]]></category>
		<category><![CDATA[warto zwiedzić w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Zbrojownia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=3768</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko się zaczęło od  … łaźni. W miejscu bowiem, w którym gdańszczanie w obawie przed zachłannymi Szwedami postawili pierwszy arsenał z prawdziwego zdarzenia, wcześniej znajdowała się łaźnia miejska. W powstałym magazynie broni - wielkiej sali przykrytej imponującym krzyżowym sklepieniem, wspartym na piętnastu granitowych filarach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3778" class="wp-caption alignleft" style="width: 378px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/IMG_0831.jpg"><img class="size-large wp-image-3778  " title="IMG_0831" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/IMG_0831-1024x682.jpg" alt="" width="368" height="245" /></a><p class="wp-caption-text">Herb z Wielkiej Zbrojowni</p></div>
<p>Wszystko się zaczęło od  … łaźni. W miejscu bowiem, w którym gdańszczanie w obawie przed zachłannymi Szwedami postawili pierwszy arsenał z prawdziwego zdarzenia, wcześniej znajdowała się łaźnia miejska. W powstałym magazynie broni - wielkiej sali przykrytej imponującym krzyżowym sklepieniem, wspartym na piętnastu granitowych filarach, rozgościły się militaria, którymi dysponowało miasto. Szczególnie ważni goście, którzy oglądali tutaj hakownice, falkonety, moździerze, kartaczownice, żelazne kule, garłacze i inny sprzęt napawający grozą, zapewne nabierali szacunku dla miasta. I taka też być może była polityka włodarzy miasta - zastraszenie ewentualnego wroga, a nie obawa przed potencjalnymi szpiegami.</p>
<p>Zbrojownia pełniła też  funkcję swego rodzaju muzeum techniki,  wojskowości, ale i  … sztuki. Ponad reprezentacyjną salą przyziemia, oczy cieszyły okazy białej broni, rycerskie zbroje, maczugi, kusze, urządzenie będące pierwowzorem pompy, części powozów czy karet, a wszystkiemu temu towarzyszyły porozwieszane na ścianach obrazy.</p>
<p>Niewątpliwa atrakcją Zbrojowni był swoisty teatr figur, czyli zbiór napędzanych mechanicznie manekinów, odzianych w stylowe szaty lub zbroje, które potrafiły niejednego gościa solidnie przestraszyć. Królową Marię Ludwikę Gonzagę przywitała figura żołnierza … wystrzałem z muszkietu.</p>
<p>Przez prawie dwieście lat arsenał był schronieniem dla rzeźby Wilhelma van den Blocka. Artysta otrzymał życiowe zlecenie od Zygmunta III na wykonanie pomnika jego ojca, króla Szwecji Jana III, ale z powodu trudności finansowych i wojen szwedzkich nie zdołał go ukończyć. Dopiero pod koniec XVIII wieku pomnik został wywieziony na drugi brzeg Bałtyku, do Uppsali.  Abraham van den Block upiększył zatem obiekt, w którym wcześniej azyl znalazło największe dzieło jego wielkiego ojca Wilhelma.</p>
<div id="attachment_3782" class="wp-caption alignleft" style="width: 624px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/zbrojownia.jpg"><img class="size-large wp-image-3782 " title="zbrojownia" src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2010/02/zbrojownia-1024x682.jpg" alt="" width="614" height="409" /></a><p class="wp-caption-text">Wielka Zbrojownia</p></div>
<p>Z wszystkim tym, co znajdowało się we wnętrzach zbrojowni bezwzględnie rozprawił się, długo wyczekiwany, Napoleon. Francuzi urządzili bowiem w Zbrojowni lazaret, a po ich odejściu z miasta okazało się, że wnętrza zostały ogołocone. Nie przestraszyła Francuzów, zdobiąca zachodnią pierzeję, kamienna postać Kozaka z mieczem w ręku, u stóp którego spoczywa głowa jego dowódcy Iwana Podkowy. Wąsaty wojak ściął swego dowódcę na rozkaz króla Stefana Batorego, a gdańszczanie uznali ten fakt za godny podziwu akt dyscypliny i poszanowania prawa. Napoleońscy żołnierze za nic sobie jednak mieli prawo, prawo własności.</p>
<p>Po powojennej odbudowie zabytek przeszedł w ręce artystów, co zapewne ucieszyło rzymską  boginię sztuki Minerwę, otaczającą opieką gdański arsenał. Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych, przemianowana z czasem na Akademię Sztuk Pięknych, przyciągała młodych artystów, którzy czynnie brali udział w procesie zmartwychwstawania miasta. Zbrojownia stała się jednak nie tylko symbolem pracy artystów lecz także życia kulturalnego Gdańska. Odbywały się tu przedstawienia teatralne, koncerty, wystawy, karnawałowe bale przebierańców i konkursy recytatorskie. Swoją działalność artystyczną rozpoczynali tu Zbyszek Cybulski, Jacek Fedorowicz, Bogumił Kobiela i Wowo Bielicki.</p>
