Strona główna iBedeker

Z Chwinem o… Chwinie

1 gwiazdek2 gwiazdka3 gwiazdka4 gwiazdka5 gwiazdka (głosów: 1, średnia: 5,00 z 5)
Ładowanie ... Ładowanie ...
Stefan Chwin

Stefan Chwin

W kończącym się roku, w Filii Gdańskiej odbywały się spotkania z pisarzami, podejmującymi w swojej literaturze tematykę gdańską. Ostatnim bohaterem cyklu "Gdańska tożsamość: moje wybory. Rozmowy o książkach" był Stefan Chwin, autor uznanej powieści "Hanemann".

Profesor, w przeciwieństwie do poprzedników, nie przyniósł teczki ze swoimi ulubionymi książkami, za to pozwolił sobie na spóźnienie.

Po krótkim wstępie kierownika biblioteki - Zbigniewa Walczaka, Stefan Chwin zaczął snuć swoją bardzo ciekawą opowieść o dzieciństwie spędzonym w starej Oliwie, o orłowskiej szkole plastycznej, o zamiłowaniu do piękna i wrażliwości literackiej, ukształtowanej przez obcowanie z obrazem Memlinga "Sąd Ostateczny". Jak mówił, w młodości nie był oczarowany miastem swojego urodzenia. Zaczytywał się w Miniaturach Morskich i w opowieściach o średniowiecznym Gdańsku drukowanych na łamach Dziennika Bałtyckiego, pamięta lekturę "Opowieści gdańskich uliczek" Edgara Milewskiego, ale wciąż czuł do Gdańska dystans.

Pewne przełamanie stosunku do miasta spowodowała penetracja piwnic kamienicy przy ul. Poznańskiej, w której mieszkał. Natrafił tam na stare mapy, albumy nutowe, atlasy, zdjęcia i przedwojenną prasę, które zaczęły uruchamiać jego wyobraźnię. - To miasto zaczęło na mnie silnie działać - mówił, dodając jednocześnie, że było to miasto bardziej wyobrażone, niż rzeczywiste. Istniejący Gdańsk nie przypominał tego sprzed wojny - bogatego i pięknego. Na jego oczach powstawały betonowe bloki Przymorza, a funkcjonalizm wypierał XIX-wieczne formy. To go bolało wówczas, to samo boli go dzisiaj, kiedy patrzy na powstające wzdłuż Motlawy nowe obiekty.

Rozważania na temat architektury, podsycane przez reżyserującą spotkanie małżonkę profesora sprawiły, że jakby zabrakło czasu na właściwy temat spotkania - rozmowy o książkach. Owszem, profesor opowiedział o narodzinach Hanemana, ale sądząc po poprzednich spotkaniach, spodziewałam się raczej usłyszeć litanię tytułów innych autorów, aniżeli Stefan Chwin.

Lubię atmosferę panującą podczas spotkań w Filii Gdańskiej, ponieważ zawsze wyczuwam wzajemne zainteresowanie gości biblioteki i głównego bohatera. Niestety, tym razem zaproszony autor mówił przede wszystkim do siedzącej pod oknem pary znakomitych dziennikarzy i swojej małżonki Krystyny. Miałam wrażenie, że pozostali goście byli mu niepotrzebni...

Podziel się z innymi
  • Facebook
  • Wykop
  • Gwar
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Dodaj na śledzik.pl
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • email

Tagowane jako: , , ,

Odpowiedzi (2) »

  1. Cała prawda o Chwinie

  2. Gratuluję dowcipnej i prawdziwej recenzji ze spotkania, z niestety pozerami, małżeństwem Chwinów. Tak trzymać!

Skomentuj


Czas na iBedeker

Projekt iBedeker.pl jest dedykowany turystom, organizatorom wycieczek, pilotom i przewodnikom turystycznym, ale nade wszystko miłośnikom Gdańska, Sopotu i Gdyni.
Znajdziecie tu Państwo relacje z niszowych wydarzeń kulturalnych, związanych z popularyzowaniem wiedzy o wspomnianych miastach; multimedialną reklamę przewodników turystycznych, umożliwiającą organizatorom wycieczek dokonanie właściwego wyboru; propozycje spacerów po okolicy oraz opisy ciekawych miejsc, zabytków i budowli (czasami kontrowersyjnych).
Zapraszam Ewa Kowalska :-)