Kolejny zimowy spacer z przewodnikiem, wpisany w projekt Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (PROT) „Chodźmy na spacer” zaprowadził nas – uczestników, na tereny dawnej Stoczni Gdańskiej. W roli cicerone wystąpił Jarosław Żurawiński.

Dlaczego tak rzadko bywam na terenach stoczni? Sama nie znam odpowiedzi… W  ramach projektu „Akademia Stoczni w Gdańsku”, grupa społeczna Metropolitanka stoczniowe tereny zwiedzałam w 2013 roku, później postanowiliśmy z mężem na własną rękę poczuć historię miejsca, niestety zostaliśmy… skutecznie wyproszeni. Był to rok 2016. Trochę się wówczas na stocznię obraziłam:)

Tereny stoczniowe, luty 2016 r.

Tereny stoczniowe, luty 2016 r.

Lutowy spacer z przewodnikiem Jarosławem Żurawińskim otworzył mi oczy! Wstyd się przyznać, ale NIE WIEDZIAŁAM, że w październiku 2018 r., dzięki współpracy Stoczni Cesarskiej Development i Morskiej Fundacji Historycznej, został zainaugurowany szlak zwiedzania. A zatem nikt już mnie stamtąd nie wyrzuci, świetnie!:)

Wędrówka „Chodźmy na spacer” tradycyjnie rozpoczęła się w siedzibie PROT, czyli w Bramie Wyżynnej. Tutaj przewodnik Jarosław Żurawiński zaczął swoją opowieść o przemyśle stoczniowym w Gdańsku. Trzeba pamiętać, że najstarsze miejsce budowy statków znajdowało się na Starym Przedmieściu (Lastadia), w następnych latach stopniowo przenosiło się na północ. Spacer dotyczył dziejów przemysłu stoczniowego po roku 1844, a więc od narodzin Stoczni Cesarskiej. 

Pierwszy przystanek na trasie spaceru był przy siedzibie NSZZ „Solidarność” – tu przy ul. Wały Piastowskie można dotknąć do fragmentu muru otaczającego dawniej Stocznię Gdańską oraz Muru Berlińskiego, będącego symbolem tzw. żelaznej kurtyny. W podziemiach siedziby NSZZ „Solidarność” przez kilka lat prezentowana była wystawa „Drogi do Wolności”, która w roku 2014 została przeniesiona do Europejskiego Centrum Solidarności.

Ulica Doki. Powstałe tu w latach 60. XX wieku dwa wieżowce były przeznaczone dla stoczniowców, ale nie tylko. Zamieszkali w nich funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa i milicji, ale także towarzysze nadzorujący budowy statków dla ZSRR. 

Budowa Pomnika Poległych Stoczniowców Grudnia 1970 roku była jednym z pierwszych postulatów sierpniowych 1980 roku.  Żądano wówczas przywrócenia do pracy Lecha Wałęsy i Anny Walentynowicz, podwyżki o kwotę 2 tys. zł, gwarancji nierepresjonowania strajkujących oraz wprowadzenia zasiłków rodzinnych identycznych jak w MO. Pierwotny projekt pomnika, autorstwa Bogdana Pietruszki, zakładał powstanie czterech krzyży, ostatecznie 16 grudnia 1980 r. odsłonięto pomnik autorstwa zespołu: Bogdan Pietruszka, Elżbieta Szczodrowska-Peplińska, Robert Pepliński i Wiesław Szyślak.

Brama Nr 2 Stoczni Gdańskiej. To przed nią zginął pierwszy stoczniowiec w grudniu 1970 roku, to z tego miejsca ujęto ziemię pod budowę pomnika. 

Wchodzący na teren stoczni mieszkańcy i turyści rzadko zwracają uwagę na tablicę umieszczoną na dawnym Biurze Przepustek Stoczni Gdańskiej…

Budynek Europejskiego Centrum Solidarności jest pierwszym, nowym obiektem powstającego na nowo Młodego Miasta. Vis-a-vis niego stał dawniej budynek dyrekcji Stoczni Gdańskiej i szpitala. Oba obiekty zostały wyburzone w związku z planami stworzenia tzw. Drogi do Wolności, czyli pieszo-rowerowej promenady prowadzącej przez tereny dawnej Stoczni Gdańskiej.

Tuż za ul. Ks. Jerzego Popiełuszki znajduje się tablica informująca o powstaniu Szlaku Stoczni Cesarskiej.