<p>Na początku XXI wieku Zbrojownia odzyskała swoją dawną świetność. Konserwatorzy wzmocnili ceglane mury, kamienne rzeźby i detale architektoniczne, a dla nadania całości odpowiedniego blasku, zużyli dwa i pół tysiąca płatków 24-karatowego złota. Ostatnim elementem restauracji zabytku było zamontowanie pięciu turkusowych rzygaczy (rynien), wystających na trzy metry poza obręb budynku. Smocze pyski, stanowiące zakończenie rynien śmieją się w czasie deszczu z przechodniów, którzy z obawą spoglądają w ich kierunku. Rzygacze zostały zasklepione przez konserwatorów, o czym turyści ani gdańszczanie często nie wiedzą.</p>
<p><strong>Ważne daty:</strong></p>
<p>Koniec XVI w. - decyzja o budowie arsenału</p>
<p>1601-1609 r. - budowa obiektu</p>
<p>1699, 1768, 1911-1913 r. - istotne renowacje Zbrojowni</p>
<p>1945 r. - pożar wnętrza w wyniku działań wojennych</p>
<p>1947- 1965 r. - powojenna odbudowa</p>
<p>2004 - 2006 r. - gruntowna renowacja</p>
<p><strong>Architektura:</strong></p>
<p>Typowy przykład renesansu niderlandzkiego, obiekt zbudowany z czerwonej cegły holenderki, bogato zdobiony złoceniami i rzeźbami z piaskowca gotlandzkiego</p>
<p><strong>Budowniczowie:</strong></p>
<p>Autor projektu - Antoni van Obberghen</p>
<p>Kierownik prac budowlanych - Antoni van Obberghen, Jan Strakowski</p>
<p>Prace rzeźbiarskie - Abraham van den Block</p>
<p><strong>Przyciąga wzrok:</strong></p>
<p>Fasada od strony Targu Węglowego:</p>
<p>Czterosegmentowy układ elewacji przypominający patrycjuszowskie kamieniczki, kamienne portale ozdobione herbami podtrzymywanymi przez lwy, kopia rzeźby Kozaka z mieczem w ręku, postaci wojowników i pękające kule armatnie na szczytach</p>
<p>Fasada od strony ul. Piwnej:</p>
<p>Wysunięte ośmiokątne wieżyczki, wolno stojąca studzienka ozdobiona kratą, postać Minerwy – bogini sztuki i rzemiosła, kamienne portale ozdobione herbami podtrzymywanymi przez lwy, pięć rynien zakończonych smoczymi głowami, postaci halabardników na szczycie budowli, ozdobna attyka</p>
<p><em><strong>Źródła:</strong></em></p>
<p><em>1. Katalog Zabytków Sztuki - miasto Gdańsk</em></p>
<p><em>2. Jacek Friedrich, Gdańskie zabytki architektury do końca XVIII w.</em></p>
<p><em>3. Andrzej Januszajtis, Z uśmiechem przez Gdańsk</em></p>
<p><em>4. Piotr Mazurek,  <a href="http://www.spacery.gdansk.pl/" target="_blank">www.spacery.gdansk.pl</a></em></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/wielka-zbrojownia-przewodnik-po-gdansku/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Baszta Jacek</title>
		<link>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek</link>
		<comments>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 20:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aleksander Masłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obiekty]]></category>
		<category><![CDATA[Baszta Jacek]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikaner Turm]]></category>
		<category><![CDATA[Dominikanie]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Główne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Hala Targowa w Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[kościół św. Mikołaja]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy gdańscy]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnicy turystyczni]]></category>
		<category><![CDATA[spacer po Gdańsku]]></category>
		<category><![CDATA[tour Gdansk]]></category>
		<category><![CDATA[warto zwiedzić]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Gdańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ibedeker.pl/?p=2021</guid>
		<description><![CDATA[Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2024" class="wp-caption alignleft" style="width: 563px"><a href="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13.jpg"><img class="size-large wp-image-2024  " src="http://ibedeker.pl/wp-content/uploads/2009/12/Ansicht2004_13-768x1024.jpg" alt="" width="553" height="737" /></a><p class="wp-caption-text">Baszta Jacek</p></div>
