W poniedziałek rano  zachodnia część Trasy W-Z została oddana do użytku. Mieszkańcy pobliskich osiedli czekali na ten moment z utęsknieniem, ale  w pierwszych godzinach po wprowadzeniu zmian w ruchu, Węzeł Karczemki i jego okolice stały się poligonem doświadczalnym dla kierowców.

Przebudowa Węzła Karczemki, stanowiącego istotny fragment Trasy W-Z, jest szczególnie dotkliwą dla kierowców inwestycją, ale szczęśliwie dobiega końca. W poniedziałek, 10 października, Gdańskie Inwestycje Komunalne włączyły do ruchu skrzyżowanie ulic Otomińskiej, Kartuskiej i Kalinowej, co zbiegło się w czasie z istotnymi zmianami dokonanymi przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku. Z powodu częściowego zamknięcia ulicy Kartuskiej od Obwodnicy do ul. Szczęśliwej, ruch został poprowadzony nową łącznicą nad Obwodnicą i tymczasowym rondem w bezpośrednim sąsiedztwie Karczemek.

Węzeł Karczemki na nowo

O planowanych zmianach w organizacji ruchu wiedziałam z komunikatu prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku i… nie ryzykowałam zbyt wczesnego przejeżdżania przez węzeł. Pojawiłam się na nim dopiero po godz. 14, kiedy ruch się uspokoił, a sytuację panującą na nim w godzinach porannych znam jedynie z relacji sąsiadów. Wyjazd w Karczemek zajmował podobno znacznie więcej czasu niż zazwyczaj, sznur samochodów jadących z kierunku Żukowa nie miał końca, a to przekładało się na trudności z włączeniem się do ruchu samochodów wjeżdżających z ul. Otomińskiej. Kiedy kierowcy pokonali szczęśliwie nowe skrzyżowanie, czekała ich znacznie gorsza niespodzianka – tymczasowe rondo, prowadzące w kierunku Łodzi i centrum Gdańska oraz na Obwodnicę w kierunku Gdyni.

Tu panowała przysłowiowa Sodoma i Gomora. Jeżdżący na pamięć kierowcy, w przekonaniu, że jadą do centrum Gdańska, wjeżdżali na jezdnię prowadzącą do Gdyni (drugi, zamiast pierwszy zjazd z ronda), zorientowawszy się w pomyłce zawracali, powodując tym samym spore zamieszanie.

YouTube Preview Image

W czasie, kiedy stojąc na obrzeżu jezdni, obserwowałam ruch pojazdów, zauważyłam inną prawidłowość. Kierowcy jadący z Gdańska, nagminnie wymuszali pierwszeństwo w stosunku do samochodów znajdujących się na tymczasowym rodzie.
Dyrekcji gdańskiego oddziału GDDKiA od dawna nie darzę sympatią, czego nie ukrywam, a to z powodu braku jakiejkolwiek reakcji na moje pismo wysłane w… maju.

List do GDDKiA

Tym razem jednak sądzę, że to kierowcy w znacznym stopniu są winni bałaganowi panującemu na dojeździe do węzła.

Nieco inna sytuacja panuje przy zjeździe z ul. Kartuskiej w ul. Otomińską. Brak stosownego oznakowania powoduje, że kierowcy nieświadomie wjeżdżają pod prąd ulicy prowadzącej do Kiełpina Górnego. Tę sytuację zgłosiłam już do GIK i jak sądzę, moja uwaga szybko zostanie uwzględniona (wszak to nie GDDKiA;))

Włączenie do ruchu nowych jezdni nie oznacza zakończenia całości inwestycji w tym rejonie. Trwają pracę związane z tzw. małą architektura – kończona jest budowa przystanków autobusowych, ścieżki rowerowej i chodników. Ostateczny termin zakończenia całej inwestycji to maj 2012 r.

Materiały prasowe GDDKiA