Wędrując w głąb planowanej Drogi do Wolności przewodnik zatrzymał się przy dawnym barze, który stanowił swoiste centrum życia stoczni. To tutaj, w czasach kryzysu, można było kupić świeże bułki (sprzedawano ich 50-70 tysięcy dziennie), krupnioka czy „cwaniaka”, czyli salceson.

Jarosław Żurawiński snuł w tym miejscu opowieść o trzech stylizowanych wręgach zwanych „żebrami Lenina”; o RKS Stoczniowiec, z którego wywodzą się między innymi: Dariusz Michalczewski, Adam Korol i Andrzej Szarmach; czy o kinie Panorama (przy Bramie nr 1)

– Ta droga prowadzi mostem pontonowym na Wyspę Ostrów, ale my-stoczniowcy zawsze mówiliśmy „na Holm”. Jeśli ktoś używał określenia „Ostrów”, to znaczyło, że nie był stąd – mówił przewodnik.

Po lewej stronie (przed wejściem na most) znajduje się dok, który stanął tu w 1915 roku, a po prawej widać nabrzeże wyposażeniowe z  żurawiem, na którym ma powstać platforma widokowa.

Dok stoczniowy z 1915 roku

Dok stoczniowy z 1915 roku

Przy nabrzeżach od dłuższego czasu cumują dwa norweskie kablowce. Powód jest jeden – „parkowanie” w Gdańsku jest tańsze niż w Norwegii. 

Przed halą wyposażeniową (z tego miejsca dwa lata temu mnie wyrzucono), przewodnik opowiadał o rodzajach wydziałów w stoczni i wielu osobom uświadomił, że wodowanie nie oznacza końca budowy statku. Jego wyposażanie jest zawsze bardzo wymagającym i czasochłonnym procesem.

– Proszę zwrócić uwagę na tę fantastyczna architekturę, zwaną architekturą dworcową – kontynuował narrację cicerone.

Na szlaku nietrudno zauważyć drogowskazy – współczesne, ale i te autorstwa W. I. Lenina…

Ostatnim elementem spaceru miała być wizyta w Sali BHP. Zanim jednak tam doszliśmy, zatrzymaliśmy się na placu pomiędzy budynkiem dyrekcji stoczni a remizą strażacką (dawniej wozownią). W planach dewelopera zaniedbany dzisiaj plac ma być zorganizowaną przestrzenią publiczną. 

Siedziba dyrekcji stoczni

Siedziba dyrekcji stoczni

 

Remiza strażacka

Remiza strażacka

Historyczna Hala BHP – elewację budynku zdobią wizerunki trzech pracowników stoczni – nitera, inżyniera i spawacza.

W największej sali zachowały się oryginalne stoły i krzesła. To tu właśnie 31 sierpnia 1980 roku podpisano Porozumienia Gdańskie.

Duża atrakcją jest podświetlana makieta Stoczni Gdańskiej. 

A nad całością wciąż czuwa (w geście Lecha Wałęsy) – Solidariusz.

Przewodnik Jarosław Żurawiński potrafi „zarażać stocznią” – to pewne. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się zapisać na spacer w jego towarzystwie. Teraz czekam na kolejne wędrówki z cyklu „Chodźmy na spacer”. Tymczasem polecam uwadze…

Zaproszenie od Morskiej Fundacji Historycznej:

W czasie ferii zimowych od 12 stycznia do 24 lutego, w każdą sobotę i niedzielę w godzinach od 10:30 do 12:00 i od 13:00 do 14:30 Morska Fundacja Historyczna serdecznie zaprasza na zwiedzanie terenów dawnej Stoczni Gdańskiej z profesjonalnym przewodnikiem. Każda wycieczka rozpoczyna się przy historycznej Bramie II Stoczni Gdańskiej, obok kiosku z pamiątkami „Souvenire”.

Program zwiedzania:
Plac Solidarności, Pomnik Poległych Stoczniowców Grudnia 1970 roku, Szlak Stoczni Cesarskiej, dawna Stocznia F. Schichaua, most pontonowy, Stocznia Gdańsk SA i Muzeum Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Narracja przewodnika obejmuje podstawowe informacje historyczne oraz przyszłość Młodego Miasta.

Koszt wycieczki – cegiełka na cele statutowe MFH 10 zł/os.
Dla wszystkich uczestników certyfikaty udziału w wycieczce i niespodzianki, min. liczba uczestników 5 osób.

Zapisy drogą mailową na adres: mfh.gdansk@gmail.com
Informacja tel.: 605 871 609