Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Gdańska mieli rzadką okazję zobaczenia z bliska, niedostępnego na co dzień, młyna nr VI na Potoku Oliwskim. Naszym przewodnikiem po restaurowanym obiekcie był Mirosław Piskorski z TPG i stanowiliśmy bodajże pierwszą, zorganizowaną grupę, której dane było podziwiać uroki tego, przytulonego do Parku Oliwskiego, zakątka.  Było to możliwe dzięki niezwykłej uprzejmości właściciela obiektu i staraniom władz towarzystwa.

W przyszłości na terenie przylegającym do młyna ma powstać niewielki hotelik z winiarnią, a już dzisiaj na butelki z napojem Bachusa czeka, ulokowana pod dworkiem, kamienno-ceglana piwniczka.

YouTube Preview Image