Pamiętnik Budowy Stadionu w Gdańsku: Czas oświetlenia, żywopłotu, gładzi, parkietu i drenażu.

Już wkrótce teren wokół stadionu PGE Arena zazieleni się, bowiem pasy pomiędzy parkingami obsadzane są bukowym żywopłotem. Stosunkowo duże krzewy łagodzą surowy dotychczas charakter otoczenia bryły stadionu. Na płycie również można się niedługo spodziewać zieleni. Rury drenażowe spoczęły już we właściwym miejscu i w znakomitej większości są przykryte żwirem.

Po długiej przerwie zajrzeliśmy dzisiaj do piwnic, czyli poziomu technicznego, znajdującego się pod trybuną VIP. Przestronne dotychczas pomieszczenia wypełniły się plątaniną rur wszelakich, przez co optycznie szalenie się zmniejszyły. Ich znaczenia nawet nie próbowałam dochodzić…

YouTube Preview Image

W restauracji, w atmosferze trudnego do wytrzymania zapachu kleju, przyjrzałam się układanemu parkietowi. Póki co nie wygląda on imponująco, ale o ostatecznym efekcie zdecyduje cyklinowanie i lakierowanie. Nad restauracją, w lożach, trwa gładzenie ścian oraz szlifowanie posadzki pod wykładziny. Wciąż najmniej zmian zauważamy w fan pubie, chociaż dzisiaj akurat były montowane drzwi obrotowe.

– Pani przyjdzie za trzy godziny, będą gotowe – usłyszałam od pracujących przy nich panów.

A’propos ludzi. Od początku naszych wizyt na stadionie, spotykamy się z różną reakcją pracowników na nasz widok, a dokładnie widok aparatów i kamery. Najczęściej jednak jesteśmy przyjmowani z uśmiechem, mamy już wśród robotników swoich „znajomych”. Dzisiaj spotkaliśmy się z dwoma skrajnymi przypadkami. Pominę ten niemiły, a wspomnę o sympatycznym panu, który z wielkim zaangażowaniem opowiadał nam o montowanym systemie oświetlenia stadionu.

Boisko oświetli 288, a pomost techniczny 184 lampy. Tych typu Mundial 1 będzie 12 sztuk, Mundial 2 – 36 sztuk, Mundial 3 – 24 sztuki i Mundial 4 aż 216 – wszystkie one są o mocy 2 kW, a różnią się między sobą odblaśnikami. Oprócz tego instalowane są 84 lampy antypaniczne, świecące się w razie pożaru, połączone kablem niepalnym (pomarańczowym). Nasz rozmówca opowiadał o wadze lamp (15 kg bez oprawy), typach kabli  i sposobie ich łączenia. Oczywiście nie wszystko zapamiętałam, zwłaszcza, że dziedzina to dla mnie mocno tajemna… Jedno jest pewne, po rozmowach takich jak dzisiejsza, z przyjemnością wracamy na budowę. Dziękujemy wszystkim tym, którzy się do nas uśmiechają, a dla tych z panów, którym przeszkadzamy, niech pocieszeniem będzie, że budowa naprawdę dobiega końca.

Budowa stadionu PGE Arena tydzień po tygodniu

Bardzo dziękuję Bartoszowi Krasińskiemu, Pawłowi Nowakowi i Kamilowi Kuźmińskiemu za zdjęcia i film z dachu stadionu;)