<p>Baszta nazywana od z górą sześćdziesięciu lat „Jackiem”, to dawna narożna wieża obserwacyjno-obronna, zbudowana na przełomie XIV i XV w. Nazwa „Jacek” to inwencja nazewnicza z czasów powojennej polonizacji nazw miejscowych i topograficznych w Gdańsku. Jacek, do którego nazwa nawiązuje, to założyciel polskiej prowincji Dominikanów, św. Jacek Odrowąż. W ten sposób nawiązano do najdawniejszej historii miejsca, w którym wieża stoi. Wzniesiono ją bowiem dokładnie w miejscu odpowiadającym położeniu wejścia do pierwszego, nieistniejącego już kościoła św. Mikołaja, którego relikty oglądać można w podziemiach Hali Targowej. Ten właśnie kościół nadany został przez gdańskiego księcia sprowadzonym z Krakowa Dominikanom w 1227 r.</p>
<p>Jak zatem nazywała się wieża zanim otrzymała imię polskiego Dominikanina? Od połowy XIX w. aż do 1945 r. nazywano ją „Kiek en den Kök”, czyli „patrz do kuchni”. Tę osobliwą nazwę wyjaśniano w ten sposób, że miejscy strażnicy mogli z wysokości wieży zaglądać do kuchni klasztoru Dominikanów, dzięki czemu wiedzieli co mnisi gotują, co było niejednokrotnie źródłem plotek o obżarstwie, nieprzestrzeganiu postów i innych tym podobnych. Jeśli jednak przyjrzymy się  planowi rozkładu pomieszczeń w nieistniejącym klasztorze (znajdował się tam, gdzie obecnie stoi Hala Targowa i na placu między nią, a kościołem św. Mikołaja), z łatwością zauważymy, że z miejsca w którym stoi wieża do klasztornej kuchni w żaden sposób zajrzeć się nie dało.</p>
<p>W rzeczywistości nazwę „Kiek en den Kök” nosiła inna wieża, rozebrana w XIX w., której lokalizację wskazuje do dziś zarys jej przyziemia, zaznaczony na płytach chodnikowych pomiędzy halą a pawilonami przy Podwalu Staromiejskim. Wieża ta nosiła oficjalną nazwę „Dominikańskiej” (Dominikaner Turm), a odkąd spłonęła w początkach XIX w., stała pozbawiona dachu i obrośnięta roślinnością, co zyskało jej nazwę  „Doniczki” (Blumentopf). Skoro więc zwolniła się atrakcyjna nazwa „patrz do kuchni”, przeniesiono ją na sąsiednią, zachowaną do dziś, wysoką wieżę.</p>
<p>A jak nazywała się dzisiejsza „Baszta Jacek” w średniowieczu? Tego, jak na razie, nie udało się ustalić. Niektórzy twierdzą, że nie miała nazwy, co jest mocno wątpliwe, skoro była to najwyższa baszta ciągu fortyfikacji Głównego Miasta, a swoje nazwy miały wszystkie pozostałe. Czemu zatem nikt nie zanotował nazwy wieży? Te pytania pozostaną zapewne bez odpowiedzi jeszcze przez długi czas, o ile kiedykolwiek uda się komuś rozwikłać zagadkę oryginalnej nazwy „Baszty Jacek”</p>
<p>Wieża ta, będąca ośmiokątną w rzucie konstrukcją o trzydziestosześciometrowej wysokości, jest, jak wspomniano wyżej najwyższą basztą gotyckich fortyfikacji Głównego Miasta. Jej znaczna wysokość służyć miała umożliwieniu obserwacji z niej szerokiej okolicy, a zwłaszcza perspektywy doliny Potoku Siedleckiego (dzisiejszej ul. Nowe Ogrody i Kartuskiej). Z tamtej strony Gdańsk nie raz doczekał się niechcianych gości, więc obserwacja tego kierunku była kluczową sprawą dla bezpieczeństwa miasta.</p>
<p>Dzisiejsza „Baszta Jacek” ma 10 kondygnacji (wliczając w to podziemia i poddasze). Najwyższe piętro pod dachem wyposażone jest w tzw. machikuły, czyli urządzenia umożliwiające zrzucanie na atakujących pocisków pionowo wzdłuż muru. Umiejscowienie ich dookoła wieży świadczy o tym, że baszta miała oprócz funkcji obronnej i obserwacyjnej również znaczenie jako „ostatni punkt oporu”, pozwalający obrońcom zamknąć się w niej i razić wroga zbliżającego się do muru wieży. Ukształtowanie owych machikułów świadczy ponadto o tym, że baszta, jeszcze zanim jej militarne znaczenie stało się przeszłością, musiała mieć dodatkową kondygnację, bez której machikuły byłyby bezużyteczne.</p>
<p>Piękna wieża, odrestaurowana po II wojnie światowej ze zniszczeń, które na szczęście pozostawiły jej murowaną konstrukcję prawie nietkniętą, stoi dzisiaj na straży symbolicznej granicy między Głównym i Starym Miastem, przypominając o wielkiej przeszłości Gdańska i o zagadkach tej przeszłości. Od kilkudziesięciu lat mieści się w niej zakład fotograficzny. Nawet jeśli nie uda się nigdy rozwikłać tajemnic smukłej wieży, zasługuje ona na uwagę pod każdym względem, a by ją zobaczyć wystarczy tylko odrobinę wydłużyć trasę standardowej gdańskiej wycieczki.</p>
<p><strong>Autor: Aleksander Masłowski</strong></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ibedeker.pl/obiekty/baszta-jacek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
